Archiwa tagu: nałóg

Nasz chłopak

Od zawsze byliśmy lojalni wobec ojca. On był silniejszy. Baliśmy się go. Potrzebował nas. Jego aprobata zawsze znaczyła więcej niż akceptacja matki – dodawała mi wartości.

J.D. Vance opowiedział własną historię – chłopaka, który wbrew wszelkim okolicznościom wyrwał się z biedy, patologii, narkomanii czy alkoholizmu (Elegia dla bidoków). To optymistyczne, ale w dużej mierze stało się tak dzięki determinacji jego dziadków. Sami niewykształceni rozumieli, że edukacja da mu pewną szansę w przyszłości. Na jednego Vance’a przypada pewnie dziesiątki innych kolegów, którzy mogli nie mieć takiego szczęścia. Uzależnieni rodzice, brak stałej pracy, brak jakichkolwiek perspektyw. 

Takim pechowcem mógłby być główny bohater powieści Daniela Magariela Nasz chłopak. Poznajemy go w chwili, gdy wraz z ojcem i starszym bratem opuszczają Kansas w poszukiwaniu nowego domu. Są tuż po rozwodzie, w wyniku, którego ojciec uzyskał prawa do opieki nad synami. Czytaj dalej Nasz chłopak

Podziel się

Instrukcja dla pań sprzątających

Nie powinno być niczym zaskakującym, że na odbiór lektur ma wpływ nastrój, otoczenie, doświadczenie i tysiące innych rzeczy. Gdy kilka miesięcy temu dwukrotnie rozpoczynałem Instrukcję dla pań sprzątających Lucii Berlin, wyjątkowo nie mogłem się na niej skoncentrować. Coś mi nie pasowało, nie byłem w stanie się skupić, nie mogłem wejść w ten świat. Jakiś czas później podobnie się czułem przy Mirandzie July (Pierwszy bandzior). Co ciekawe, miałem wrażenie, że ten stan nie jest związany z książką, jej stylem, czy tematami, tylko właśnie ze mną. Postanowiłem ją odłożyć na jakiś czas i spróbować ponownie, podobnie jak Pierwszego bandziora. Wróciłem po dłuższej przerwie, w luźniejszym wakacyjnym okresie i  nagle się okazało, że czyta mi się te opowiadania zupełnie inaczej. Wchodzę gładko w opisany świat. Coś sobie zaznaczam, notuję. Choć w pewnym momencie nuży mnie już ten świat alkoholików, narkomanów bohaterów amerykańskiego południa (wiele rzeczy bardzo bliskie tzw. Polski B), żyjących z prac dorywczych, albo przedstawicieli zawodów znajdujących się najniżej na drabinie społecznej. Pozbawionych nadziei i złudzeń. Czytaj dalej Instrukcja dla pań sprzątających

Podziel się

Requiem dla snu

– Gdybyś tylko dał znać, że wychodzimy, natychmiast bym stamtąd wyszła.

Taka była reakcja mojej żony po zakończeniu seansu. Był 2000 rok. Poszliśmy na film, który nas oboje przemielił. Requiem dla snu Darrena Aronofsky’ego. Do dziś uważam, że jest film, który warto dać do obejrzenia nastolatkom (ale co najmniej od 16 lat, ze względu na kilka zbyt ostrych scen), żeby spojrzeć na narkotyki z nieco innej perspektywy. Czytaj dalej Requiem dla snu

Podziel się