Archiwa tagu: technologia

Hiroszima

Dziś informacje o wybuchu bomby w Hiroszimie i jej ofiarach nie robią już takiego wrażenia. A jednak byłem ciekaw tego reportażu napisanego przez Johna Herseya tuż po zakończeniu wojny.

To co zwraca w Hroszimie uwagę to esencja. Jest tam wszystko co najważniejsze, a mimo to nie ma rozwleczonych niepotrzebnie wątków, które łącznie złożą się na kilkaset stron przeżyć, wyobrażeń i konstrukcji (tak jak miało to miejsce w przypadku niedawno czytanych Dwóch sióstr). Sam początek jest skondensowaną esencją reportażu. Krótko o sześciorgu bohaterów, “złapanych” w kadrze o godzinie ósmej piętnaście, szóstego sierpnia 1945 roku. Dziś ten zabieg spotykany jest często, ale nadal robi wrażenie jeśli jest dobrze skomponowany. Z dbałością o każde słowo. Bez zbędnego przegadania. Czytaj dalej Hiroszima

Podziel się

Hello world

Chcąc wyrobić sobie zdanie o algorytmie, musimy najpierw zrozumieć relację człowieka i maszyny. Każdy algorytm wiąże się z ludźmi, którzy go opracowali i potem wdrożyli.

Zupełnie przypadkiem natknąłem się w ostatnim czasie na dwie książki tej samej autorki. Najpierw trafiłem na Matematykę miłości i wrzuciłem na listę oczekujących, a po paru dniach w oko wpadła mi Hello World, i zauważyłem, że obie zostały napisane przez matematyczkę Hannah Fry. Ponieważ ta druga miała traktować o algorytmach we współczesnym świecie uznałem, że wyprzedzi kolejkę innych czekających rzeczy. Zwłaszcza, że całkiem niedawno czytałem książkę innej matematyczki na podobny temat – Broń matematycznej zagłady. Czytaj dalej Hello world

Podziel się

Limes inferior

Mam takie wrażenie, że z książkami Zajdla jest w moim przypadku jak z muzyką Yes. Nie poznałem jej w odpowiednim (wczesnym) momencie i później było już po prostu za późno.

Jakąś dekadę temu uświadomiłem sobie, że nie znam nic Zajdla, choć mój bliski znajomy z liceum bardzo często o nim mówił. Uwielbiał też Lema, z którym nigdy nie było mi po drodze. Postanowiłem więc nadrobić ten brak i sięgnąłem po Paradyzję. Byłem rozczarowany. Wtórnością wobec Huxleya i Orwella. Uznałem, że wystarczy.

Parę tygodni temu jeden z komentatorów wspomniał o Limes inferior i … zaintrygowany postanowiłem dać szansę Januszowi Zajdlowi raz jeszcze. Pamiętałem, że ten tytuł był bardzo ważny dla mojego znajomego z nastoletnich lat. Czytaj dalej Limes inferior

Podziel się

Najtrudniejsze w tym, co trudne

Ilekroć spotykam CEO, który odniósł sukces, pytam go, jak mu  się to udało. Przeciętni szefowie mówią coś o swoim geniuszu strategicznym i intuicji biznesowej lub udzielają wyjaśnień, które w pewnym sensie zawsze stawiają ich na piedestale. Wielcy CEO wydają się niezwykle konsekwentni w swoich odpowiedziach. Wszyscy mówią: ”Nie poddawałem się”

Ben Horowitz mówiąc powyższe słowa tłumaczy przez niemal całą swoją książkę Najtrudniejsze w tym, co trudne, że bycie CEO to niemal ciągła walka (o utrzymanie się na powierzchni), wybór między decyzjami złymi i bardzo złymi, nieustanny stres i presja, zaś granica między lękiem a odwagą przy podejmowaniu decyzji czasami jest niewidoczna. Czytaj dalej Najtrudniejsze w tym, co trudne

Podziel się

21 lekcji na XXI wiek

Pod koniec listopada ubiegłego roku miałem zaplanowaną kilkugodzinną podróż samochodem. Nie miałem ochoty słuchać muzyki, ani radia więc postanowiłem wybrać jakiegoś audiobooka. Nie lubię tej formy książek i decyzja wcale nie była łatwa. Przeglądałem zasoby mojej żony, będącej pożeraczką audiobooków i w zasadzie na nic nie mogłem się zdecydować. Wiedząc, że bardziej angażującą literaturę popularnonoaukową wolę jednak czytać, zaś z beletrystyki jakoś na nic nie miałem ochoty, zdecydowałem się na coś – w mojej opinii wówczas – optymalnego. 21 lekcji na XXI wiek, Yuvala Noah Harariego. Czytaj dalej 21 lekcji na XXI wiek

Podziel się

Antisocial Media

Bardzo dziwne są tezy i rozważania przedstawione przez Sivę Vaidhyanathana w książce Antisocial Media. Jak Facebook nas rozłącza i zagraża demokracji. Powiedzieć, że są uproszczone to jednak sformułowanie delikatne, bo momentami wydają się wręcz prostackie. Czytaj dalej Antisocial Media

Podziel się

Błyskotliwi chłopcy

Poczekała sobie kilka lat na swoją kolej książka jednego z moich ulubionych autorów. Nie umiem racjonalnie, ani nawet nieracjonalnie uzasadnić dlaczego wciąż ją odkładałem na później. W końcu, gdy już emocje związane z HFT (handel wysokich częstotliwości) opadły i tematy z tym związane przestały pojawiać się w mediach zabrałem się za Błyskotliwych chłopców Michaela Lewisa. I znów się nie zawiodłem, na tym w jaki sposób autor podchodzi do opisywania świata finansów – jego patologii, wad, ale przede wszystkim mechanizmów funkcjonowania.

Czytaj dalej Błyskotliwi chłopcy

Podziel się

A Ty, co sądzisz o myślących maszynach?

Osobiście dużo bardziej boję się błędów niż spisków. W porównaniu z niebezpieczeństwem wynikającym z niezamierzonych konsekwencji, zagrożenie ze strony świadomie złowrogich cyborgów jest tak mgliste, że na razie można je bezpiecznie pozostawić wyobraźni twórców z Hollywood. Rory Sutherland

John Brockman od lat kontynuuje prosty i genialny zarazem pomysł. Co roku w ramach założonej przez siebie organizacji Edge Foundation stawia ważne pytanie i zaprasza do dyskusji wybitnych ekspertów, reprezentantów różnych nauk, sztuki, myślicieli, biznesmenów, dziennikarzy czy po prostu osoby wpływowe. Każdy z nich ma okazję na kilku stronach odnieść się do problemu, przy czym największą zaletą projektu jest jego otwartość i różnorodność.

W 2015 roku tym pytaniem było “A ty, co sądzisz o myślących maszynach?”. Czytaj dalej A Ty, co sądzisz o myślących maszynach?

Podziel się

Majówkowe porzucenia

Wystarczyło zaledwie wspomnienie w Umyśle nieracjonalnym o książce Muriel Spark, żebym pożyczył ją sobie na majowy weekend. Pełnia życia panny Brodie – bestseller z 1961 roku, w różnego rodzaju zestawieniach pojawia się jako jedna z najważniejszych książek XX wieku. Z różnego rodzaju opisów wynikało, że może to być dość zabawna książka z ekscentryczną nauczycielką w roli głównej. Miałem nadzieję na coś w stylu Jajko i ja Betty MacDonald. Zupełnie nie wiem czemu. Tak sobie wymyśliłem.

Niestety. Może i ona jest zabawna, ale poległem na polskim tłumaczeniu. Co jakiś czas trafiałem na zdania, które im bardziej czytałem tym bardziej się zastanawiałem, czy coś jest nie tak ze mną, czy autorka miała jakiś nietypowy styl, czy może szwankuje tłumaczenie.

Gdy dotarłem do zdania “Sandy łypała mokrymi oczyma w stronę trawnika, skąd nadchodziła panna Mackay, podana do przodu” poszukałem w sieci oryginału. Intrygujące jest, co oznacza “podana do przodu”.

Sandy slid her wet eyes sideways, watching the advance of Miss Mackay, head and shoulders forward, across the lawn

I później było jeszcze tego więcej i więcej. Dziwny ten przekład, choć tłumaczka z ogromnym dorobkiem(Zofia Uhrynowska). A sama fabuła nie była dla mnie na tyle wciągająca, żeby się męczyć dalej (i nawet sięgać do oryginału).

**

Do książek Primo Leviego przymierzałem się już od jakiegoś czasu. Nie wiem, czemu do tej pory na niego nie trafiałem. Chciałem jednak odetchnąć nieco od tematyki II wojny światowej i nie sięgnąłem po Czy to jest człowiek? (choć na pewno MUSZĘ ją przeczytać). Sięgnąłem po zbiór opowiadań S-F Najlepsza jest woda.

Niestety zupełnie nie trafia w moje gusta. Gdzieś tam daleko można doszukiwać się swego rodzaju technologicznego wizjonerstwa (smartfony, internet, klonowanie, eksperymenty medyczne) i obaw przed tym, jak pewne wynalazki mogą być wykorzystane. Ogólnie jednak nie potrafiłem się do kolejnych opowiadań przekonać, kartkując już od połowy książkę. Być może te blisko pięćdziesiąt lat temu pewne wizje robiły wrażenie. Dziś to tylko wzruszenie ramion. Zdecydowanie wolę wizje Philipa Dicka.

Pełnia życia panny Brodie, M. Spark

Pełnia życia panny Brodie, Muriel Spark

Wyd.: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1972

Tłum.: Zofia Uhrynowska

Najlepsza jest woda, P. Levi

Najlepsza jest woda, Primo Levi

Wyd.: Wydawnictwo Literackie, 1983

Tłum.: Halszka Wiśniowska

Podziel się

Growth Hacker Marketing

Gdyby taka książka ukazała się przed 2000 rokiem można by uznać pewne treści w niej zawarte za odkrywcze. Ale w 2013? Nie rozumiem jej fenomenu. Przyznaję jednak szczerze, nie mam pojęcia o marketingu i jego skuteczności. Obserwując to i owo przychylam się do słynnego poglądu Johna Wanamakera, że “połowa pieniędzy wydanych na reklamę jest wyrzucana w błoto. Problem w tym, że nie wiadomo która”. Żyjący na przełomie XIX i XX wieku Wanamaker zwany jest pionierem reklamy, zaś wyrażona przez niego opinia sugeruje spory autokrytycyzm i dystans. Tych zaś elementów zabrakło mi u Ryana Holidaya, w książce Growth Hacker Marketing. O przyszłości PR, marketingu i reklamy. Czytaj dalej Growth Hacker Marketing

Podziel się