Archiwa tagu: historia

Dziennik Anne Frank

Gdybym był Anne Frank dopisałbym w dzienniku, że jeśli zostanie znaleziony, to niech pokaże, że ona i jej rodzina mieli naprawdę koszmarne życie.”

Gdybym był Anne doceniałbym to, że mam taką mądrą i opiekuńczą siostrę, mimo, że mnie do niej porównują.”

Gdybym był Anne postarałbym się przekonać rodzinę i współlokatorów, że nie jestem taki bezużyteczny.

Poprosiłem mojego dwunastoletniego syna, żeby napisał mi kilka zdań, zaczynających się od “Gdybym był …”, po lekturze powieści graficznej Dziennik Anne Frank. Za komiksową wersję dziennika odpowiadają Ari Folman oraz David Polonsky. Sam miałem mocno mieszane uczucia, więc podsunąłem dwunastolatkowi, żeby zobaczyć jego wrażenia. Potraktował ją tak, jak być może chcieli twórcy – jako bardzo ważną historię. Odnajdywał tam siebie w konfliktach z rodzicami, zaskakiwały go reakcje ludzi wystawionych na próbę strachu i głodu. Ale w zasadzie nie było w tym takich emocji, jak choćby po lekturze Żywiciela. Czytaj dalej Dziennik Anne Frank

Podziel się

Wakacje w Trzeciej Rzeszy

Oryginalny tytuł książki Julii Boyd brzmi Travellers in the Third Reich. Polski wydawca postanowił z tego zrobić Wakacje w Trzeciej Rzeszy, co jest pewnym nadużyciem o tyle, że wątek wakacyjny jest tylko jednym z nielicznych i dotyczy przede wszystkim próby odbudowania turystyki w Niemczech po I wojnie światowej. Pozostałe relacje pochodzą przede wszystkim ze wspomnień dyplomatów, studentów, artystów, ludzi sztuki i nauki. Nie rozumiem zachwytów nad tą pozycją, w której zgodnie z opisem wydawniczym “brytyjska historyczka Julia Boyd […] zastanawia się, jak to możliwe, że miliony ludzi dały mu się uwieść, a przyjezdni tak długo przymykali oczy na to, co działo się w kraju, który “podbijał ich serca komfortem, życzliwością i dobrą ceną”, jak głosiła reklama turystyczna z lata 1939 roku.” Czytaj dalej Wakacje w Trzeciej Rzeszy

Podziel się

Iksowie

To jest świetny obraz stanu ducha pewnego rodzaju “patriotyzmu”. Książka, w której jednym z najważniejszych bohaterów jest cenzura twórczości, zostaje zablokowana jako antypolska, zaś jej autor otrzymuje zakaz wjazdu do Polski oraz korzystania z naszych archiwów.

Obrońcą “polskości” i inicjatorem tych zakazów był Jerzy R. Nowak historyk i hungarysta, dziś znany z wystąpień w Telewizji Trwam, Radiu Maryja, jak również ze współpracy z Wyższą Szkołą Kultury Medialnej i Telewizyjnej w Toruniu.

Czytaj dalej Iksowie

Podziel się

Wytępić całe to bydło

To my nie chcemy pamiętać. Chcemy, by początkiem i końcem ludobójstwa był nazizm. Tak jest najwygodniej.

Gdy zajrzymy do polskiej Wikipedii i sprawdzimy hasło Henry Morton Stanley, prawdopodobnie nic nie wzbudzi naszego niepokoju. “Badacz Afryki i poszukiwacz przygód; […] znienawidził niewolnictwo […] stracił połowę swoich ludzi wskutek chorób, głodu lub utarczek z tubylcami. […] Dysponując znacznymi środkami pieniężnymi szybko doszedł do porozumienia z  arabsko-suahilskimi handlarzami niewolników, zapewniając sobie ich pomoc […] Trzeba zaznaczyć, że wyprawa Stanleya była daleka od pokojowej. Nadrzeczne plemiona niejednokrotnie próbowały zmusić podróżnika do odwrotu. Broń palna jednak zapewniała członkom wyprawy bezpieczeństwo, a Stanley daleki był od zabiegania o pokojowe stosunki z tubylcami. Jego przedsiębiorczość, stanowczość, niezwykła odwaga i wspaniałe zdolności organizatorskie łączyły się z brutalnością, a nawet okrucieństwem – zarówno wobec towarzyszy podróży, jak i mieszkańców badanych obszarów.”

W zasadzie, gdyby nie te ostatnie zdania o brutalności a nawet okrucieństwie, można by powiedzieć dusza-człowiek. Ambitny podróżnik stawiający czoła napastliwym dzikim. Ten obraz nieco psuje wpis w anglojęzycznej Wikipedii, gdzie przeczytamy o masakrach, morderstwach, handlu niewolnikami. Jako reprezentant króla Belgii Leopolda II, Stanley rozpoczął “cywilizowanie” ludności Kongo, co doprowadziło ostatecznie do wymordowania kilku milionów rdzennych mieszkańców.

Jak wyglądało niesienie kaganka cywilizacji opisuje Sven Lindqvist w reportersko-historycznej książce Wytępić całe to bydło. Tytuł pochodzi z conradowskiego Jądra ciemności pełniącego ważną rolę w książce. Czytaj dalej Wytępić całe to bydło

Podziel się

Posełki. Osiem pierwszych kobiet

W jedneym ze swoich doskonałych esejów Ursula LeGuin (Nie ma czasu. Myśli o tym co ważne) napisała, że bywają książki, co najwyżej poprawne literacko, ale opowiadające tak fantastyczne historie, że trudno się od nich oderwać. Ale co, gdy historia zapowiada się na świetną, zaś warsztat trudno nazwać “co najwyżej poprawnym”? A może on i jest poprawny, ale męczący.

