Archiwa tagu: Tomasz Grzyb

Drzazga

Czytając Drzazgę Mirosława Tryczyka nie mogłem pozbyć się wrażenia, że mam do czynienia z przeniesionymi na nasze warunki obrazami z popkultury amerykańskiej. Zapadłe miasteczko, zaś wszyscy jego mieszkańcy żyją jakąś mroczną tajemnicą z przeszłości. Gdy pojawia się ktoś z zewnątrz i zaczyna wypytywać, pojawia się zmowa milczenia, mniej lub bardziej subtelne groźby.

Albo jeszcze inny obrazek związany z linczami na czarnych mieszkańcach (Korzenie we krwi). W linczu uczestniczy niemal całe miasteczko. Niewielka grupka mieszkańców, nie chce na to patrzyć, zamyka drzwi. Inni przyzwalająco zagrzewają do działania. Od czasu do czasu, ktoś próbuje protestować, ale zostaje zastraszony lub wyzywany jest od “obrońców czarnuchów” Czytaj dalej Drzazga

Łowcy z kotłowni

Nikt mi nie dał takiego prawa, więc pozwalam sobie na to zupełnie samozwańczo. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko napisać, że od ćwierć wieku jestem związany z rynkiem kapitałowym, jako uczestnik, spekulant, obserwator, analityk, dziennikarz, ba nawet jako bloger (niegdyś zwany felietonistą). Oprócz tego mam za sobą całkiem sporo tekstów, również krytycznych o funkcjonowaniu rodzimego rynku kapitałowego, nagrodę Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych “za szczególne zasługi w edukacji środowiska inwestorskiego”. Dodatkowo zaś po wykładzie w 2017 roku na temat etyki w branży finansowej podczas 7. Fund Forum Analiz Online, jeden z moich znajomych nazwał mnie “kaznodzieją rynku” (mam nadzieję, że była w tym raczej sympatia, niż ubolewanie). Miało jednak być zupełnie nie o mnie. Powyższe jest tylko argumentem na rzecz prawa do przyznania samozwańczej nagrody na NAJLEPSZĄ KSIĄŻKĘ DOTYCZĄCĄ…

I tu pojawia się znów problem. Chciałbym napisać, że to najlepsza książka o rynku finansowym, najlepsza książka o inwestowaniu, najlepsza książka o psychologii inwestowania (w tym chciwości i strachu), ale to nie będzie prawda, za wyjątkiem ostatniego elementu. Bo to nie książka o rynku finansowym, tylko pseudofinansowym, nie o inwestowaniu tylko o patologiach inwestycyjnych. No ale może to jest jakaś diagnoza rzeczywistości, w której znajdujemy się tu i teraz, w 2018 roku, po 27 latach funkcjonowania rynku kapitałowego w Polsce.

A nagrodę otrzymuje…

Mateusz Ratajczak za książkę Łowcy z kotłowni. Dziki świat finansowych naciągaczy. Czytaj dalej Łowcy z kotłowni

Posłuszni do bólu

Znajomy profesor psychologii opowiadał mi kiedyś o swoim pierwszym poważnym artykule, który miał wysłać do jakiegoś prestiżowego pisma międzynarodowego. Był dumny i z pracy i z wykonanych badań, więc gdy otrzymał odpowiedź cała duma uszła z niego w jednym momencie. W liście uprzejmie mu podziękowano, pogratulowano badań lecz zwrócono uwagę, że badania te zostały już wielokrotnie powtórzone, więc nie ma sensu znów ich replikować, bo w tym wypadku nic nowego z nich nie wynika.

Miałem takie właśnie obawy, gdy kupując książkę Milgrama Posłuszeństwo wobec autorytetu, zobaczyłem, że dwóch polskich psychologów Dariusz Doliński i Tomasz Grzyb wydało nakładem tego samego wydawnictwa (Smak Słowa) książkę Posłuszni do bólu.O uległości wobec autorytetu w 50 lat po eksperymencie Milgrama. W zasadzie właśnie dlatego jej nie kupiłem od razu. Ale koniec końców nie wytrzymałem i poleciała na czytnik. Częściowo moje obawy zostały potwierdzone. Pierwsza część to podsumowanie badań Milgrama, które sam wyłożył w swojej książce. Lepiej mimo wszystko sięgnąć do oryginału, choć rozumiem dlaczego to wprowadzenie zostało zrobione. Jednak w dalszej części, czyli przy okazji omawiania replikacji eksperymentu przez obu badaczy jest już lepiej. Czytaj dalej Posłuszni do bólu