Małpa i duch

Czy kiedykolwiek myślałaś o sobie jak o naczyniu? Naczyniu stworzonym właśnie w takiej, a nie innej postaci, które wyszło spod palców niesamowitego Twórcy? Czy zdawałaś sobie sprawę z tego, że nie jesteś i nigdy nie byłaś przypadkiem, że jesteś chciana, zaplanowana i wpisana w Wielki Plan? Każda z nas jest cudownym Bożym naczyniem, które otrzymało swój kształt i wygląd, które zostało ustawione na tej właśnie półce, wśród tych właśnie ludzi. Jesteś kobietą. Naczyniem stworzonym. Naczyniem przeznaczonym. Naczyniem skradzionym i odkupionym.  Naczyniem wyszczerbionym i wypalonym. Naczyniem bezcennym; bo takie jest Twoje życie. (2015: źródło Fiat Radio)

*

Owszem, macica kobiety należy do niej, ale to, co w niej jest, już nie. To jest strefa “eksterytorialna” Królestwa Niebieskiego. (2013,  źrodło komentarz na Fronda.pl)

*

Wprawdzie kobieta jest właścicielką swojej macicy, ale w momencie, gdy w jej macicy znajduje się mieszanka genetyczna – nie w wyniku gwałtu – to kobieta przestaje być wyłącznym dysponentem płodu. Andrzej Zybertowicz, 2020

*

 – Teraz powiedz mi, jak jest natura kobiety? […]

 –  Kobieta jest to naczynie Nieczystego Ducha, źródło wszelkich deformacji, jest wrogiem rasy, ukaranym przez Beliala i ściągającym karę na tych wszystkich, którzy przez nią ulegają Belialowi. Aldous Huxley, 1948

Ostatnia książka Aldousa Huxleya, ukazała się w Polsce w legalnym obiegu w 1991 roku, ponad czterdzieści lat po wydaniu oryginalnym. W okresie PRL-u była zakazana, nie tylko w Polsce, ale również (a może przede wszystkim w Związku Radzieckim). Pamiętam moje zaskoczenie, gdy ją czytałem po raz pierwszy tuż po kupnie, właśnie owe trzydzieści lat temu. Nie rozumiałem czemu komuniści jej zabronili, wszak była to otwarta krytyka religii, instytucjonalnego kościoła oraz fałszu przewodników duchowych. W całej tej niewielkiej książeczce dwukrotnie pojawiają się zdania dotyczące marksizmu oraz podziału Polski między Niemcy i ZSRR i drobne odwołania do Stalina. Huxley nie był lubianym autorem w krajach totalitarnych z uwagi na Nowy wspaniały świat, więc może to jest odpowiedź na to, czemu Małpa i duch również znalazła się na indeksie.

Powieść dzieli się na trzy części z czego główną rolę pełni fikcyjny scenariusz filmu opowiadającego o świecie po III wojnie światowej. W Stanach Zjednoczonych rządzi kościół, którego wyznawcy wierzą w siłę Beliala, który w zasadzie nie wiele różni się od boga chrześcijan. Co więcej dość łatwo daje się dzięki jego sile i władzy wyjaśnić, zarówno wojny, kataklizmy oraz świat, który przetrwał – z ludźmi borykającymi się ze skutkami choroby popromiennej, gdzie kobiety rodzą zdeformowane dzieci.

Patriarchat przywódców religijnych w dystopii Huxleya w zasadzie nie różni się niczym od patriarchatu kościoła katolickiego. Kobieta jest źródłem pokus, dlatego należy ją kontrolować, zaś wszelkie objawy pożądania i seksualności są z całą stanowczością przez przedstawicieli nowego kościoła. 

Istnieje jednak wyjątek, a właściwie dwa. Pierwszy to Ceremonia Oczyszczenia – Dzień Beliala, w którym istnieje otwarte przyzwolenie na folgowanie swoim chuciom (celem jest zapładnianie kobiet), drugi to włączenie do kapłaństwa.

 – Istnieje wreszcie instytucja kapłaństwa. – Arcybiskup czyni w tym momencie znak rogów. – Każdy zdolny chłopiec, który wykazuje wcześnie objawy gorącego temperamentu, ma przyszłość zapewnioną: robimy z niego księdza.

Upływa kilka sekund, zanim dr Poole ośmiela się zadać pytanie.

 – Czy ma pan na myśli, że…?

 – Otóż właśnie to – odpowiada Arcykapłan. – Na chwałę Królestwa Piekieł. Żeby już nie przytaczać względów czysto praktycznej natury. Koniec końców, społeczeństwo musi być jakoś zarządzane, a oczywiście ludzie świeccy nie mają o tym zielonego pojęcia.

Brzmi wyjątkowo znajomo w kontekście tego, jak zaczyna się prezentować Kościół w Polsce w ostatnich latach. Stróże moralności, którzy – “Ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus?” – oskarżają wszystkich innych o nieczystość i zło.

Jeśli dodamy do tego, jeszcze jeden przepis na zarządzanie społeczeństwem, to robi się wręcz bardzo znajomo.

– Prawo jest szczególnie surowe wobec tych, którzy kontynuują dawny model obcowania płciowego.

 – A dużo jest takich?

 – Od pięciu do dziesięciu procent. Nazywamy ich “gorącymi”.

 – I wy nie pozwalacie…?

 – Wybijamy im to z głowy, gdy tylko ich złapiemy.

 – Ależ to jest potworne.

 – Oczywiście, że tak – zgadza się Arcybiskup – lecz niech pan sobie przypomni waszą własną historię. Jeśli chcecie pobudzić w społeczeństwie solidarność, musicie mieć wrogów na zewnątrz albo prześladować mniejszość wewnątrz kraju. My nie mamy wrogów zewnętrznych, więc musimy wykorzystać naszych “gorących”. Są oni tym, czym byli burżuje dla Lenina i Stalina, czym heretycy zwykli być w krajach katolickich, a papiści dla protestantów. Jeśli coś jest nie w porządku, jest to zawsze wina “gorących”. Nie wyobrażam sobie nawet, jak byśmy bez nich dali radę.

Brzmi znajomo? 

Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia, prezydent Andrzej Duda

Daj nam, Matko Boska, takiego kapłana, ale z wiarą księdza Skorupki, a stanie się “Cud nad Wisłą” i ustanie już nie czerwona, ale tęczowa pandemia, biskup Józef Zawistowski

Nie pozwólcie, aby zło zagrażających nam ideologii gender i LGBT rozlało się po Polsce, zatruwając serca i umysły Polaków i wyrządzając im ogromne duchowe szkody, zwłaszcza dzieciom i młodzieży. Musimy dawać świadectwo naszego jednoznacznego sprzeciwu wobec wszelkich prób deprawacji polskiego narodu, Arcybiskup Marek Jędraszewski

Po latach od pierwszej lektury znów zachodzę w głowę, czemu komuniści zakazywali publikacji tej jawnie antyreligijnej powieści. Może dlatego, że totalitaryzmy się tak bardzo od siebie nie różnią.

[Photo by Eran Menashri on Unsplash]

Małpa i duch, A. Huxley

Małpa i duch, Aldous Huxley

Wyd.: Phantom Press, 1991

Tłum.: Iwo Gabriel Jackowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *