Poniedziałek zaczyna się w sobotę [2]

Poniedziałek zaczyna się w sobotę to druga powieść w zbiorze Piknik na skraju drogi i inne utwory braci Strugackich. Napisana w 1965 roku jest zupełnie inna niż historia stalkera z Pikniku… Mamy tu dużo magii, odwołań do bajek i baśni, radzieckości, satyry na biurokrację i radziecką naukę. 

Zaczyna się całkiem nieźle, zwłaszcza, że można odnieść to do współczesności i popytu na programistów. Oto bowiem okazuje się, że główny bohater zabiera dwóch przypadkowych podróżnych. Gdy ci dowiadują się czym ten się zajmuje są zachwyceni, jakby książka była napisana dziś, a nie w latach 60. XX wieku

Genialne! Programista! Na gwałt potrzebujemy programisty! Niech pan rzuci ten swój instytut i przejdzie do nas!

Oczywiście nie chodzi o gościa, który będzie kodował dla jakiegoś start-upu tylko o pracę w Instytucie Naukowo-Badawczym Czarów i Magii. Rosyjski oryginalny skrót НИИЧАВО, czyli “niczego” też zdaje się być zbieżny z tym, co dziś robi wiele start-upów. Jednak w miarę rozwoju akcji, która momentami nawet jest zabawna, ale ostatecznie nudzi mnie zupełnie i nie kończę. Odnoszę wrażenie, że fabuła praktycznie nie istnieje. Bez żalu przerywam i przechodzę do kolejnej powieści w zbiorze, czyli Trudno być bogiem.

{foto, źródło]

Poniedziałek zaczyna się w sobotę, Arkadij i Borys Strugaccy, w:

Tłum.: Ewa Skórska

Piknik na skraju drogi i inne utwory, A., B. Strugaccy

Piknik na skraju drogi i inne utwory

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.