Archiwa tagu: depresja

Jak się nie zabić i nie zwariować

Dowiedziałem się, że ta książka często pojawia się w rozmowach nastolatków zgłaszających się z problemami do poradni psychologicznych. Chciałem zobaczyć co takiego tam jest. Jak wygląda głos młodego pokolenia i tak sięgnąłem po Jak się nie zabić i nie zwariować Justyny Suchanek.

Nic więcej o niej nie czytałem, poza tym, że pojawiła się właśnie w rozmowie z moją znajomą. Lubię dawać się zaskakiwać. Tytuł brzmiał raczej, jak jednak z tych satyrycznych powieści o ciężkim życiu współczesnej kobiety, tymczasem jest to zapis wspomnień autorki z życia w rodzinie z ojcem alkoholikiem, kolejnych pobytów w szpitalu psychiatrycznym oraz nieudanych prób samobójczych. Czytaj dalej Jak się nie zabić i nie zwariować

Pokonać depresję

Miałem ją od lat w głowie. Pamiętałem przede wszystkim ogromny sceptycyzm autora, psychologa wobec różnego rodzaju psychoterapii w leczeniu depresji, w szczególności do wszelkich terapii psychoanalitycznych. Sięgnąłem po Pokonać depresję Stuarta Sutherlanda po blisko dwudziestu latach. Książka w polskim wydaniu ukazała się w 2001 roku, zaś pierwsze oryginalne wydanie – i to mnie zaskoczyło ogromnie – w 1974 roku. W 1987 roku ukazała się wersja wzbogacona o opis stanu wiedzy na temat leczenia depresji (na tej opierało się polskie wydanie). Czytaj dalej Pokonać depresję

Eksperyment Utopia

Gdy w wyniku rozpoczynającej się pandemii, świat i konsumpcja zaczęły zamierać, w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że ludzie dzięki temu doświadczeniu zwrócą się ku temu, co naprawdę ważne, że nastąpi powrót do nauki i specjalistów oraz, że mamy szansę stać się lepsi.

Cóż, po ponad pół roku mamy wysyp nowych teorii spiskowych, podważanie wszelkich autorytetów, nie tylko medycznych oraz przekonanie, że trzeba nadrobić stracony czas i kupować jeszcze więcej.

Dylan Evans był przekonany, że w przypadku istotnej katastrofy cywilizacyjnej można będzie zbudować nową lepszą społeczność. Postanowił sprawdzić swoje przewidywania i uruchomił Eksperyment Utopia Czytaj dalej Eksperyment Utopia

Notatki samobójcy

Jak napisać książkę dla młodzieży poruszających kwestię samobójstwa oraz powodów do niego prowadzących? Jak skonstruować fabułę oraz głównych bohaterów, żeby uniknąć patosu, przesłodzenia oraz nadmiernej dydaktyki? Podjął się tego zadania Michael Thomas Ford w powieści Notatki samobójcy. Głównego bohatera, piętnastoletniego Jeffa poznajemy na oddziale szpitalu psychiatrycznego. Trafił tu po nieudanej próbie samobójczej. Powodów, przez większość książki nie znamy, sam zaś Jeff zachowuje się jak wielu bohaterów powieści dla nastolatków – jest cyniczny, buńczuczny, kąśliwy, ze skłonnościami do przesady. Czytaj dalej Notatki samobójcy

Krzywda. Historia moich blizn

Rozmawiałem niegdyś ze znajomą o nastoletnim buncie, przy okazji zachowań naszych i naszych dzieci. Stwierdziła wówczas, że sama pamięta swój stan “najeżenia” na wszystkich i wszystko i takiego zapędzenia się w tym, że była już zmęczona sama. Niestety nie była w stanie przerwać tej sytuacji, bo to w pewien sposób oznaczałoby przyznanie się do błędu. Więc trwała w tym swoim buncie, karmiąc się złością na rodziców i siebie samą.

Gabi bohaterka powieści Krzywda. Historia moich blizn zdaje się być modelowym przykładem takiej nastoletniej złości, podsycanej żalem, poczuciem wstydu i winy, niewiarą w siebie, no i oczywiście konfliktem z rodzicami. Aby rozładować napięcie, szuka “ratunku” w samookaleczeniach. Zadawane sobie rany dają przynajmniej chwilową ulgę lub złudzenie ulgi. Czytaj dalej Krzywda. Historia moich blizn

