Koła zębate

Próbuję zrobić niemożliwe, czyli zmniejszyć kolejkę uzbieranych książek, zanim kupię jakąkolwiek inną. Na pierwszy ogień poszedł zbiór opowiadań Ryūnosuke Akutagawy Koła zębate. Kupiłem go niemal natychmiast po przypomnieniu sobie zbiorku, który od lat posiadałem (Życie szaleńca), gdy okazało się, że jest dostępny w formie ebooka.

To nie była szybka lektura. Może z powodu atmosfery beznadziei w pewnym momencie zrobiłem sobie przerwę i sięgnąłem po kolejny z tomów Fistaszków. Pierwsze opowiadanie w zbiorze datowane jest na 1915, ostatnie pochodzi z 1927 roku (wydane zostało już po śmierci pisarza). Mamy więc dwunastoletni okres gdy powstawały i były publikowane. Czytane w tak długiej rozpiętości czasu pozwalałyby na zatrzymanie się, zastanowienie, odrobinę przygnębienia. Skompresowane do przeczytania w kilka dni stają się nieznośnie uciążliwe.

Akutagawa w części historii swoimi bohaterami uczynił osoby przeciętne, “z przykrością trzeba stwierdzić, że nie jest on nikim nadzwyczajnym”. Można by nawet uznać, że pod tym względem przypominają one Charliego Browna. I podobnie jak bohater fistaszków również zdają się trwać w świecie, który na nich zupełnie nie zwraca uwagi. Dodatkowo jest to świat pełen złośliwości, przemocy, hierarchii wykorzystującej swoją przewagę. 

Choć niektóre historie wymyślone przez Akutagawa są baśniowe, to pewnie w jakimś stopniu oddawały one Japonię w czasach, w których przyszło mu żyć. Obraz społeczeństwa wyłaniający się z jego opowiadań jest co najmniej przygnębiający.

Choć zdecydowanie bardziej podobały mi się historie alegoryczne i odrealnione, to mimo wszystko żadne z opowiadań nie zrobiło na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia.

Może nie ten czas.

[Foto: Reklama z 1929 –„nowoczesne dziewczyny” na plaży/PUBLIC DOMAIN / VIA WIKICOMMONS]

Koła zębate, Ryūnosuke Akutagawa

Wyd.: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2019

Tłum.: Katarzyna Sonnenberg-Musiał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.