Archiwum kategorii: Poradniki

Wychowanie przy ekranie

Bardzo dobra i potrzebna, choć irytująca książka. Tak w dużym skrócie mógłbym podsumować Wychowanie przy ekranie Magdaleny Bigaj. Nie mogę sobie przypomnieć, co skłoniło mnie do jej zakupu. Musiało to być jakieś dobre słowo, bo niestety takich pozycji się obawiam. W przypadku wielu autorów i autorek – zwłaszcza polskich – poradniki Jak przygotować dzieci do życia w sieci (tak brzmi podtytuł), są często zbiorem zasad i zaleceń nierealnych do wprowadzenia. “Zainstaluj program ochrony rodzicielskiej”, “Wprowadź limit maksymalnie godzina dziennie przy ekranie” i różnego rodzaju wskazówki, które często wykluczają fakt, że dzieci, a zwłaszcza nastolatki wchodzą z nami w interakcje. Złoszczą się, irytują, próbują nas oszukiwać, mają dostęp do smartfonów kolegów, a przede wszystkim zapominają, że w dzisiejszym świecie telefony komórkowe są ważnym elementem codziennego funkcjonowania. Czytaj dalej Wychowanie przy ekranie

Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika

To moja druga książka Stephena Kinga! Ponieważ literatura tego rodzaju raczej mnie nie interesuje, z premedytacją omijałem latami utwory króla horrorów. Kilka lat temu sięgnąłem po Lśnienie, które mnie jednak rozczarowało. Wciąż jednak mam plan, żeby podejść jeszcze raz. Na razie udało mi się to dzięki nietypowej pozycji jaką jest Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika. W tym wypadku miałem ogromną przyjemność. Czytaj dalej Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika

Toksyczna pozytywność

Zabieram się do tego tekstu już od kilku dni. I im więcej mija czasu, tym bardziej nie chce mi się spisywać wrażeń, po książce, która zapowiadała się obiecująco, a okazała się raczej marna.

Whitney Goodman jest psychoterapeutką, instagramerką i autorką książki Toksyczna pozytywność. Całość zapowiada się zupełnie nieźle. Autorka we wstępie opisuje początki swojej kariery terapeutycznej i zderzenie rzeczywistości z wyobrażeniami o tej pracy. Zwłaszcza, że miała wrażenie, że odróżniała się od pewnego specyficznego wizerunku terapeutki. Czytaj dalej Toksyczna pozytywność

Jestem inny

Kiedy jesteś dzieckiem, ludzie śmieją się z twoich wyjątkowych pasji. Ale kiedy już dorośniesz, twoje zainteresowania sprawiają, że stajesz się prawdziwym ekspertem w tym, co kochasz – wszyscy przychodzą do ciebie po radę. 

John Elder Robison autor świetnej autobiografii Patrz mi w oczy, postanowił kilka lat temu napisać swego rodzaju poradnik dla osób w spektrum autyzmu, ich rodzin i teraputów. Każdy kto zna jego własną historię z autobiografii oraz kolejnej części poświęconej wychowaniu syna (Wychowując Misiaka) znajdzie tu dużo znanych już wcześniej wątków. Ale Jestem inny może faktycznie służyć jako poradnik dla osób, które z różnych powodów znalazły się w świecie spektrum autyzmu. Może nawet bardziej skorzystają na tej książce nie te osoby, które otrzymały taką diagnozę, ale właśnie wszyscy dookoła. Robison otrzymał diagnozę “zespół Aspergera” jako dojrzały, czterdziestoletni mężczyzna (dziś zgodnie z nową terminologią byłoby to zaburzenie ze spektrum autyzmu). Czytaj dalej Jestem inny

Perfekcyjni do bólu

Każdorazowo gdy trafiam na LinkedIn, jakiś motywacyjny cytat, którego autorem jest Steve Jobs uśmiecham się do siebie i korci, mnie żeby to skomentować. Wizjoner, w porządku. Rewolucjonista – OK. Ale również niesłychanie toksyczny szef, poniżający ludzi, nie liczący się z ich uczuciami. W życiu prywatnym również trudny do uznania za autorytet. Ale dobrze brzmią wypowiadane przez niego zdania, bez tego kontekstu, a tylko w ujęciu “inspirujmy się Jobsem. Był kimś”. Koniecznie z frazą “wymagał od innych, ale i od siebie”.

W książce Perfekcyjni do bólu Margaret Robinson Rutheford przytacza podział perfekcjonizmu, zaproponowany przez Fletta, Hewitta i Mikaila – perfekcjonizm zorientowany na siebie, zorientowany na innych oraz perfekcjonizm usankcjonowany społecznie. Czytaj dalej Perfekcyjni do bólu

DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację

Dawno, dawno temu, jeszcze w XX wieku większość prac wykonywana była algorytmicznie, zaś pracowników motywowano za pomocą kija i marchewki, czyli naganami, zwolnieniami lub premiami. Pod koniec wieku coś się zmieniło i zauważono, że motywatory zewnętrzne często nie są tak skuteczne, więc dano pracownikowi nieco więcej swobody. W zasadzie jednak niewiele się zmieniło, a to błąd. W XXI wieku praca jest kreatywna, wymagająca elastyczności – heurystyczna, zaś doświadczenia wielu psychologów (głównie Edwarda Deci) pokazały, że jeśli ludziom zapłacimy za robienie czegoś co lubią, wykonają to gorzej niż ci, którzy będą mieli wewnętrzną radość z danego zadania. Czas więc na zmiany – pracownik powinien mieć mnóstwo swobody, elastyczności, ale oczywiście zagwarantowane uczciwe wynagrodzenie. Nie liczy się czas spędzony w pracy, tylko jej jakość.