List do mojego życia

Wbrew podtytułowi Historia wypalenia zawodowego książka Miriam Meckel List do mojego życia nie jest historią wypalenia, jest historią miesięcznego pobytu w klinice w konsekwencji ciężkiego wyczerpania. A nawet nie historia tylko impresje, wrażenia, refleksje z zamknięcia. Szczegółowe opisy patrzenia w okno, obserwowania tego co się dzieje dookoła, próby odzyskania uważności na świat, której brakuje podczas zabiegania zawodowego, pięcia się po szczeblach kariery, lotach z jednej konferencji na drugą. Ważne to prawdopodobnie terapeutycznie dla autorki, ale nie mam przekonania, że aż tak ciekawe dla czytelnika. Zwłaszcza, że w zasadzie w żadnym momencie nie pojawiają się szczegóły dotyczące tego, co poprzedzało stan załamania. Poza drobnymi urywkami, charakteryzującymi styl życia w nowoczesnym korpoświecie. Czytaj dalej List do mojego życia

Granice mojego języka. Esej o depresji

[7.08.1993-3.11.2019]

Z każdym kolejnym akapitem, czytanym jeszcze przed ostateczną korektą miałem nieodpartą chęć powrotu do Ciemności widomej, W. Styrona (wydanej lata temu, jako Dotyk ciemności). Można sprarafrazować Tołstoja mówiąc, że wszystkie książki o depresji są smutne na swój własny sposób. Eva Meijer – filozofka, artystka postanowiła przyjrzeć się depresji z pozycji właśnie literacko-filozoficznych sięgając, podobnie jak Styron, do własnych przeżyć. To właśnie one w książkach traktujących o tej chorobie zwykle są najbardziej przejmujące. Czytaj dalej Granice mojego języka. Esej o depresji

Pięćdziesiątka

Co jakiś czas wymieniamy się z A. tytułami, czytanymi, planowanymi. Korzystamy z własnych poleceń, może dlatego, że mamy podobne widzenie świata. Jest jednak pewien obszar, w którym się różni nasze postrzeganie. To polska literatura. A. uwielbia prozę Andrzeja Stasiuka, która nie porusza we mnie żadnych strun. Męczy mnie. I tak co jakiś czas próbuję sięgać do tych tytułów, o których mówi, z samej ciekawości, czy tym razem się uda.

Jakiś czas temu rozmawialiśmy o Najgorszym człowieku na świecie Małgorzaty Halber. Ale choć stoi na półce, nie mogę się na nią zdecydować (mimo sygnałów od żony, że mogłaby mi pasować). Diagnoza współczesnej Polski i ludzi w tej Polsce, oczami kogoś ze świecznika – chyba wiem, czego się spodziewać. Odrobinę kusiło, ale zawsze znajdę coś ciekawego, co przesunie znów moją wirtualną kolejkę. Musiałbym chyba wstać teraz, wyjąć z regału i położyć na widoku, żeby się za nią zabrać.

Inaczej było jednak z Ingą Iwasiów. Zachęcony opinią A. o Pięćdziesiątce, kupiłem. Z rozpędu też Umarł mi. Notatnik żałoby. Nie chciałem jej czytać od razu, ale kilka dni temu, nie wziąłem ze sobą ani czytnika, ani nic w papierze. Umówione spotkanie się nieco opóźniło i zacząłem z ciekawości czytać na telefonie przez aplikację Kindle, choć zwykle szkoda mi oczu. Czytaj dalej Pięćdziesiątka

Proszę bardzo

Złamanie jest dobre na depresję. Nieoczekiwana leworęczność przemieszcza uwagę z pełnego motyli żołądka na teren zadań elementarnych, takich jak mycie, wkładanie spodni, zapinanie guzików, zasuwanie zamków błyskawicznych i wiązanie sznurowadeł.

Z plakatów od czasu do czasu spogląda na mnie Anda Rottenberg z okładki swojej nowej książki. Ja zaś postanowiłem sięgnąć do wydanej niemal dziesięć lat temu autobiografii Proszę bardzo. To podróż po świecie nie tylko dzieciństwa, ale również próba uporządkowania historii własnej rodziny. Po wielu, wielu latach. Rottenberg pisze, że nigdy nie miała takiej potrzeby. Sięgania i zrozumienia korzeni, przyszło to do niej dopiero później. A ma co opowiadać. Matka była Rosjanką, która przeżyła oblężenie Leningradu. Po ucieczce trafiła na Syberię, gdzie poznała ojca autorki – polaka o żydowskich korzeniach. Anda Rottenberg urodziła się w Nowosybirsku, po wojnie cała rodzina zamieszkała w Polsce. Tych rodzinnych relacji i powiązań jest czasem zbyt dużo, ale całość jest napisana w znacznie ciekawszy sposób, niż choćby Fałszerze pieprzu Moniki Sznajderman. Czytaj dalej Proszę bardzo