Archiwa tagu: cywilizacja

Uzależnienia 2.0

Nie jeżdżę tak często komunikacją miejską z rana, więc gdy kilka miesięcy temu wsiadłem do tramwaju uderzył mnie widok ludzi wpatrzonych w ekrany swoich smartfonów (rzadziej czytników). Pomyślałem sobie jednak, że w zasadzie wiele się nie zmieniło. Kilka dekad temu znaczna część czytała gazety. Nie było trudno znaleźć archiwalne zdjęcie z jakiegoś amerykańskiego wagonu kolejki sprzed lat, które jest ilustracją tego wpisu. (autorem był młody Stanley Kubrick).

Utyskujemy powszechnie, że wszyscy, wszędzie gapią się w swoje ekrany. Na przystankach, w tramwajach, chodząc po ulicach, ba nawet jeżdżąc samochodami. Tak, to się dzieje wokół nas i stwarza dziesiątki zagrożeń. Nie miejmy jednak złudzeń – a takie głosy się czasem pojawiają – że czas spędzony bez tych urządzeń byłby bardziej “wartościowy”. Część ludzi czytała gazety z codzienną papką nic nie wnoszącą do jakości życia. Część gapiła się bezmyślnie w przestrzeń, ewentualnie rozglądała na boki przyglądając innym i w duchu oceniając, czy im się ktoś/coś podoba, lub nie. Czytaj dalej Uzależnienia 2.0

Podziel się

Ja, robot

Nie przetrwała próby czasu. Niestety. Sięgnąłem po Ja, robot Isaaca Asimova już kilka miesięcy temu, żeby nadrobić klasykę, ale wtedy nie “zaskoczyło”. Teraz w ramach odprężenia było jakoś prościej. Niestety ząb czasu bardzo mocno naruszył wizję z lat pięćdziesiątych, tego jaki będzie świat dzisiejszy. Roboty jako mechaniczne puszki przypominające ludzi, siadające, widzące, mówiące więcej mówią o tym, jak sobie wyobrażano rozwój technologii, niż o rozterkach moralnych. Czytaj dalej Ja, robot

Podziel się

Rozmowy o odpowiedzialności. Zachłanność

No cóż. Chyba jestem zbyt zachłanny. Chciałbym o wiele, wiele więcej. O wiele mocniej, nie tak powierzchownie, bardziej dociekliwie, a czasem może bardziej prowokacyjnie. Dostałem w prezencie drugi tom książki Rozmowy o odpowiedzialności. Tym razem rozmowy miały koncentrować się wokół zachłanności. Od blisko ćwierć wieku związany jestem z rynkiem kapitałowym, jako aktywny spekulant, edukator, może czasami promotor. Staram się mówić o trudnych sprawach – ryzyku, manipulacjach, etyce. Więc temat książki dla mnie niezmiernie interesujący. W końcu spekulacja na rynkach finansowych wielu kojarzy się z nieokiełznaną (i zupełnie bezużyteczną) chciwością. Kryzys finansowy z 2007 roku pokazał do czego doprowadzić może zachłanność branży inwestycyjnej i sektora bankowego. Mamy tym samym ogromne pole do popisu jeśli chodzi o ten zbiór zagadnień. Czytaj dalej Rozmowy o odpowiedzialności. Zachłanność

Podziel się

Terra nullius

Terra nullius – ziemia niczyja. W Europie już takiej nie było od stuleci. Aby rozszerzyć własne terytorium należało podbijać obce. Kosztem tysięcy ludzi. Historia Europy jest historią wojen i podbojów, stale zmieniających się granic. W miarę jednak poszerzenia perspektywy i odkrywania nowych lądów i kontynentów można było wejść na ziemię niczyją. Bo przecież “nikim” są ludzie wyglądający inaczej niż biali. Dzicy, czarni, dzikusy, czy też jak pisał we wcześniejszej książce Sven Lindqvist – po prostu bydło. Czytaj dalej Terra nullius

Podziel się

Wytępić całe to bydło

To my nie chcemy pamiętać. Chcemy, by początkiem i końcem ludobójstwa był nazizm. Tak jest najwygodniej.

Gdy zajrzymy do polskiej Wikipedii i sprawdzimy hasło Henry Morton Stanley, prawdopodobnie nic nie wzbudzi naszego niepokoju. “Badacz Afryki i poszukiwacz przygód; […] znienawidził niewolnictwo […] stracił połowę swoich ludzi wskutek chorób, głodu lub utarczek z tubylcami. […] Dysponując znacznymi środkami pieniężnymi szybko doszedł do porozumienia z  arabsko-suahilskimi handlarzami niewolników, zapewniając sobie ich pomoc […] Trzeba zaznaczyć, że wyprawa Stanleya była daleka od pokojowej. Nadrzeczne plemiona niejednokrotnie próbowały zmusić podróżnika do odwrotu. Broń palna jednak zapewniała członkom wyprawy bezpieczeństwo, a Stanley daleki był od zabiegania o pokojowe stosunki z tubylcami. Jego przedsiębiorczość, stanowczość, niezwykła odwaga i wspaniałe zdolności organizatorskie łączyły się z brutalnością, a nawet okrucieństwem – zarówno wobec towarzyszy podróży, jak i mieszkańców badanych obszarów.”

W zasadzie, gdyby nie te ostatnie zdania o brutalności a nawet okrucieństwie, można by powiedzieć dusza-człowiek. Ambitny podróżnik stawiający czoła napastliwym dzikim. Ten obraz nieco psuje wpis w anglojęzycznej Wikipedii, gdzie przeczytamy o masakrach, morderstwach, handlu niewolnikami. Jako reprezentant króla Belgii Leopolda II, Stanley rozpoczął “cywilizowanie” ludności Kongo, co doprowadziło ostatecznie do wymordowania kilku milionów rdzennych mieszkańców.

Jak wyglądało niesienie kaganka cywilizacji opisuje Sven Lindqvist w reportersko-historycznej książce Wytępić całe to bydło. Tytuł pochodzi z conradowskiego Jądra ciemności pełniącego ważną rolę w książce. Czytaj dalej Wytępić całe to bydło

Podziel się

Po piśmie

“Czytałeś już Lód?”. Mam wrażenie, że regularnie raz na kilka miesięcy M. zadaje mi to pytanie. Nie zachęca, nie przekonuje tylko pyta. A mi z Dukajem nie było nigdy po drodze. Nie ma na to, żadnego wyjaśnienia. Tak czasem bywa, że jakiś autor dojrzewa bardzo długo w mojej głowie. Czasem się pewnie nie doczeka. 

Aż nagle podczas tegorocznego Pol’And’Rock Festival Olga Tokarczuk (również nie czytałem jeszcze nic) mówiła mądrze i ciekawie i wspomniała Po piśmie, Jacka Dukaja. W kontekście pisania, pisarstwa i kultury czytania w nowym świecie. Technologii dających natychmiastowe przeżycia.. Prawdopodobnie chodziło jej między innymi o esej, w którym znajduje się ten fragment. Czytaj dalej Po piśmie

Podziel się

Podróż do kresu nocy

Lepiej jest nie robić sobie złudzeń, bo ludzie nie mają sobie i tak nic do powiedzenia, a innym mówią tylko o swoich własnych troskach i bólu. Każdy dla siebie, a ziemia dla wszystkich.

Fantastyczna! Genialna! Doskonała! Nużąca…

Już wystarczy.

Kilka miesięcy temu zorientowałem się, że nie mam na półce Podróży do kresu nocy. Była wśród tych najcenniejszych i najważniejszych. Nie ma! Jest Śmierć na kredyt, a Podróży…  nie ma. Na szczęście okazało się, że jest dostępne jakieś nowe wydanie i to mnie sprowokowało do powrotu do książki Louisa-Ferdinanda Céline. Jak wiele lektur sprzed kilku dekad pamiętałem mgliście pojedyncze sceny. Czytaj dalej Podróż do kresu nocy

Podziel się

Innowatorzy

To nie geniusz jednostek tylko wspólna praca zespołowa jest odpowiedzialna za rozwój technologii i przełomowe idee. Powtórzmy jeszcze raz: za udanymi ideami leży konieczność współdziałania innowatorów oraz zespołu. A gdybyśmy zapomnieli to jeszcze raz – samotnicy bez wsparcia zespołu nie osiągają sukcesów. Tak mniej więcej wygląda pierwsza połowa książki Waltera Isaacsona Innowatorzy. O tym, jak grupa hakerów, geniuszy i geeków wywołała cyfrową rewolucję. Przypominanie tego co kilka akapitów w pewnym momencie męczy, zaś po dłuższym czasie zaczynam się zastanawiać, czy autor nie próbuje zmusić nas do pewnego widzenia świata. Czy naprawdę historii osób odpowiedzialnych za rewolucję komputerową i internetową nie dało się rozpocząć i podsumować takim zdaniem, a nie powtarzać po wielokroć? Czytaj dalej Innowatorzy

Podziel się

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Ludzie. Krótka historia jak spieprzyliśmy wszystko, Toma Philiipsa to w zasadzie taki stand-up w formie książki. Ot zbiór anegdotek, dykteryjek z historii ludzkości o różnego rodzaju wpadkach opowiedziane z talentem komika (przy czym w odróżnieniu od wielu stand-upów) liczba bluzgów nie jest dominująca, choć zdarza się twardsze słowo. Czytaj dalej Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Podziel się

Jezioro

Sięgam powoli po książki kupione pod wpływem różnych impulsów. Jezioro Bianca Bellovej otrzymało liczne nagrody, niezłe recenzje, choć to zwykle zbyt mało, żebym dawał szansę. Pamiętam jakiś wywiad z autorką, który zostawiłem sobie do przeczytania dopiero po lekturze książki, ale przepadł gdzieś w licznych zakładkach. Musiała przeważyć czyjaś opinia. Intrygująca to rzecz. Czasem odpychająca, momentami wciągająca.  Czytaj dalej Jezioro

Podziel się