Archiwum kategorii: Esej/Reportaż

Po północy w Doniecku

Doskonały jest punkt wyjścia – przybliżyć czytelnikowi kilka książek i ich autorów opisujących wojnę na Ukrainie i w Doniecku. Ale nie tę, która rozpoczęła się między innymi od wydarzeń na kijowskim Majdanie Niepodległości pod koniec 2013 roku. Wojnę wyobrażoną.  Opisaną kilka lat wcześniej. W której przeciwnikami mogła być Rosja, NATO, Turcja, a nawet Polska. Takie prawo autorów powieści. A jednak sam fakt wyobrażenia sobie tej wojny  przez różnych pisarzy ma pewien charakter profetyczny. Zarówno dla nich samych jak i autorów reportażu Po północy w Doniecku – Grzegorza Szymanika i Julii Wizowskiej. Czytaj dalej Po północy w Doniecku

Podziel się

Ostatni świadkowie

Rozumiem, że te relacje mogą robić wrażenie. W zasadzie wystarcza jedna, dwie, pięć, dziesięć historii, żeby zrozumieć, że wojna to nie tylko manewry wojskowe. To również strach dzieci. Swietłana Aleksiejewicz spisała dziesiątki krótkich wspomnień osób, które podczas drugiej wojny światowej miały kilka lub kilkanaście lat. 

Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy to właśnie zbiór tych wspomnień. Warto jednak pamiętać, że są przefiltrowane przez kilkadziesiąt lat. Nie znaczy to, że nie są prawdziwe. W żadnym wypadku. Traumy, przeżycia wojenne są bardzo silne. Ale na to nakładają się cudze wspomnienia, sny, wyparcia, złudzenia.  Czytaj dalej Ostatni świadkowie

Podziel się

Na własne ryzyko

Po rozczarowaniu Antykruchością mocno się zastanawiałem nad kupnem nowej książki Taleba Na własne ryzyko. Polski przekład ukazał się niedawno, ja zaś stale mam w pamięci ogromne pozytywne wrażenie jakie lata temu zrobiła na mnie książka Zwiedzeni przez losowość (pierwszy tytuł polskiego wydania Ślepy traf), w której trafiłem na własne (tak mi się wydawało) idee oraz przemyślenia.  Czytaj dalej Na własne ryzyko

Podziel się

Miasto cierni

Świat nie radzi sobie z więcej niż jedną katastrofą naraz. […] Przemysł napędzany jest katastrofami, a powstrzymanie klęski głodu nie jest dostatecznie efektowne. Cynicy nie trudzą się szukaniem wymówek, bo wszystko to już znają. Wczesne ostrzeganie to strata czasu, ludzie muszą zacząć umierać przed kamerami, żeby bogate kraje wysupłały pieniądze. Ale kiedy pomoc przychodzi, zalewa niczym fala powodzi. Miejscowe rynki rolne załamują się, to samo powtarza się za każdym razem.

Miasto cierni Bena Rawlence’a to reportaż z Dadaab, jednego z największych obozów dla uchodźców na świecie. Założony w Kenii na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku miał być przeznaczony dla uchodźców z Somalii uciekających przed wojną domową. Początkowo przeznaczony dla 90 tysięcy osób, w 2011 roku zamieszkany był przez pół miliona ludzi. Reszty nie jesteśmy prawdopodobnie sobie wyobrazić. Rawlence opisuje rzeczywistość polityczną i gospodarczą “rogu Afryki” przez pryzmat kolejnych portretowanych postaci. Wszechobecna bieda, głód, susza, korupcja, przemoc, konflikty etniczno-religijne nie są zaskoczeniem. Czytaj dalej Miasto cierni

Podziel się

Zaduch. Reportaże o obcości

Kupowałem dla żony książkę Seksuolożki. Sekrety gabinetów Marty Szarejko i na stronie wyświetliła mi się poprzednia książka autorki. Zaduch. Reportaże o obcości – zaintrygowała mnie opisem wydawcy:

Marta Szarejko rozmawia ze swoimi rówieśnikami – trzydziestolatkami, którzy przyjechali z małych miejscowości do Warszawy. Opowiadają jej o swoich kompleksach, wątpliwościach, tęsknotach. O tym, czego najbardziej im brak w mieście i czego najbardziej nie znosili na wsi. O tym, co niosą w sobie, chociaż na wieś wracają coraz rzadziej. O tym, że nigdzie nie czują się u siebie. Warto im się przyjrzeć i zastanowić – więcej w nich wstydu czy tęsknoty?

Czytaj dalej Zaduch. Reportaże o obcości

Podziel się

Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI

Nie do końca tego się spodziewałem. Po książkach Lindqvista przeglądałem sieć w poszukiwaniu innych informacji na temat innych przypadków zorganizowanego ludobójstwa i tak trafiłem na Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI. W zasadzie nie czytałem, żadnej notki zasugerowałem się pierwszą częścią podtytułu. W efekcie dostałem (zgodny z tytułem) reportaż o morderstwach wykonanych na przedstawicielach rodziny Indian Osagów na początku XX wieku. Czytaj dalej Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI

Podziel się

Rozmowy o odpowiedzialności. Zachłanność

No cóż. Chyba jestem zbyt zachłanny. Chciałbym o wiele, wiele więcej. O wiele mocniej, nie tak powierzchownie, bardziej dociekliwie, a czasem może bardziej prowokacyjnie. Dostałem w prezencie drugi tom książki Rozmowy o odpowiedzialności. Tym razem rozmowy miały koncentrować się wokół zachłanności. Od blisko ćwierć wieku związany jestem z rynkiem kapitałowym, jako aktywny spekulant, edukator, może czasami promotor. Staram się mówić o trudnych sprawach – ryzyku, manipulacjach, etyce. Więc temat książki dla mnie niezmiernie interesujący. W końcu spekulacja na rynkach finansowych wielu kojarzy się z nieokiełznaną (i zupełnie bezużyteczną) chciwością. Kryzys finansowy z 2007 roku pokazał do czego doprowadzić może zachłanność branży inwestycyjnej i sektora bankowego. Mamy tym samym ogromne pole do popisu jeśli chodzi o ten zbiór zagadnień. Czytaj dalej Rozmowy o odpowiedzialności. Zachłanność

Podziel się

Terra nullius

Terra nullius – ziemia niczyja. W Europie już takiej nie było od stuleci. Aby rozszerzyć własne terytorium należało podbijać obce. Kosztem tysięcy ludzi. Historia Europy jest historią wojen i podbojów, stale zmieniających się granic. W miarę jednak poszerzenia perspektywy i odkrywania nowych lądów i kontynentów można było wejść na ziemię niczyją. Bo przecież “nikim” są ludzie wyglądający inaczej niż biali. Dzicy, czarni, dzikusy, czy też jak pisał we wcześniejszej książce Sven Lindqvist – po prostu bydło. Czytaj dalej Terra nullius

Podziel się

Wytępić całe to bydło

To my nie chcemy pamiętać. Chcemy, by początkiem i końcem ludobójstwa był nazizm. Tak jest najwygodniej.

Gdy zajrzymy do polskiej Wikipedii i sprawdzimy hasło Henry Morton Stanley, prawdopodobnie nic nie wzbudzi naszego niepokoju. “Badacz Afryki i poszukiwacz przygód; […] znienawidził niewolnictwo […] stracił połowę swoich ludzi wskutek chorób, głodu lub utarczek z tubylcami. […] Dysponując znacznymi środkami pieniężnymi szybko doszedł do porozumienia z  arabsko-suahilskimi handlarzami niewolników, zapewniając sobie ich pomoc […] Trzeba zaznaczyć, że wyprawa Stanleya była daleka od pokojowej. Nadrzeczne plemiona niejednokrotnie próbowały zmusić podróżnika do odwrotu. Broń palna jednak zapewniała członkom wyprawy bezpieczeństwo, a Stanley daleki był od zabiegania o pokojowe stosunki z tubylcami. Jego przedsiębiorczość, stanowczość, niezwykła odwaga i wspaniałe zdolności organizatorskie łączyły się z brutalnością, a nawet okrucieństwem – zarówno wobec towarzyszy podróży, jak i mieszkańców badanych obszarów.”

W zasadzie, gdyby nie te ostatnie zdania o brutalności a nawet okrucieństwie, można by powiedzieć dusza-człowiek. Ambitny podróżnik stawiający czoła napastliwym dzikim. Ten obraz nieco psuje wpis w anglojęzycznej Wikipedii, gdzie przeczytamy o masakrach, morderstwach, handlu niewolnikami. Jako reprezentant króla Belgii Leopolda II, Stanley rozpoczął “cywilizowanie” ludności Kongo, co doprowadziło ostatecznie do wymordowania kilku milionów rdzennych mieszkańców.

Jak wyglądało niesienie kaganka cywilizacji opisuje Sven Lindqvist w reportersko-historycznej książce Wytępić całe to bydło. Tytuł pochodzi z conradowskiego Jądra ciemności pełniącego ważną rolę w książce. Czytaj dalej Wytępić całe to bydło

Podziel się

Po piśmie

“Czytałeś już Lód?”. Mam wrażenie, że regularnie raz na kilka miesięcy M. zadaje mi to pytanie. Nie zachęca, nie przekonuje tylko pyta. A mi z Dukajem nie było nigdy po drodze. Nie ma na to, żadnego wyjaśnienia. Tak czasem bywa, że jakiś autor dojrzewa bardzo długo w mojej głowie. Czasem się pewnie nie doczeka. 

Aż nagle podczas tegorocznego Pol’And’Rock Festival Olga Tokarczuk (również nie czytałem jeszcze nic) mówiła mądrze i ciekawie i wspomniała Po piśmie, Jacka Dukaja. W kontekście pisania, pisarstwa i kultury czytania w nowym świecie. Technologii dających natychmiastowe przeżycia.. Prawdopodobnie chodziło jej między innymi o esej, w którym znajduje się ten fragment. Czytaj dalej Po piśmie

Podziel się