Archiwa tagu: dzieci

Matka Polka feministka

Radia słucham wyłącznie jeżdżąc samochodem. Nieregularnie trafiałem na audycje prowadzone przez Joannę Mielewczyk Matka Polka Feministka. Tytuł prowokujący. Ale również może być odstręczający. Przez część może być uznawany za obraźliwy. Ciekaw jestem ile było takich osób, które już po samym tytule zamykały się na przekaz. A ten był w zasadzie prosty. Joanna Mielewczyk rozmawiała o rodzicielstwie. Przede wszystkim z matkami, ale również z ojcami. O trudnych chwilach, wyborach, rozterkach, żalach. O sprawach, które być może znamy z własnego życia lub z otoczenia. Dla uczestników tych rozmów, często miało to wymiar oczyszczający. Prawdopodobnie potrzebowali wygadania się. Można zapytać, a dlaczego publicznie? Czytaj dalej Matka Polka feministka

Podziel się

Słowo na A

Jeżeli choć jednej osobie na świecie ta książka pomoże, jeśli zmieni czyjeś myślenie lub da komuś kopa do działania – było warto.

Byłbym bardzo niesprawiedliwy, gdybym napisał, że to najważniejsze zdanie z książki Nikodema Sadłowskiego Słowo na A. Mam jednak wrażenie ogromnego i zmarnowanego potencjału. Zaczyna się nieźle. Detoks, rockandrollowy świat, emigracja później w książce dowiadujemy się o ucieczkach z domu, kolejnych szkołach i bardzo bogatym w doświadczenia i używki młodzieńczym życiu. Czytaj dalej Słowo na A

Podziel się

Mam na imię Lucy

Nie lubię przegadanych książek. Powieści ciągnących się przez kilkaset stron, które starają się budować atmosferę, ale w gruncie rzeczy są nużące. Nie przekonuje mnie dokładność opisów, szczegółowość budowanego świata, wymuszone dialogi.

Przeciwieństwem wielkich tomiszczy, które zdają się dominować są kameralne historie. Nieduża objętość, intymna atmosfera i dużo niedopowiedzeń. Czuję się, jakbym słuchał opowieści przeznaczonej tylko dla mnie i nie śmiem zadawać pytań. Ważne jest to co powiedziane, choć to niedopowiedzenia rozpalają wyobraźnię.

Dokładnie taka jest Mam na imię Lucy, Elizabeth Strout. Czytaj dalej Mam na imię Lucy

Podziel się

(Nie)grzeczni?

Dziecko jest w domu gościem, przystoi je kochać i szanować, ale nigdy nie wolno uważać za swoją własność.  J.D. Salinger, Wyżej podnieście strop cieśle

Zacząłem od tej być może nieco napuszonej kwestii, którą wypowiada Seymour Glass, choć książeczka, którą kupiłem nie jest aż tak poważna. Traktuje jednak o sprawie niesłychanie istotnej – podejścia do dzieciaków i ich wychowania.

Małgorzata Bajko i Monika Janiszewska są autorkami książki (Nie)grzeczni?. Jej podtytuł wyjaśnia wszystko – Codzienne sytuacje widziane oczami rodzica i dziecka. Zaskakujące, rozśmieszające, wprawiające w zadumę. Czytaj dalej (Nie)grzeczni?

Podziel się

Lekkie życie Barnaby’ego Brocketa

Chłopcy z reguły wyrastają ze wszystkiego – wyjaśnił specjalista, podsuwając im fakturę za konsultację, z całkiem sporą sumą, jeśli wziąć pod uwagę krótki czas wizyty. – Wyrastają ze spodni. Z dobrego zachowania. Z szacunku do rodziców. Musicie po prostu uzbroić się w cierpliwość, i tyle.

Czytaj dalej Lekkie życie Barnaby’ego Brocketa

Podziel się

Chłopaki też chcą czytać

Chłopcy uczą się najlepiej dzięki aktywnościom praktycznym, ale szkoły nie dostarczają wystarczających możliwości manipulowania rzeczywistymi przedmiotami. Co więcej, pamiętniki i opowiadania w pierwszej osobie – styl pisarski preferowany przez dziewczyny – są częściej czytane w ramach szkolnych zajęć niż komiksy i science fiction, czyli gatunki wybierane przez chłopców

Czytaj dalej Chłopaki też chcą czytać

Podziel się

Świat według Żunia

Od kilku dni przerzucałem różne książki, nie mogąc się zdecydować na nic konkretnego. Zaczynałem coś i odkładałem. Przechodziłem przez kilka stron i zostawiałem. Nie miałem nastroju, ani odpowiedniego skupienia. Rano przyszedł prezent. Od samej autorki. Rozpakowałem kopertę, książkę odłożyłem. Poleżała na biurku nie ruszana do wieczora. Czytaj dalej Świat według Żunia

Podziel się

Billy. Kot, który ocalił moje dziecko

Brzdęk, brzdęk… 5:30 rano. Brzdęk, brzdęk. Już wiem, co to jest. Za pierwszym razem, gdy słyszałem ten dźwięk w półśnie, nie potrafiłem go w ogóle zidentyfikować. Ale dość szybko zorientowałem się co jest jego źródłem. Sięgam zaspany po małą poduszkę, z zamiarem rzucenia jej w kierunku skąd dochodzi dźwięk. Słyszę, że zeskoczył. Dostojnie, nie spiesząc się za bardzo. Pewnie za dziesięć, może piętnaście minut, gdy znów zasnę sytuacja się powtórzy. Czytaj dalej Billy. Kot, który ocalił moje dziecko

Podziel się

Magia czy nuda książki

Szanowni państwo, zanim kupią państwo nowego smartfona w naszym salonie, prosimy o zapoznanie się z tym aparatem fotograficznym. Klasyczna klisza, 36 klatek, czarno białe fotki. Na życzenie dołożymy państwu światłomierz. Tu jest wizjer. Tu się ustawia ostrość. Nie nie widać podglądu na ekranie LCD. Bardzo nam przykro. To PRAWDZIWY aparat fotograficzny.

Czytaj dalej Magia czy nuda książki

Podziel się

Ma-ż-yciele

Zastanawiam się od wielu lat nad fenomenem polskich mediów. Z jednej strony narzekamy nad ich upadkiem, z drugiej nad tym, że … No właśnie, że nie ma w nich nic interesującego. Zdecydowana większość poświęcona jest polityce. Na której zna się każdy, więc nie trzeba do tego ani intelektu, ani wyrafinowanych zdolności analitycznych, ani ciekawości. W skrajnej sytuacji wystarczy zaprosić do studia dwie opozycyjne strony, które się ze sobą pogryzą, ale nic z tego dla nikogo nie wyniknie. Czytaj dalej Ma-ż-yciele

Podziel się