Skąd

Moja rodzina jest rozproszona po całym świecie. Rozpadliśmy się wraz z Jugosławią i nie potrafiliśmy się na nowo poskładać. To, co chciałbym opowiedzieć na temat pochodzenia, ma również związek z rozczłonkowaniem, które latami współdecydowało o miejscu, w którym się znajduję: niemal nigdy tam, gdzie jest rodzina.

Świetnie napisana, choć w pewnym momencie nieco nużąca. To chyba najlepszy opis moich wrażeń w trakcie lektury Skąd, jugosłowiańskiego autora Sašy Stanišicia. Celowo napisałem “jugosłowiańskiego”, bo w gruncie rzeczy właśnie o tym jest ta autobiograficzna powieść. O tym, jak to jest kimś, kto urodził się w kraju, który przestaje istnieć, choć wszystkie jego wspomnienia, doświadczenia, a nawet wartości związane są z nieistniejącą już rzeczywistością. Co więcej, kraj jego dzieciństwa rozpadł się na wiele kawałków i doświadczył okrutnej wojny i podziałów między jej mieszkańcami.

Podobno dziadek rzadko odpowiadał wprost na moje niezliczone dziecięce pytania, ale opakowywał odpowiedź w jakąś historyjkę. Przez lata sam w ten sposób o tym opowiadałem. Stanowiło to dobre wyjaśnienie mojej skłonności do zmyślania. Pytam babcię, czy te historie są prawdziwe. Chciałbym, żeby tak było. Jestem oportunistą.

Dużo w tym pisaniu czegoś, co Hłasko nazywał “zmyśleniem prawdziwym”. Stanišić opowiada jakąś rodzinną historię albo swoje wspomnienia, by puentować to stwierdzeniem, że w zasadzie tak nie było. Wszystko co napisał, jest czymś, w co chciałby wierzyć. Rzeczywistość wyglądała inaczej, banalniej. Świetnie jest to napisane, ale niestety jest to zbiór opowieści z życia i rozliczeń z historią własnej rodziny, własnej utraconej ojczyzny, uzyskanego statusu uchodźcy, a później obywatela nowego kraju. Przejmująca jest jego opowieść o babci, która traci stopniowo pamięć i żyje zawieszona między światami – teraźniejszym, coraz bardziej gasnącym i tym z przeszłości, gdzie są nieżyjący już ludzie.Ale właśnie dlatego, że jest to tylko zbiór wspomnień autora z własnego życia, w pewnym momencie ta lektura mnie już nieco nudzi. Świetny język i obserwacje nie wynagradzają tego i odkładam do doczytywania w wolnym czasie. 

Udaje się i zaskakujące zakończenie wynagradza w pewnym stopniu wcześniejsze znużenie.

Muszę sięgnąć po inne książki autora, bo jest w tym pisaniu ogromny urok.

[Photo by Stefan Kostić on Unsplash  – rzeka Drina]

Skąd, S. Stanišić

Skąd, Saša Stanišić

Wyd.: Książkowe Klimaty,  2022

Tłum. Małgorzata Gralińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *