Jak działają ludzie

Mówią, że pokój nastolatka “nie da się sprzątnąć”, że bałagan jest w tym wypadku pewną normą. Może łatwiej byłoby to zaakceptować, gdyby ów nastolatek nie przychodził i nieustannie nie pytał, gdzie są różne GDZIEŚ ZAGUBIONE rzeczy. 

Camilla Pang to biochemiczka, autorka książki Jak działają ludzie. W wieku ośmiu lat została zdiagnozowana jako osoba w spektrum autyzmu, z ADHD i zespołem lęku uogólnionego. Mieszanka dość wybuchowa. W każdym razie to wystarczyło, żebym po tę książkę sięgnął. Podobnie jak wiele innych pisanych przez osoby w spektrum autyzmu, pozwala często odnaleźć inną perspektywę, zrozumieć motywacje i zachowania innych osób (nie koniecznie wyłącznie w spektrum). Tylko, w przypadku tej książki miałem spory problem.

Czytam rozdział trzeci, w którym autorka opisuje swoje dziecięce oraz nastoletnie zmagania ze sprzątaniem i wymagającą tego sprzątania mamą. Zaczyna się dość zabawnie.

To, co dla niewprawnego oka wyglądało na chaos, dla mnie było jakby uszyte na miarę – wszystko znajdowało się tam, gdzie to ostatnio odłożyłam, spontanicznie uporządkowane tak, by zapewnić każdemu przedmiotowi optymalne miejsce, umożliwiające natychmiastowe użycie. Rzeczy leżące na środku podłogi nie zostały tam porzucone przypadkiem, ale po to, żebym miała do nich równie łatwy dostęp z każdego końca pokoju.

Następnie zaś zaczyna się to, co jest charakterystyczne dla autorki i jej książki. Zachwycona od najmłodszych lat nauką, dzisiejsza doktor biochemii próbuje pokazać, jak zrozumienie zasad fizyki pomogło jej wreszcie po latach zrozumieć trudne i zniuansowane relacje międzyludzkie oraz zachowania społeczne. W przypadku rozdziału o sprzątaniu Camilla Pang swój wywód zaczyna od mini wykładu dotyczącego termodynamiki.

Termodynamika to nauka o tym, w jaki sposób energia się porusza i jest przekazywana. Jej zasady mówią nam, że wszechświat pozostawiony sam sobie nieuchronnie staje się z czasem coraz bardziej nieuporządkowany. Wszystkie nasze wysiłki zmierzające do stworzenia porządku są walką z drugą zasadą termodynamiki, która głosi, że entropia (w uproszczeniu nieporządek) układu zawsze w naturalny sposób wzrasta, w miarę jak zmniejsza się ilość energii dostępnej do użytku. Możliwe więc, że bałagan w pokoju jest ostatecznie nie do uniknięcia, nawet jeśli bardzo się staramy.

Kolejne akapity tego rozdziału sprawiają, że zaczynam się czuć jakbym słyszał mojego rozgadanego nastolatka, który na każdą okoliczność ma super szczegółowe wyjaśnienia, które niczego nie wyjaśniają, a tylko zaczynają coraz bardziej irytować. W przypadku autorki, nadrzędne hasło, że chaos jest tym do czego zmierza świat, więc próba utrzymanie porządku nie ma sensu, jest co prawda okraszone zastrzeżeniami, że w przypadku ludzi, ważne są relacje (w tym wypadku z rodzicami) i komfort innych, z którymi żyjemy wspólnie. Ale ponieważ, nasz własny komfort też ma znaczenie, to na koniec tego rozdziału mam wrażenie, że wszystko się sprowadza do tego, że nie da się/nie umiem/nie chce mi się/nie ma sensu utrzymać porządku w pokoju. Mam wrażenie, jakbym słyszał mojego nastolatka, który kolejne minuty przeznacza na szczegółowe wyjaśnianie, dlaczego nie ma sensu sprzątać, marnując czas i energię, zamiast ją skoncentrować właśnie na sprzątnięciu. Choć trochę!

W przypadku tej książki wszystko jest mylące. I tytuł Jak działają ludzie, i podtytuł Co nauka może nam powiedzieć o życiu, miłości i relacjach, i w końcu sama treść. Nie jest to książka o tym, jak działają ludzie, tylko o tym, jak autorka postrzega ludzi poprzez pryzmat swojej wiedzy z fizyki i chemii. W jaki sposób nauka pomogła jej zrozumieć, niezrozumiałe wcześniej i częste w przypadku osób w spektrum autyzmu kwestie dotyczące miłości, relacji społecznych, funkcjonowania innych. W tym celu stworzyła na własne potrzeby mnóstwo metafor odwołujących się do funkcjonowania białek, zasad termodynamiki, optyki, fizyki kwantowej. Jest tylko podstawowy problem – metafory mają to do siebie, że są proste (czasem prostackie) i zbyt usilne ich uszczegółowienie sprawia, że tracą i na lekkości i na przejrzystości. I mam wrażenie, że właśnie w tym wypadku tak jest. W zasadzie nie wiadomo, czy mamy do czynienia ze skróconym wykładem z fizyki, albo funkcjonowania białek (zresztą całkiem zgrabne), czy też z próbą znalezienia analogii między tym, jak funkcjonują ludzie w grupie, czy też może tym, jak autorka czuła się zagubiona w świecie relacji ludzkich i co JEJ samej pomogło.

Z każdym kolejnym rozdziałem, czułem się coraz bardziej przytłoczony i zniechęcony. Niektóre osoby potrafią godzinami mówić o swoich pasjach i zainteresowaniach. Czasami nie zauważają, że słuchaczy to nie interesuje, bo ich wywód jest zbyt szczegółowy lub przeskoki między tematami, zdają się być zrozumiałe wyłącznie dla samego autora. Takie miałem wrażenie w trakcie lektury tej książki. 

Dotrwałem ledwie do połowy i nie dałem rady. Nie jestem też pewien, czy ta książka pozwoli szerokiemu gronu zrozumieć zachowania i motywacje osób w spektrum autyzmu. O wiele bardziej przejrzyste wydają mi się choćby te, które wydajemy w naszej serii Biała Plama (Dziewczyna w spektrum, Ewy Furgał, Pieśni plemienia goryli, Dawn Prince-Hughes), czy (Sekretna) Księga asperdzieciaka, Jennifer O’Toole. Nie wykluczam jednak, że osoby mocno skoncentrowane na nauce, zwłaszcza na naukach ścisłych znajdą pokrewną duszę w osobie autorki.

[Photo by Daniele Levis Pelusi on Unsplash ]

Jak działają ludzie, C. Pang

Jak działają ludzie, Camilla Pang

Wyd.: Grupa Wydawnicza Relacja, 2022

Tłum.: Aleksandra Weksej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.