Złamałem nieco swoją zasadę, którą od początku wakacji realizuję, czyli wyciągam z kolejki książki leżące już na swoich kupkach co najmniej rok i staram się nic nowego nie kupować. Posełki. Osiem pierwszych kobiet Olgi Wiechnik wyglądały tak interesująco, że kupiłem pod wpływem jakiejś pozytywnej opinii i niemal natychmiast rozpocząłem lekturę. Historia pierwszych kobiet, które po odzyskaniu niepodległości przez Polskę weszły do sejmu. Historia walki o prawa i godność. Zapowiadało się świetnie. Czytaj dalej Posełki. Osiem pierwszych kobiet

Podziel się

No dno po prostu jest Polska

Sięgam często do przedwojennych gazet, literatury. Im dawniej tym ciekawiej się robi, zwłaszcza jeśli można zauważyć podobieństwa do obecnych czasów. Dzięki temu można zawsze stwierdzić, że może zmieniają się czasy, ale człowiek nie tak bardzo. 

Wiele z tych odniesień i porównań w naturalny sposób odnosi się do Polski, Polaków i życia w Polsce. Pewnych wad, przywar, skłonności. Socjolog Adam Leszczyński próbuje w książce No dno po prostu jest Polska rozprawić się z mitami, autostereotypami, które sprawiają, że Polacy mają tak niskie mniemanie o sobie (a raczej innych Polakach). A jednak coś się nie udało. Czytaj dalej No dno po prostu jest Polska

Podziel się

Innowatorzy

To nie geniusz jednostek tylko wspólna praca zespołowa jest odpowiedzialna za rozwój technologii i przełomowe idee. Powtórzmy jeszcze raz: za udanymi ideami leży konieczność współdziałania innowatorów oraz zespołu. A gdybyśmy zapomnieli to jeszcze raz – samotnicy bez wsparcia zespołu nie osiągają sukcesów. Tak mniej więcej wygląda pierwsza połowa książki Waltera Isaacsona Innowatorzy. O tym, jak grupa hakerów, geniuszy i geeków wywołała cyfrową rewolucję. Przypominanie tego co kilka akapitów w pewnym momencie męczy, zaś po dłuższym czasie zaczynam się zastanawiać, czy autor nie próbuje zmusić nas do pewnego widzenia świata. Czy naprawdę historii osób odpowiedzialnych za rewolucję komputerową i internetową nie dało się rozpocząć i podsumować takim zdaniem, a nie powtarzać po wielokroć? Czytaj dalej Innowatorzy

Podziel się

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Ludzie. Krótka historia jak spieprzyliśmy wszystko, Toma Philiipsa to w zasadzie taki stand-up w formie książki. Ot zbiór anegdotek, dykteryjek z historii ludzkości o różnego rodzaju wpadkach opowiedziane z talentem komika (przy czym w odróżnieniu od wielu stand-upów) liczba bluzgów nie jest dominująca, choć zdarza się twardsze słowo. Czytaj dalej Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Podziel się

Futebol. Brazylijski styl życia

Jeśli weźmiesz dowolną powierzchnię, nieważne jak niewygodną i uciążliwą, można się założyć, że Brazylijczycy wymyślili już na niej sport, w którym kopie się piłkę.

[…]

Ani wiek, ani płeć nie są w Brazylii barierami przed osiągnięciem piłkarskiej prominencji. Nie jest nią także niepełnosprawność. Połowa nogi w zupełności wystarczy.

Ostatni raz na poważnie interesowałem się piłką nożną w 1982 roku, podczas Mistrzostw Świata w Hiszpanii. Więcej było w tym dziecięcego owczego pędu, niż indywidualnych zainteresowań. Kupowałem gazetki, zestawienia i nawet robiłem jakieś statystyki. Ale ani nie byłem nigdy zapalonym piłkarzem (“no dobra, jak chcecie to stanę na bramce”), ani kibicem.

Po latach z zainteresowaniem i życzliwością patrzyłem na moich kolegów, którzy przy okazji kolejnych międzynarodowych imprez piłkarskich rozpaleni byli nadziejami na zwycięstwo polskiej drużyny. Nadzieje te, nieuzasadnione niczym z wyjątkiem znikomej wiary, szybko zresztą gasły. Czytaj dalej Futebol. Brazylijski styl życia

Podziel się

Matematyka, matematyka, matematyka

“Łatwo ci mówić,, bo lubiłeś matematykę, a ja nie” wykrzyczał mi ostatnio jedenastolatek, gdy siedzieliśmy i próbowałem tłumaczyć mu zawiłości ułamków zwykłych i dziesiętnych. “Nie synu, nie znosiłem matmy”. Albo może inaczej. We wczesnych latach szkolnych lubiłem zagadki logiczne, łamigłówki, rozwiązywanie zadań z treścią. Jedną z moich ulubionych książek w szkole podstawowej (gdzieś w okolicach 5 klasy) był zbiór zagadek i zadań logicznych, jakiegoś rosyjskiego autora oraz Kalejdoskop matematyczny, H. Steinhausa.

Czytaj dalej Matematyka, matematyka, matematyka

Podziel się