Ogród

Żaden ogród nie jest rajem

Po absolutnie fenomenalnej powieści Wrony, autobiograficznym suplemencie do niej Jestem głód, Petra Dvořáková opublikowała kolejną powieść Ogród. Znów inspiracją do jej napisania, były własne doświadczenia, jakim był związek z księdzem katolickim. 

Narratorem w Ogrodzie jest właśnie ksiądz, który odchodzi ze stanu kapłańskiego w wyniku romansu z kobietą. Po latach życia, w którym nie musiał zajmować się przyziemnymi sprawami, bo dbała o to jego instytucja oraz parafianie musi wrócić do rzeczywistości.

Przyjeżdża do rozpadającego się domu swoich zmarłych dziadków i zaczyna nowe życie, podobnie jak przywraca do życia zapuszczony ogród.

Emocjonalnie Ogród nie zbliża się nawet na trochę do Wron, choć zamysł autorki jest niezmiernie ciekawy. Główny bohater odkrywa w sobie powoli swoją mroczną stronę, która latami gdzieś tam się tliła. Mam wrażenie, że zamysł Dvořákovej polegał na tym, żebyśmy zbyt łatwo nie ocenili człowieka, który zmaga się z czymś, co jest od niego znacznie silniejsze, a ponadto społecznie nieakceptowalne – chodzi o skłonności pedofilskie. Ma świadomość tego co się dzieje, walczy z tym, boryka się z uczuciem pogardy wobec siebie, zaczyna przypominać sobie swoje zachowania z przeszłości. Nie wie i nie umie sobie z tym poradzić.

Wszystko to bardzo schematyczne, pozbawione emocji, w których moglibyśmy się utożsamić z tym jego wewnętrznym bólem. Choć oczywiście temat, w którym czytelnik mógłby choć częściowo zrozumieć perspektywę kogoś, kto doświadcza zachowań jednoznacznie społecznie potępionych mogłoby być wyjątkowo niekomfortowe dla czytelnika. Ale to wówczas byłoby ciekawe, dałoby szansę wejścia w skórę bohatera. Zwłaszcza, że świetnym pomysłem jest cała symbolika związana z rajskim ogrodem. Nie udało się. Tak jak napisałem wyżej, mamy do czynienia w gruncie rzeczy z dość sztampową historią, nie wywołującą większych emocji.

[Foto: Annie Spratt on Unsplash]

 

Ogród, P.Dvořáková

Ogród, Petra Dvořáková

Wyd.: Stara Szkoła, 2023

Tłum.: Mirosław Śmigielski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *