Patrz pod: Miłość

Nie udała mi się przygoda z kolejną książką Dawida Grosmana. Będąc pod wrażeniem Poza czasem poszedłem do biblioteki wybrać coś jeszcze z jego prozy. Były dostępne trzy pozycje, wszystkie znacznie obszerniejsze niż ta maleńka opowieść o żałobie. Mniej lub bardziej losowo wybrałem Patrz pod: Miłość.

Potrafi Grosman ze słów tkać piękne zdania. Świetny jest pierwszy z pomysłów, próba opowiedzenia z perspektywy kilkuletniego chłopca, tego co on rozumie z opowieści rodziców (emigrantów w Izraelu) o holokauście, życiu w Tamtym kraju, prześladowaniach. Rodzina chroni go przed prawdą, więc on z niedomówień, strzępów i własnych wyobrażeń skleja alternatywny świat. Jest to sugestywne i przekonujące. Wspomnienia starszego pokolenia oraz ich tęsknota mieszają się ze strachem, nienawiścią i goryczą. Wszystko jest inne w tym nowym miejscu, krajobrazy, kuchnia, ludzie i trudno im się do tego przyzwyczaić. A jednak to ich wybór.

Kolejna historia to alternatywna opowieść o Bruno Schulzu, przeplatana wątkami narratora, snami, symbolami. I tu niestety zostałem pokonany. O ile w przypadku Poza czasem symbolikę wzmacniał bardzo oszczędny przekaz, o tyle w przypadku Patrz pod: Miłość przytłoczył mnie nadmiar słów, znaczeń, symboli, marzeń sennych. 

Wracałem do niej, po kilku dniach przerwy, dawałem szansę. Niestety, być może to nie ten czas.

[Photo by Robert Bye on Unsplash]

Patrz pod: Miłość, D. Grosman

Patrz pod: Miłość, Dawid Grosman

Wyd.: Świat Książki. 2008

Tłum.: Magdalena Sommer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *