Wolność nie jest łatwa

“Ludziom widzącym od urodzenia trudno jest wyobrazić sobie gmatwaninę barw i cieni, jaką widzi osoba odzyskująca wzrok po wielu latach. […]Kiedy Virgil otworzył oczy po czterdziestu pięciu latach niewidzenia, nie miał żadnych wizualnych wspomnień, które mogłyby mu pomóc w percepcji; nie dysponował żadnym doświadczeniem. Widział, ale to co widział, nie łączyło się w całość”.

Oliver Sacks, Antropolog na Marsie

Nie mogę sobie przypomnieć dlaczego kupiłem Pokój Emmy Donoghue. Prawdopodobnie przeczytałem opis, sięgnąłem po recenzję na lubimyczytać.pl i uznałem, że zobaczę. Już  trakcie czytania dowiedziałem się, że jest film nakręcony na podstawie książki. Informacja o filmie jest na okładce, ale problemem ebooków jest to, że często po pobraniu, nie otwierają się na okładkach tylko pierwszej stronie tytułowej.

Historia Virgila opisana przez O. Sacksa przez cały czas chodziła mi po głowie w trakcie lektury “Pokoju”. Świat 5-latka ogranicza się do tego co znajduje się w komórce, w której od urodzenia jest zamknięty z matką. Świat zewnętrzny zna tylko z telewizora i opowiadań mamy. To bajka. Taka, jaką dla zwykłych dzieci są bajki o wymyślonych krainach. Gdy przychodzi mu wydostać się z Pokoju do Nazewnątrz jest zagubiony, przytłoczony i przerażony. Nie potrafi połączyć wszystkiego co widzi w całość.

Bardzo filmowa ta książka. Ewidentnie film na jej podstawie musiał powstać. Prawdopodobnie jest wyjątkowo poruszający.

“Gdy byłem dzieckiem myślałem jak dziecko, ale teraz mam pięć lat i wiem już wszystko”.

Pokój, Emma Donoghue

Pokój, Emma Donoghue

Wyd. Sonia Draga, 2016

tłumaczenie: Ewa Borówka

dostępny jako mobi/epub

Podziel się

Jedna myśl nt. „Wolność nie jest łatwa”

  1. Moja historia z Pokojem jest trochę pogmatwana. Pobrałem „godzinę do wybróbowania” i po przesłuchaniu porzuciłem. Zwyczajnie nie przeczytałem o czym jest historia i ta pierwsza godzina mnie nie pociągnęła.
    Po chyba 2 latach usłyszałem o filmie. Oglądając w kinie, byłem jak zahipnotyzowany. Po zakończeniu miałem problem z wstaniem z fotela, a później z wydaniem z siebie głosu.
    „Poruszający” jest słowem zbyt płaskim dla tego filmu.

    Natychmiast wróciłem do książki. Opowiedziana minimalnie z innej perspektywy (a właściwie film opowiedziany z innej perspektywy niż książka) ale to jedna z par (książka+film), które można śmiało oglądać/czytać w dowolnej kolejności. I nie pokusiłbym się o stwierdzenie „eee, książka była lepsza”.

    Zazdroszczę autorce talentu wyobrażenia (nie przeżyła tego osobiście) emocji bohaterów. Dla mnie absolutnie prawdziwe.

    PS. Chyba nie poleciłbym tej pary (książka+film) tylko ludziom, którzy są w dołku emocjonalnym. Mimo pozytywnego przesłania za duża huśtawka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *