Archiwa tagu: kuchnia

Sałatka z mango, awokado i sera pleśniowego.

Mamy wiosenną eksplozję kolorów. Drzewa i krzewy kwitną biało, różowo, żółto w przeróżnych odcieniach. Do tego zieleń w dziesiątkach wariantów. Zanim jednak pojawią się nasze owoce, warto dopasować się do tych kolorów. Trafiłem w sklepie na mango. Po lekkim dotknięciu miałem przekonanie, że będzie doskonale dojrzałe. Do tego awokado, granat (dzięki Ottolenghiemu), i to co istotne w sałatach owocowych, pieprz, pieprz, pieprz. Czytaj dalej Sałatka z mango, awokado i sera pleśniowego.

Romanesco z czosnkiem i cytryną

Pamiętam wciąż, gdy pierwszy raz zobaczyłem to cudo w sklepie. To było tuż po upadku PRL-u, gdy w sklepach pojawiały się coraz cudowniejsze produkty. Czasy studenckie, budżet raczej ograniczony i to COŚ. Odmienne od całej reszty. Warzywo z kosmosu. Fraktalne, z niesłychaną zielenią, włoską nazwą. Był niesłychanie drogi – zwłaszcza na studencką kieszeń.  Zielony kalafior romanesco, wciąż nie jest zbyt popularny, choć pomijając sam egzotyczny wygląd, jest niebywale smaczny. Delikatniejszy niż kalafior i nieco inny niż brokuł. Można się uprzeć, że ma w sobie trochę smaków jednego i drugiego, ale jednak nie. Ten przepis na pieczoną wersję, wyskoczył jako pierwszy. Ponieważ lubię kuchnię o której Wojciech Nowicki napisał kiedyś “kuchnia poziomu 0”. To ten najprostszy sposób, którego esencją jest świeżość produktu. Zwykle wystarcza sól, pieprz, oliwa i jakaś cieplna obróbka. Czytaj dalej Romanesco z czosnkiem i cytryną

Ośmiornica w sosie z awokado

Miałem w zamrażarce wolne macki ośmiornicy. W trakcie gotowania, pomyślałem sobie, że może jednak zrobię jakiś inny sos, niż tylko to klasyczne przesmażenie na oliwie z czosnkiem i natką. W głowie mi świtał cudownie aksamitny sos w restauracyjce w Erice, którą prowadził kuzyn człowieka, od którego wynajmowaliśmy mieszkanie w czasie pobytu na Sycylii. Czytaj dalej Ośmiornica w sosie z awokado

Bakłażan na ostro

Próbuję sobie przypomnieć jakąś wersję bakłażana, której nie lubię i mi nie wychodzi. Choć u nas dominuje w zasadzie w sklepach jeden gatunek, zaś praktycznie nie pojawiają się niesłychanie delikatne białe lub jasnofioletowe, wystarczają mi w zupełności. Dzisiejszy przepis należy do moich ulubionych. Prosty, aromatyczny, przepyszny. Z książki Szczypta smaku…Indie, wydanej lata temu przez Wega Delbana Polska – wydawnictwa, które pojawiło się na chwilę, wydało kilka niezłych książek kucharskich i … szybko wylądowały w taniej książce, a wydawca się zamknął.

W każdym razu od pierwszego razu, gdy zrobiłem to danie, zawsze mam w kuchni nasiona kopru włoskiego. Czytaj dalej Bakłażan na ostro

Brukselka z tofu

Brukselka niezmiennie będzie kojarzyła mi się z P. Jak wielu facetów, których czas młodości przypadł na czas PRL-u, próbował unikać wojska. W tym celu wybierało się przeróżne – czasem dziwne szkoły. P. wylądował w jakiejś rolniczej. Jedną z prac, jaką miał napisać dotyczyła uprawy brukselki. I jak opowiadał: – ja nawet nie wiedziałem, jak to rośnie. Te małe główki na grządkach wyrastają? Czytaj dalej Brukselka z tofu

Brokuł i sery [aktualizacja: Kalafior i sery]

W sklepie na “B” zobaczyłem wędzoną scamorzę. To włoski ser, pochodzący z południa Włoch (Apulia, Kalabria). Skojarzyłem niemal natychmiast z jakimś przepisem, w którejś z książek Ottolnghiego i okazało się, że w Obfitości jest frittata z kalafiorem i właśnie wędzoną scamorzą.

Czytaj dalej Brokuł i sery [aktualizacja: Kalafior i sery]