Tak mniej więcej brzmi główna teza książki Daniela H. Pinka DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację. To nie jest zła książka. Może nawet być inspirująca, porusza ważne tematy, ale powtórzenie tego samego przez ponad dwieście stron, okraszone od czasu do czasu anegdotkami, przykładami lub żarcikami jest mimo wszystko nużące. Tezy zawarte w tej pracy wystarczyłyby na jeden solidny i wyczerpujący artykuł.  Czytaj dalej DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację

Mit charyzmy

Po lekturze Nauczyciela z Polski Jarka Szulskiego została mi całkiem zgrabna lista kolejnych pozycji do przeczytania. Kilka ksiażek było dostępnych na wyciągnięcie kliku. Zacząłem od Mitu chryzmy Olivii Fox Cabane. Szulski zachęcił mnie do jej lektury zestawiając ją jako jedną z najważniejszych dla niego książek, obok Ciszej proszę… Susan Cain. Ta druga książka dla mnie była również ważna i niesłychanie inspirująca. A jednak w przypadku Mitu charyzmy autorka nie jest w stanie mnie przekonać do swojej wizji.  Czytaj dalej Mit charyzmy

Nauczyciel z Polski

Wszyscy źli mogą nas nienawidzić, najważniejsze jednak, żeby wszyscy dobrzy nas kochali.

Pamiętam taką scenę, gdy mój młodszy syn właśnie zmieniał szkołę podstawową z jednej na drugą (po klasach I-IV w roku deformy gimnazjów). To był zdaje się pierwszy tydzień nowego roku szkolnego i miała się odbyć jakaś krótka klasowa wycieczka. Wokół autokaru grupki nauczycieli i uczniów i wyraźnie odróżniająca się jedna nauczycielka, na której te małe jeszcze dzieciaki wisiały niczym winogrona i zadawały dziesiątki pytań. Wyraźnie dobrze się czuły w jej towarzystwie. Czytaj dalej Nauczyciel z Polski

Cierpisz? Masz do tego prawo

Dokładnie rok temu, w lutym znalazłem niedaleko wału wiślanego miejsce pełne ciszy. Stawałem pośrodku polany z zaroślami otoczonymi lasem i stałem. Zależało mi tylko na tym, żeby czuć chłód. Polubiłem zimno, choć przez lata zdecydowanie wolałem, gdy dni są ciepłe, a nawet gorące. 

Przez ten rok odwiedziłem więcej zakątków w okolicach Wisły, Narwii i Buga niż przez dwanaście lat mieszkania w pobliżu rzeki. Najpierw była cisza i zimno. Później przyszło wsłuchiwanie się w głosy ptaków, fotografowanie ich, poznawanie zwyczajów. Gdy kilka dni temu stanąłem dokładnie w tym samym miejscu, co dwanaście miesięcy wcześniej było zupełnie inaczej. Nie chodziło już tylko o to, by stać i czuć chłód. Wsłuchiwałem się w odgłosy, których latami zupełnie nie słyszałem. Furkoczące skrzydła sikorek, gdzieś w oddali śmiech, a później stukanie dzięciołów, skrzeczące sójki. To był jeden ze sposobów radzenia sobie z żałobą.

Innym było czytanie wielu książek, dotyczących tego tematu. Przypadek sprawił, że jedna z agencji, z którą współpracuje nasze wydawnictwo podesłała mi w tamtym czasie jako propozycję książki Megan Devine, pod oryginalnym tytułem It’s Ok, That You Are Not OK. Koślawo wychodziło w tłumaczeniu ten świetny angielski zwrot, więc w polskiej wersji zdecydowaliśmy się na Cierpisz. Masz do tego prawo. Czytaj dalej Cierpisz? Masz do tego prawo

Jak się nie zabić i nie zwariować

Dowiedziałem się, że ta książka często pojawia się w rozmowach nastolatków zgłaszających się z problemami do poradni psychologicznych. Chciałem zobaczyć co takiego tam jest. Jak wygląda głos młodego pokolenia i tak sięgnąłem po Jak się nie zabić i nie zwariować Justyny Suchanek.

Nic więcej o niej nie czytałem, poza tym, że pojawiła się właśnie w rozmowie z moją znajomą. Lubię dawać się zaskakiwać. Tytuł brzmiał raczej, jak jednak z tych satyrycznych powieści o ciężkim życiu współczesnej kobiety, tymczasem jest to zapis wspomnień autorki z życia w rodzinie z ojcem alkoholikiem, kolejnych pobytów w szpitalu psychiatrycznym oraz nieudanych prób samobójczych. Czytaj dalej Jak się nie zabić i nie zwariować