Kroniki z młodości

Mam ogromną sympatię do tego, w jaki sposób opowiada Guy Delisle. Po Shenzen i Zakładniku sięgnąłem po Kroniki młodości – kolejną autobiograficzną historię. Tym razem autor wraca do czasów swojej młodości, gdy dopiero zastanawia się nad wyborem ścieżki zawodowej.

W ramach letniej pracy zatrudnia się w lokalnej papierni i pracuje tam przez kolejne trzy  lata, zanim dostanie się na studia. Dla introwertycznego nastolatka to ciężka, męcząca robota. Bele papieru, pulpy, maszyny i własne refleksje.

Mamy więc opowieść o produkcji papieru, zmieniającym się świecie przez pryzmat starej fabryki, założonej jeszcze na początku XX wieku w Quebecu. Trochę o poszukiwaniu własnej tożsamości i ścieżki życiowej. A także zetknięciu ze światem robotników. To wszystko buduje Delisle swoją oszczędną kreską.

 

Kroniki z młodości, G. Delisle

Kroniki z młodości, Guy Delisle

Wyd.: Kultura Gniewu, 2021

Tłum.: Olga Mysłowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.