Archiwa tagu: biologia

Ostatni uścisk Mamy

Coraz bardziej wierzę, że wszystkie emocje, które znamy, można znaleźć w tej czy innej postaci u wszystkich ssaków, a różnice między nimi ograniczają się tylko do szczegółów, opracowania zastosowań i intensywności. Część tego problemu stanowi ludzki język. Można by pomyśleć, że ogromną przewagę stanowi możliwość opisywania tego co czujemy, ale jest to tylko częściowe błogosławieństwo, które sprawiło, że badania emocji popadły w ogromne kłopoty.

Frans de Waal od lat zwraca uwagę na to, jak wiele błędów popełnia człowiek w ocenie innych zwierząt również naczelnych, starając się jak najbardziej je odhumanizować, lub w imię poprawności naukowej nie doprowadzić do zbytniej antropomorfizacji. Stąd różnego rodzaju przekonania i mity, że zwierzęta nie doświadczają emocji, nie są zawistne, nie mordują lub okaleczają dla przyjemności, nie odczuwają radości, zazdrości czy wstydu, nie rozumieją co to przyszłość i nie potrafią planować lub nie są zdolne do empatii. Czytaj dalej Ostatni uścisk Mamy

Dom ptaków

Ludzie nie za bardzo dostrzegają inne zwierzęta, ponieważ siebie uważają za tak ważnych – dokładne opisanie ich zachowania postawiłoby je w zupełnie innym świetle.

Już wiem, że w najbliższych dniach sięgnę po “sagę Glassów” J.D. Salingera. Książki ważne dla mnie niezmiernie, do których wróciłem ostatnio tuż przed założeniem speculatio.pl. Będzie okazja o nich napisać, ze świeższym spojrzeniem.

To była myśl niemal od początku lektury Domu ptaków Evy Meijer, której esej o depresji ukazał się w naszej serii Biała Plama. Tym razem inny wydawca i zupełnie odmienna rzecz. Ascetyczna proza, w której pozornie nic się nie dzieje. Nie mam pojęcia czemu skojarzyła mi się z nowelami Salingera, ale to przekonanie było dojmujące. Urywki z życia  dziewczyny zakochanej w muzyce i ptakach. Bez popisów erudycyjnych, bez ekwilibrystyki słownej, prosty, spokojny język pełen wyczulenia na świat. Historia rodziny, w której jest sporo niedopowiedzeń, tajemnica. Tylko czy na pewno? Czytaj dalej Dom ptaków

Umysł kruka

Inteligentne, inspirujące, intrygujące, przerażające, tajemnicze, odstręczające – krukowate, a w szczególności kruki. Czarne ptaszyska kojarzone ze złymi mocami, śmiercią, wojną. Z pasją i zaangażowaniem pisze o nich choćby Esther Woolfson, która nie jest ornitologiem. I może ta niewielka różnica robi ogromne znaczenie.

Sięgnąłem po Umysł kruka. Badania i przygody w świecie wilczych ptaków, Bernda Heinricha pod wpływem Barbary King. Czytaj dalej Umysł kruka

Małpa w każdym z nas

Zdecydowanie wolelibyśmy obwiniać naturę za to, czego w sobie nie lubimy, niż przypisywać jej, to co nam się podoba.

Jednym z wielu licznych błędów poznawczych, którym podlega człowiek jest ten, który z jednej strony pozwala nam przypisywać sobie odpowiedzialność za ponoszone sukcesy, z drugiej zaś przyczyn porażek upatrywać w innych lub w czynnikach zewnętrznych. Dzięki tej tendencji samoobronnej nasze ego nie jest narażone na spadki samooceny nawet w razie dramatycznie głupich wyborów. Zawsze możemy przecież zwalić odpowiedzialność na innych. Prymatolog Frans de Waal poszedł krok dalej i w książce Małpa w każdym z nas próbuje pokazać, że tego typu zachowanie nie jest właściwe wyłącznie jednostkom, ale człowiekowi, jako świadomemu bytowi, który przez dekady tłumaczył sobie “niskie instynkty” zwierzęcą naturą, zaś to wszystko co w nas dobre, miało być charakterystyczne dla nas dzięki kulturze i cywilizacji. Czytaj dalej Małpa w każdym z nas

Jak działa pamięć

Jak działa pamięć to sympatyczna książka dwóch sióstr Hilde Østby i Ylvy Østby dotycząca funkcjonowania naszej pamięci. Ylve Østby jest psycholożką pracującą na Uniwersytecie w Oslo, zaś Hilde Østby dziennikarką i pisarką. W treści nie ma wielkich zaskoczeń, jest i historia H.M. czyli Henry Molaisona, któremu wycięto hipokamp, co zmieniło zasadniczo jego życie, ale również wpłynęło na rozwój nauki o mózgu i pamięci. Jest i przeciwieństwo H.M., – który nie był w stanie niczego zapamiętać, czyli Sołomon Szereszewski, zapamiętujący wszystko z czym się zetknął. Czytaj dalej Jak działa pamięć

Mit neuronów lustrzanych

Świetna książka, której nie skończyłem. Brzmi dziwnie? A jednak to prawda. Mit neuronów lustrzanych to doskonała książka pokazująca, w jaki sposób pewne idee w nauce mogą szybko zyskać na popularności, stać się modne i przedostać się do popkultury. Potrzeba jednak wnikliwego badacza w tym wypadku jest to Gregory Hickok, który powie “hola, hola, panowie i panie; nie tak szybko” i udowodni, że pewne wnioski jednak zostały zbyt pochopnie wyciągnięte. Czytaj dalej Mit neuronów lustrzanych

Człowiek i błędy ewolucji

Profesor biologii Nathan H. Lents napisał sympatyczną książkę o cudzie stworzenia, który nie jest znów takim cudem, czyli o nas samych. Człowiek i błędy ewolucji próbuje pokazać jak funkcjonuje ewolucja, dobór naturalny i losowe mutacje na przykładzie człowieka i dlaczego błędem jest myślenie, że jesteśmy ostatecznym i idealnym efektem ewolucji. Dlaczego nie wytwarzamy niektórych niezbędnych do życia substancji (np. witamin) lub czemu część naszych narządów wadliwie funkcjonuje,albo wygląda jakby była nierozsądnie “zaprojektowana”. Zgrabnie to wszystko napisane i czyta się z dużą przyjemnością, choć zastanawiałem się przy okazji jednego z rozdziałów, że autor chyba sam wpadł w pewną pułapkę. Często nadużywa określenia, że “dobry inżynier nie zaprojektowałby tego czy owego” opisując istnienie śmieciowego DNA (obok funkcjonalnego). Lents pisze o praktycznie zerowej roli śmieciowego DNA nie poruszając jednej znaczącej kwestii. Gdyby dowolny organizm składał się wyłącznie z funkcjonalnych genów, to przy założeniu, że mutacje odbywałyby się tak samo często jak jest to obecnie, ich wpływ na geny byłyby ogromny. Wówczas niemal każda mutacja miałaby katastrofalne skutki dla funkcjonujących genów. Pozornie bezużyteczny materiał, w którym rozsiane są użyteczne geny stanowi coś w rodzaju “poduszki”, która sprawia, że pływ mutacji się rozmywa.  Mutacje tylko czasem zdarzają się w miejscach, gdzie są faktycznie działające geny.

[Photo by Mathew Schwartz on Unsplash]

Człowiek i błędy ewolucji, N.H. Lents

Człowiek i błędy ewolucji, Nathan H. Lents

Wyd.: Rebis, 2018

Tłum.: Jacek Środa, Marek Zawiślak

Po obu stronach mózgu

Michael Gazzaniga – ojciec neuronauki poznawczej, jeden z pionierów badań nad rozszczepionym mózgiem napisał własną autobiografię, a zarazem historię rozwoju badań nad mózgiem w ostatnich dziesięcioleciach. Po obu stronach mózgu. Moja przygodna z neuronauką to ponad pięćset stron historii nauki, spotkań z największymi naukowcami z wielu dziedzin. Anegdotki, wyjaśnienia, przybliżanie kolejnych wielkich postaci (Festinger, Premack, Ledoux i wielu innych). A jednak nie okazała się dla mnie zbyt porywająca. Odnoszę wrażenie, że spokojnie można było z wielu szczegółów doświadczeń i badań zrezygnować, lub je mocno skompresować do najbardziej przełomowych. Czytaj dalej Po obu stronach mózgu

#sexedpl

Jestem pod wrażeniem! Właśnie czegoś takiego od bardzo dawna mi brakowało. Nie mam pojęcia jak przez młodych odbierana jest Anja Rubik. Czy jest minimalnym choćby autorytetem, czy jej głos ma jakiekolwiek znaczenie, ale na pewno jest rozpoznawalna. I w odróżnieniu od wielu innych rozpoznawalnych “celebrytów/ek”, “influencerów/ek”, “instagramerów/ek” zrobiła coś za co należą jej się ogromne brawa.

W zasadzie przecież mogła wyprodukować kolejne książki w stylu “ubierz się z Anją”, “gotuj z Anją”, “podróżuj z Anją” i zarobić pewnie niemałą kasę. Tymczasem wzięła się za edukację seksualną młodzieży. Zainicjowała akcję #sexedpl, w ramach której powstała książka “o dojrzewaniu, miłości o seksie”. Co więcej, książka dostępna jest w cenie detalicznej 19,99 złotych – taki był zamysł, choć można kupić ją jeszcze taniej. Ot wyjdzie koszt dużej kawy w sieciowych kawiarniach. Czytaj dalej #sexedpl

Mózg. Granica życia i śmierci

Pacjent nie musi być albo przytomny i świadomy (zdolny do posiadania przeżyć) albo wegetatywny – może też tkwić uwięziony gdzieś pomiędzy, w stanie minimalnej świadomości

W poruszającej autobiografii Ocaliła mnie łza, Angele Lieby opisuje swoje przeżycia z okresu pobytu w szpitalu w 2009 roku. Autorka zgłosiła się do szpitala z silnymi bólami migrenowymi. Lekarze postanowili wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej, żeby wykryć powody (zapalenie pnia mózgu). Niestety Angele nie udało się wybudzić… Dookoła niej lekarze, rodzina zastanawiali się, czy Angele jest świadoma, czy też nie. Z jej strony nie istniały żadne sygnały świadczące o minimalnej choćby świadomości. Do momentu, gdy podejmowano decyzję o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie i organizacji pogrzebu. Dopiero wtedy pojawił się ten minimalny sygnał, że w bezwładnym ciele wciąż “ktoś” jest.

Po powrocie do zdrowia opisała swoje przeżycia, ze stanu pełnej świadomości, bez możliwości dania minimalnego choćby sygnału, że wszystko słyszy, czuje (bolesne badania), rozumie.

Po przeczytaniu tej książki, główna myśl, jaka się pojawia dotyczy tego, jak wiele jest osób w takim stanie? W sytuacji gdy lekarze diagnozują stan, w którym podtrzymywane są wyłącznie podstawowe czynności życiowe i ostatecznie podejmuje się decyzję o zakończeniu takiego życia. Czytaj dalej Mózg. Granica życia i śmierci