Archiwa tagu: społeczeństwo

Król darknetu

Gdyby była to powieść, można by uznać, że liczba nieprawdopodobieństw w ciągu zdarzeń jest zbyt wysoka. Ewidentnie przerysowane a równocześnie dość typowe postaci również kazały by sceptycznie podchodzić do treści. Główny bohater – outsider, minimalista, nie dbający o wygląd oraz posiadanie rzeczy zostaje milionerem. Wypalony zawodowo agent DEA, który ma szansę na “dreszczyk emocji”. Urzędnik amerykańskiej skarbówki liczący KAŻDĄ czytaną rzecz trzykrotnie. Agent FBI męczący otoczenie irytującymi pytaniami, i starający się zawsze przygotować do wszystkiego, np. tworząc mapę biura z opisem każdego pracownika. A dodatkowo amerykańskie służby, konkurujące ze sobą, zbyt skostniałe, znajdujące podejrzanych dzięki zaangażowaniu pojedynczych pracowników i absolutnie przypadkowych sytuacji. Tak w skrócie można opisać historię spisaną przez Nicka Biltona – Król Darknetu. Polowanie na genialnego cyberprzestępcę. Czytaj dalej Król darknetu

Podziel się

Kolej podziemna

Kolej podziemna (Underground Railroad) stanowiła sieć połączeń ludzi, miejsc, szlaków, dzięki którym czarni niewolnicy próbowali uciec z południa na północ Stanów Zjednoczonych. Mimo nomenklatury “kolejowej” (zawiadowcy, konduktorzy, stacje) w większości przypadków ucieczka odbywała się pieszo lub wozami konnymi. Powieść Colina Whiteheada Kolej podziemna korzysta w pełni z symboliki i jej bohaterowie, korzystają faktycznie z podziemnej trakcji kolejowej, po której co jakiś czas kursują lokomotywy czy drezyny, choć jest to zupełna fikcja.

mapa kolei podziemnej

Czytaj dalej Kolej podziemna

Podziel się

Czekoladki dla Prezesa

Nasz Prezes obchodził imieniny. W celu upamiętnienia postanowiliśmy zasadzić dąb imienia Prezesa.

Jak to będzie miło, kiedy przyszłe pokolenia popatrzą na dąb i pomyślą o Prezesie. A dąb będzie szumiał o dawnych czasach, kiedy to żył nasz Prezes.

Miejsce wybraliśmy odpowiednie, na środku rynku, na skwerku. Sam Prezes wziął łopatę i wykonał pierwszą grudę ziemi.[…]

Na drugi dzień patrzymy przez okno jak zwykle i widzimy, że koło drzewa kręci się pies. Dobre pół godziny trzymał nas w napięciu, a potem obwąchał drzewko i zbeszcześcił.

Zbiór opowiadań Sławomira Mrożka Czekoladki dla Prezesa to pisana w czasach PRL-u satyra na relacje między podwładnymi i Prezesem Spółdzielni “Jasna Przyszłość”. W zasadzie można by powiedzieć, że to uniwersalne powiastki o lizusostwie, układach i układzikach a przede wszystkim zwykłej ludzkiej głupocie, tam gdzie istnieje jakakolwiek hierarchia. Choć odnosiły się do realiów komunistycznej Polski, spokojnie można by je osadzać w rzeczywistości kapitalistycznej korporacji, podobnie jak Pamiętnik umysłowego. W tym jednak wypadku ze względu na postać Prezesa całość zdaje się mieć wymiar wyjątkowo współczesny.
Czytaj dalej Czekoladki dla Prezesa

Podziel się

Nr 56. Pamiętaj nazywam się Ekaterina

Rozpieprza mnie ta książka od samego początku. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek reagował tak emocjonalnie. Co chwilę muszę przerywać. Sięgnąłem do niej pod wpływem lektury ostatnich reportaży Izy Klementowskiej. Nie chciałem uwierzyć, w to co pisała. Że w zamkniętych obozach dla uchodźców w Polsce (czyli “polskich obozach”) nadaje się ludziom numery, pozbawiając ich tym samym godności i tożsamości. Klementowska rozmawia z Shirin – numerem czterdzieści osiem przebywającej w obozie Lesznowoli. Sprawdzając informacje o obozie w Lesznowoli niemal natychmiast trafiam na książkę dziennikarki Ekateriny Lemondżawy, uciekającej z Gruzji przed służbą bezpieczeństwa – Nr 56. Pamiętaj nazywam się Ekaterina. Czytaj dalej Nr 56. Pamiętaj nazywam się Ekaterina

Podziel się

Skóra. Witamy uchodźców

Minuty. Reportaże o starości Izy Klementowskiej, to książka, którą podsuwałem wielu osobom. Jedna z najważniejszych i najmocniejszych książek ostatnich lat i chyba dotychczas nie spotkałem nikogo, na kim nie zrobiłaby wrażenia, zwłaszcza, że pierwszy rozdział realnie zatyka dech w piersi.

Teraz miałem tak samo znów przy pierwszym rozdziale nowej książki – Skóra. Witamy uchodźców. Mieszał mi trochę w głowie. Irytowałem się, że autorka pisze tak niejasno, że nie wiadomo, czy opisuje więzienie w Evin w Iranie, czy obóz dla uchodźców w Lesznowoli w Polsce. Nie byłem w stanie w to uwierzyć, dopuścić do siebie. Czytaj dalej Skóra. Witamy uchodźców

Podziel się

Prawa epidemii

16 marca minister zdrowia, Łukasz Szumowski zapowiadał, że w ciągu tygodnia liczba chorych na koronawirusa może sięgnąć około tysiąca, zaś w ciągu kolejnych dwóch tygodni około 10 tysięcy. Wówczas potwierdzonych przypadków było 156.  W rzeczywistości tysiąc zdiagnozowanych przypadków został przekroczony dziewięć dni po tamtej wypowiedzi, zaś dziś – miesiąc później – wciąż nie przekroczyliśmy dziesięciu tysięcy.

Pomińmy na razie powody polityczne (wywołajmy strach, żeby ludzie się przejęli) lub socjotechniczne (podajmy zawyżone prognozy, żeby pochwalić się później sukcesem). Dlaczego możliwe są takie rozbieżności w prognozach. Zwłaszcza, że różnego rodzaju szacunki pojawiały się z rozmaitych grup eksperckich lub po prostu zwykłych osób, które w arkuszach kalkulacyjnych, po prostu ekstrapolowały dotychczasowe dane (Wszyscy zostaliśmy analitykami – blogi.bossa.pl). 

Odpowiedź na to, oraz wiele innych istotnych pytań można znaleźć w książce Adama Kucharskiego Prawa epidemii. Skąd się epidemie biorą i czemu wygasają. Polskie tłumaczenie pojawiło się właśnie na półkach (z czym wiążą się pewne bolączki, ale o tym na końcu) ledwie dwa miesiące po światowej premierze. Wiadomo, że w chwili obecnej powinna to być obowiązkowa lektura, więc brawa dla wydawnictwa. Książkę można postawić na półce obok Masy krytycznej. Jak jedno z drugiego wynika Philipa Baala Czytaj dalej Prawa epidemii

Podziel się

Cicha siła introwertyków

Nie przypominam sobie, żebym w czasach nastoletnich miał problem z faktem, że czasami na różnego rodzaju imprezy brałem książkę i zaszywałem się gdzieś w rogu. Nie przypominam sobie również, żebym przejmował się, że ktoś będzie mnie oceniał. Po latach wiem, że traktowany bywałem, jako dziwak chodzący i czytający. No cóż. Bywa i tak. Jak mówiła Alicja do Szalonego Kapelusznika “tylko wariaci są coś warci”.

Nie mam pojęcia, w jaki sposób, jako nastolatek, zareagowałbym na książkę Cicha siła introwertyków Susan Cain. Cain napisała już wcześniej świetną książkę dotyczącą introwersji – Ciszej proszę… Zajęła się w niej tą całkiem sporą grupą osób, które posiadają kompetencje, wiedzę, cechy przywódcze, jednak wyrażane w nieco odmienny, od powszechnie wymaganego. To nie są charyzmatyczni mówcy, głośni i przebojowi liderzy. W ich przypadku spokojny temperament, niechęć do brylowania w towarzystwie, może być błędnie utożsamiany z niekompetencją, czy wstydem. Czytaj dalej Cicha siła introwertyków

Podziel się

Ofiara

Gdyby nie fakt, że powieść Ofiara Joyce Carol Oates zainspirowana została prawdziwą historią Tawany Brawley trudno mi nawet sobie wyobrazić, jakie głosy oburzenia mogłyby się podnieść, w momencie gdy biała autorka opisuje historię rzekomego gwałtu na czarnej nastolatce, wraz z całym tłem kulturowo-społecznym, czarnych ruchów religijnych i charyzmatycznych przywódców, którzy istnieją dzięki takim przypadkom jak Tawany Brawley, czy książkowej Sybilli Frye. Czytaj dalej Ofiara

Podziel się

Karawana kryzysu

W.A.R znaczy Waste All Resources. Wszystko zniszczyć. Wtedy wy przybędziecie, żeby to naprawić.

Pomoc humanitarna to biznes. I jak każdy biznes ma swoją ciemną stronę. Tym łatwiejszą do zaakceptowania, bo przecież – gdzieś ostatecznie, komuś się pomaga. Sami zaś darczyńcy mają czyste sumienie, pomagając, choć nie zastanawiają się nad faktycznymi potrzebami. Tuż przed Bożym Narodzeniem 2019, gdy pojawia się potrzeba niesienia pomocy, Anna Krawczak opublikowała ironiczny wpis, który szybko zyskał popularność. Czytaj dalej Karawana kryzysu

Podziel się

Dziewczyna z konbini

Konbini (コンビニ) to japońskie sklepy w stylu naszych sklepów franczyzowych, gdzie można kupić podstawowe produkty żywnościowe i gospodarcze. Wiele z nich jest otwartych całą dobę. Dla wielu osób – np. studentów stanowią przejściową pracę dorywczą. Nieco inaczej jest w przypadku Keiko Furukura, trzydziestosześciolatki pracującej już kilkanaście lat na niecały etat w jednym z tego rodzaju sklepów.

Nie pada to nigdzie w książce Dziewczyna z konbini Sayaki Murata, ale wygląda na to, że główna bohaterka należy do osób ze spektrum autystycznego. Czytaj dalej Dziewczyna z konbini

Podziel się