Być w błędzie

To mogła być dobra książka. A nawet bardzo dobra. A wyszło tak sobie, mimo wielu inspirujących fragmentów. Kathryn Schulz postanowiła rozprawić się z błędami. Książka Być w błędzie. Przygody w krainie pomyłek próbuje krok po kroku przeanalizować naszą tendencję do pomyłek, wypierania ich, samooszukiwania się i ewentualnej akceptacji. Niby autorka pisze lekko, tu poda jakiś żart, anegdotkę, zabawną historyjkę z własnego życia, ale jednak to wszystko przegadane jakieś.

Zdecydowanie w tej tematyce niedoścignionym wzorem będzie Błądzą wszyscy (ale nie ja) Carol Travis i Elliota Aronsona. W książce Schulz jest trochę interesujących faktów (choćby sprawa zeznań Michaela McGratha – nasi politycy mogliby się od niego uczyć, jak brnąć w coraz większe idiotyzmy w obliczu dowodów), ale to mimo wszystko zbyt mało.

Jeden z ciekawszych fragmentów dotyczy kwestii równouprawnienia w Szwajcarii. Dopiero po referendum w 1971 roku kobiety zyskały prawa wyborcze. Ale też nie na terenie całego kraju. Do 1989 roku w dwóch kantonach Appenzell Auserrhoden i Appenzell Innerrhoden kobiety nie miały prawa głosu. Prawa wyborcze były dostępne wyłącznie dla mężczyzn. To nie jest tak odległa historia.

Szwajcaria-referendum

Plakat z roku 1968, sprzeciwiający się równouprawnieniu wyborczemu kobiet. Napis nad obrazkiem głosi: „Nas w to nie mieszajcie!”, napis na dole głosi: „Prawu wyborczemu kobiet mówimy Nie”

Być w błędzie, K. Schulz

Być w błędzie. Przygody w krainie pomyłek, Kathryn Schulz

Wyd.: Muza, 2016

Tłum.: Jan Dzierzgowski

 

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *