Archiwa tagu: starość

Koniec jest moim początkiem

“Jaka to piękna książka”, bardziej stwierdziła do siebie, niż skierowała te słowa do mnie, bibliotekarka przekazując mi zamówioną wcześniej pozycję.

Moje drogi czytelnicze kierowały mnie już wielokrotnie do Tiziano Terzaniego, ale zwykle nic z tego nie wychodziło. Każdorazowo, gdy czytałem okładkowe zajawki, miałem wrażenie, że to nie będzie nic dla mnie. Za dużo duchowości, włoskiej egzaltacji. I rezygnowałem z kupna. Aż w końcu, z powodów, których już nie pamiętam postanowiłem, że spróbuję. W mojej lokalnej bibliotece była wolna tylko jedna z jego książek Koniec jest moim początkiem. Czytaj dalej Koniec jest moim początkiem

O starzeniu się

Pięćdziesiąt sześć lat. Tyle lat miał Jean Améry, gdy ukazał się jego esej O starzeniu się. Bunt i rezygnacja. W dzisiejszych czasach to wiek, gdy jeszcze można być w szczycie aktywności, zarówno zawodowej, jak i realizować przeróżne pasje. Améry pisze zaś o coraz większej świadomości nieuchronnego końca, ale przede wszystkim rozważa różnego rodzaju mankamenty starzenia się. Od tych fizycznych, poprzez tożsamościowe, kulturowe oraz społeczne. Czytaj dalej O starzeniu się

Porozmawiajmy o czymś przyjemniejszym

W mojej lokalnej bibliotece, w której nie pojawiam się zbyt często, pojawiła się półka z komiksami. W części dla dorosłych czytelników. Nie chodzi przy tym o komiksy XXX, tylko po prostu przeznaczone dla dojrzałego czytelnika. Dumnie wystawione obok bestsellerowych kryminałów i innych popularnych powieści. Z ciekawości zerknąłem na nie, po coraz lepszych doświadczeniach z książką graficzną. Było ich kilka, wśród nich między innymi Folwark zwierzęcy, ale moją uwagę przyciągnął Porozmawiajmy o czymś przyjemniejszym Roz Chast. Kojarzyłem tę kreskę z rysunków, które od czasu do czasu wyświetlają mi się na fecebookowej stronie The New Yorker. Czytaj dalej Porozmawiajmy o czymś przyjemniejszym

Listy do A.

Piękne wydanie, poruszające ilustracje, ważny temat, potrzebna książka, odrobina wzruszeń i … Zbyt często zastanawiałem się w trakcie lektury Listów do A. Anny Sakowicz, jak by tego rodzaju książkę napisała Sarah Crossan, która też próbuje o trudnych sprawach tego świata opowiadać młodemu czytelnikowi. Robi to w sposób fantastyczny, zaś w przypadku książki Anny Sakowicz, miałem wrażenie, jakby autorka nie bardzo wiedziała dla kogo pisze. Zbyt infantylny język, jak na dzieciaki szkolne, to raczej językowo taka narracja dla przedszkolaków.  Czytaj dalej Listy do A.

Konające zwierzę

Nie jest mi po drodze z Philipem Rothem. Postanowiłem po wielu dekadach nadrobić zaległości i sięgnąć po jego książki, mimo zniechęcenia przed laty czytanym w radio Kompleksem Portnoya. Nemezis wydawała się w porządku, Everyman nie porywał. Wziąłem się za Konające zwierzę, czyli wyznania sześćdziesięcioletniego wykładowcy o bzykaniu studentek i żalem za utraconą młodością. Czytaj dalej Konające zwierzę

Nie ma czasu. Myśli o tym co ważne

Istnieje wciąż całkiem pokaźne grono pisarek i pisarzy, należących do szeroko rozumianej klasyki, których twórczość jest mi zupełnie nieznana. Wiele z nazwisk mam na różnych listach; czasem mi się ktoś przypomni, że może to już czas, ale zwykle odkładam na później. Ale gdy w końcu przyjdzie odpowiedni moment bywa, że mam z tego ogromną przyjemność. Znacznie większą, niż z kolejnej “kultowej” nowości, obecnej na rynku medialnym co najwyżej od miesiąca i grzanej marketingiem pochwalnych recenzji.

Do tych nieznanych zalicza się zmarła w ub. roku Ursula LeGuin i przede wszystkim Ziemiomorze, czekające od wielu lat w przeróżnych zakładkach w mojej głowie i nie tylko. Zupełnie nie wiem, jak trafiłem na zbiór – O ZGROZO! – wpisów z bloga LeGuin zatytułowany Nie ma czasu. Myśli o tym co ważne. Książki robione na podstawie blogów, zwykle nie udają się najlepiej. W tym jednak wypadku uznałem, że prawdopodobnie będą to po prostu eseje, felietony, spostrzeżenia. Nie zawiodłem się. Tak zresztą pisze od razu we wstępniaku – pierwszym wpisie na blogu – sama autorka (wpisy, które znalazły się w książce zostały usunięte z sieci), dając sobie prawo do pisania, ale nie komentowania i wchodzenia w dyskusję z czytelnikami.

Czytaj dalej Nie ma czasu. Myśli o tym co ważne

Gorzej być nie może

Potrzebowałem trochę oddechu odgrzebałem więc kupioną pod wpływem pewnej opinii książkę Gorzej być nie może Allison Pearson. Miało być lekko, komediowo i zabawnie. Ot jedna z tych książek o kobietach dla kobiet. Lubiłem je czytywać. Zwłaszcza te napisane z dużym humorem. Marian Keys, rewelacyjne Jajko i ja (Betty MacDonald) więc w jakiejś promocji kupiłem i czekała… Czytaj dalej Gorzej być nie może

Umysł i mózg- starość

Jak umysł rośnie w siłę, gdy mózg się starzeje, Elkhonon Goldberg. Bardzo ciekawa i bardzo nierówna książka.

Zacznę od tego co mi się bardzo podobało w tej książce. Przede wszystkim punkt startowy. Neurobiolog o ogromnej wiedzy dotyczącej procesów starzenia się mózgu dzieli się swoimi wątpliwościami dotyczącymi potencjalnej własnej diagnozy.

Czytaj dalej Umysł i mózg- starość