Jeszcze jeden oddech

Istnieje pewien rodzaj książek, których najczęściej nie ma sensu oceniać od strony literackiej. Zdarzają się wśród nich napisane lepiej i gorzej, ciekawsze i nudne, mimo, że za wszystkimi stoją poruszające ludzkie historie. Opowieści o niepełnosprawności, chorobach, katastrofach, cierpieniu. Chłopiec-duch, Ocaliła mnie łza, Umysł w ogniu czy Byłam po drugiej stronie lustra. Otwierające oczy. Prowokujące do najważniejszych pytań.

Jedne czyta się od początku do końca, inne porzuca się w trakcie.

Jeszcze jeden oddech, Paula Kalanithi pozornie miał szansę należeć do tej grupy ciekawszych i interesujących. Neurochirurg, niemalże w przededniu błyskotliwej kariery ma zdiagnozowanego raka płuc. Ponieważ jest lekarzem sam wie, że w tym konkretnym wypadku jego szanse są niewielkie. Zabiega więc ze wszelkich sił, żeby przede wszystkim poprawić jakość własnego życia. Tego, co jeszcze mu zostało.

Racjonalny, logiczny lekarz staje się pacjentem. Nieco innym, niż większość, bo jednak jego świadomość jest o wiele większa, ale niestety pewne obawy nie są przez to wcale mniejsze.

Statystyka nie stanowi lekarstwa na lęk przed własną śmiertelnością.

Czytając jego wspomnienia możemy zastanawiać się nad wieloma istotnymi kwestiami dotyczącymi tego co jest ważne w życiu. Bo ważne pytania nasuwają się same. Niestety książka jest rozczarowująca.

Rak – trudny temat i oczywiście każda historia może poruszać. Nie oznacza to, że musi być łzawa. Chodzi o pewien ładunek emocjonalny. W książce Paula Kalanithi nie znalazłem go zbyt wiele. W odróżnieniu choćby od historii Magdy Prokopowicz opisanej przez Alinę Mrowińską w Magda, miłość i rak. W tej jednym z najmocniejszych elementów jest perspektywa Bartka, czyli partnera Magdy. Stojącego po drugiej stronie, również zmęczonego chorobą, choć brzmi to może niezręcznie.

Nie rozumiem fenomenu Jeszcze jednego oddechu. Bestseller światowy? Dlaczego?

Jeszcze jeden oddech, P. Kalanithi

Jeszcze jeden oddech, Paul Kalanithi

Wyd. Wydawnictwo Literackie, 2016

Tłum.: Łukasz Małecki

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *