Między murami

Już w Złotych okularach zdarzały się momenty, przy których zastanawiałem się czy to maniera pisarza jest nieznośna, czy tłumaczka przeszarżowała.

I w zasadzie nadal tego nie wiem, ale w zbiorze opowiadań Bassaniego Między murami zaczęło mnie to zbyt mocno męczyć i nużyć.

Poniższe dwa zdania(!) może wyjaśnią o co mi chodzi.

 

 

Kupiłem książki Bassaniego jako jedyne papierowe rzeczy podczas Targów Książki w Warszawie. Przykuły moją uwagę okładki i tematyka. W jednym z opowiadań (Tablica na via Mazzini) Geo Josz – Żyd z Ferrary powraca do miasta pod koniec wojny. Jest jedynym ze stu osiemdziesięciu żydowskich mieszkańców miasta wywiezionych do obozów koncentracyjnych. Jego obecność staje się niewygodna. Ktoś już mieszka w rodzinnym domu Josza, na pamiątkowej tablicy umieszczono jego imię i nazwisko. Wrócił i zepsuł dobry nastrój.

Interesujące są te wątki (pojawiające się w Złotych okularach) włoskich faszystów o żydowskich korzeniach, których zaskoczyło jednak to, co zrobili Niemcy. Przy równoczesnym milczeniu, a nawet przyzwoleniu innych Włochów.

Oni, ci faszyści, to też Włosi, do diaska! […] o wiele bardziej włoscy od tylu innych, którzy mają pełne gęby słowa “wolność”, a gotowi są czyścić buty cudzoziemskiemu najeźdźcy. Nie, nie, nie ma się czego obawiać. Jeśli faszyści robią trochę zamieszania obnosząc wkoło surowe miny i trupie główki na czapkach, robią to przede wszystkim po to, by pilnować Niemców, aby ci pozostawieni sami sobie[…], nie pomyśleli ani przez chwilę o tym, by potraktować Włochy na równi z Polską czy inną Ukrainą. (Pewna noc ‘43 roku)

To ważne tematy i wątki, pokazujące że współpraca z kimś, kto nie przestrzega zasad, łamie prawa, daje złudną nadzieję, że da się go “ucywilizować”. Niestety styl Bassaniego wymęczył mnie i ostatecznie pokonał.

Ale Ferrarę chciałbym zobaczyć, zwłaszcza teraz gdy skojarzyłem ją ze obrazami Giorgio de Chiricho.

Między murami, G. Bassani

Między murami, Giorgio Bassani

Wyd.: Zeszyty Literackie, 2017

Tłum.: Halina Kralowa

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *