Odwaga bycia nielubianym

Trzy miliony sprzedanych egzemplarzy! Japoński fenomen, który pokazuje jak być wolnym i odmienić własne życie. Zaintrygowały mnie te zapowiedzi na okładce książki Odwaga bycia nielubianym. Kraj z niesłychanie patriarchalną i hierarchiczną strukturą, do tego jak wiele krajów azjatyckich raczej nie promuje nadmiernego indywidualizmu i nagle taki tytuł. Czyżby kolejny modny produkt książkowy – bądź szczęśliwy jak Fin, Szwed, Polak, czy kto tam a danym sezonie jest modny.

Oczywiście jeśli wczytamy się w opis książki, szybko okaże się, że oto japoński filozof wraz z drugim autorem postanowili przybliżyć światu idee Alfreda Adlera. A gdy się nad tym zastanowić głębiej, to wychodzi na to, że prawdopodobnie chcieli je przedstawić czytelnikowi japońskiemu. “Japoński fenomen” okazuje się więc pewnym nadużyciem. Naturalnie nie ma problemu, że autorzy z Japonii sięgają po filozofa europejskiego, żeby jego myśli przybliżyć czytelnikowi. Podobnie robi wielu autorów zachodnich opowiadając po swojemu buddyzm. konfucjanizm czy jakąś inną wschodnią filozofię. Ta perspektywa odmiennych kultur – indywidualistycznej i kolektywistycznej bywa często niezmiernie cenna.

Odwaga bycia nielubianym ma formę dialogu studenta z filozofem. Ten pierwszy ma mnóstwo buńczucznych i prowokacyjnych pytań dotyczących życia, emocji, działania, możliwości zmiany siebie. Ten drugi, krok po kroku cierpliwie tłumaczy mu i wyprowadza z błędnych – jego zdaniem – przeświadczeń. Klasyczna forma, a jednak mam wrażenie, że dość toporne to wszystko. Narysowane grubą krechą, każdy ma swoją rolę. Student chce narzucić swoją perspektywę i przekonać do swoich poglądów, filozof zaś cierpliwie “wyprowadza go z błędów”. Tego rodzaju utwory to również dialog z czytelnikiem, który powinien utożsamić się z poglądami nieoświeconego i strona po stronie otwierać oczy, mówiąc “a rzeczywiście”. A jednak tak nie jest. Filozofia Adlera choć historycznie znacząca, w ujęciu zaprezentowanym w książce jest nieznośnie archaiczna i na siłę wtłaczana we współczesne ramy. -W kontekście naszej współczesnej wiedzy z psychologii, wspartej neuronaukami można albo wzruszać ramionami, albo kręcić głową z niedowierzaniem.

Psychologię Adlera uważa się nie tyle za dziedzinę badań, ile za prawdę oczywistą, zbiór dogmatów i szczytowe osiągnięcia myśli ludzkiej

Pada ta prawda z ust filozofa na stronie czwartej i już w zasadzie wystarcza, żebym zrezygnował z dalszej lektury. Jeszcze raz powtórzę, gdyby ta rozmowa pokazywała pewną historyczną koncepcję, nie ma problemu. Ale stwierdzenie po stu latach od życia Adlera, że to szczytowe osiągniecie myśli ludzkiej jest delikatnie mówiąc niepoważne.

Dalsza rozmowa to wyjaśnienie adlerowskiej koncepcji, według której traumy nie istnieją, krytyczne doświadczenia z dzieciństwa niczego nie determinują, gdyż człowiek nie jest uwarunkowany doświadczeniami, ale znaczeniem jakie im nadaje. Jeśli czegoś się boję to dlatego, że chcę zrealizować jakiś (niekoniecznie uświadamiany) cel.

Alfred Adler zmarł w 1937 roku. Dwa lata przed wybuchem II wojny światowej, przed Holokaustem. Traumy nie istnieją i zbyt duże znaczenie nadajemy doświadczeniom. Sami wybieramy, że bycie nieszczęśliwym będzie dla nas korzystne. 

Ok. Dziękuję. Dwudziesta siódma strona. 

Nie mam ciekawości co dalej. Być może zaprzepaszczam szansę na odmianę swojego życia, co obiecywała okładka.

[Photo by Afif Kusuma on Unsplash]

Odwaga bycia nielubianym, I. Kishimi, F. Koga

Odwaga bycia nielubianym, Ichiro Kishimi, Fumitake Koga

Wyd.: Galaktyka, 2021

Tłum.: Piotr Cieślak

Jeden komentarz do “Odwaga bycia nielubianym”

  1. Jeśli chodzi o samą „traumę” to polecam wszystkim Gabora Mate. Można zacząć od filmów na YT z jego udziałem.

    Pozdrawiam
    Zbig

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.