Archiwa tagu: biologia

Człowiek i błędy ewolucji

Profesor biologii Nathan H. Lents napisał sympatyczną książkę o cudzie stworzenia, który nie jest znów takim cudem, czyli o nas samych. Człowiek i błędy ewolucji próbuje pokazać jak funkcjonuje ewolucja, dobór naturalny i losowe mutacje na przykładzie człowieka i dlaczego błędem jest myślenie, że jesteśmy ostatecznym i idealnym efektem ewolucji. Dlaczego nie wytwarzamy niektórych niezbędnych do życia substancji (np. witamin) lub czemu część naszych narządów wadliwie funkcjonuje,albo wygląda jakby była nierozsądnie “zaprojektowana”. Zgrabnie to wszystko napisane i czyta się z dużą przyjemnością, choć zastanawiałem się przy okazji jednego z rozdziałów, że autor chyba sam wpadł w pewną pułapkę. Często nadużywa określenia, że “dobry inżynier nie zaprojektowałby tego czy owego” opisując istnienie śmieciowego DNA (obok funkcjonalnego). Lents pisze o praktycznie zerowej roli śmieciowego DNA nie poruszając jednej znaczącej kwestii. Gdyby dowolny organizm składał się wyłącznie z funkcjonalnych genów, to przy założeniu, że mutacje odbywałyby się tak samo często jak jest to obecnie, ich wpływ na geny byłyby ogromny. Wówczas niemal każda mutacja miałaby katastrofalne skutki dla funkcjonujących genów. Pozornie bezużyteczny materiał, w którym rozsiane są użyteczne geny stanowi coś w rodzaju “poduszki”, która sprawia, że pływ mutacji się rozmywa.  Mutacje tylko czasem zdarzają się w miejscach, gdzie są faktycznie działające geny.

[Photo by Mathew Schwartz on Unsplash]

Człowiek i błędy ewolucji, N.H. Lents

Człowiek i błędy ewolucji, Nathan H. Lents

Wyd.: Rebis, 2018

Tłum.: Jacek Środa, Marek Zawiślak

Po obu stronach mózgu

Michael Gazzaniga – ojciec neuronauki poznawczej, jeden z pionierów badań nad rozszczepionym mózgiem napisał własną autobiografię, a zarazem historię rozwoju badań nad mózgiem w ostatnich dziesięcioleciach. Po obu stronach mózgu. Moja przygodna z neuronauką to ponad pięćset stron historii nauki, spotkań z największymi naukowcami z wielu dziedzin. Anegdotki, wyjaśnienia, przybliżanie kolejnych wielkich postaci (Festinger, Premack, Ledoux i wielu innych). A jednak nie okazała się dla mnie zbyt porywająca. Odnoszę wrażenie, że spokojnie można było z wielu szczegółów doświadczeń i badań zrezygnować, lub je mocno skompresować do najbardziej przełomowych. Czytaj dalej Po obu stronach mózgu

#sexedpl

Jestem pod wrażeniem! Właśnie czegoś takiego od bardzo dawna mi brakowało. Nie mam pojęcia jak przez młodych odbierana jest Anja Rubik. Czy jest minimalnym choćby autorytetem, czy jej głos ma jakiekolwiek znaczenie, ale na pewno jest rozpoznawalna. I w odróżnieniu od wielu innych rozpoznawalnych “celebrytów/ek”, “influencerów/ek”, “instagramerów/ek” zrobiła coś za co należą jej się ogromne brawa.

W zasadzie przecież mogła wyprodukować kolejne książki w stylu “ubierz się z Anją”, “gotuj z Anją”, “podróżuj z Anją” i zarobić pewnie niemałą kasę. Tymczasem wzięła się za edukację seksualną młodzieży. Zainicjowała akcję #sexedpl, w ramach której powstała książka “o dojrzewaniu, miłości o seksie”. Co więcej, książka dostępna jest w cenie detalicznej 19,99 złotych – taki był zamysł, choć można kupić ją jeszcze taniej. Ot wyjdzie koszt dużej kawy w sieciowych kawiarniach. Czytaj dalej #sexedpl

Mózg. Granica życia i śmierci

Pacjent nie musi być albo przytomny i świadomy (zdolny do posiadania przeżyć) albo wegetatywny – może też tkwić uwięziony gdzieś pomiędzy, w stanie minimalnej świadomości

W poruszającej autobiografii Ocaliła mnie łza, Angele Lieby opisuje swoje przeżycia z okresu pobytu w szpitalu w 2009 roku. Autorka zgłosiła się do szpitala z silnymi bólami migrenowymi. Lekarze postanowili wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej, żeby wykryć powody (zapalenie pnia mózgu). Niestety Angele nie udało się wybudzić… Dookoła niej lekarze, rodzina zastanawiali się, czy Angele jest świadoma, czy też nie. Z jej strony nie istniały żadne sygnały świadczące o minimalnej choćby świadomości. Do momentu, gdy podejmowano decyzję o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie i organizacji pogrzebu. Dopiero wtedy pojawił się ten minimalny sygnał, że w bezwładnym ciele wciąż “ktoś” jest.

Po powrocie do zdrowia opisała swoje przeżycia, ze stanu pełnej świadomości, bez możliwości dania minimalnego choćby sygnału, że wszystko słyszy, czuje (bolesne badania), rozumie.

Po przeczytaniu tej książki, główna myśl, jaka się pojawia dotyczy tego, jak wiele jest osób w takim stanie? W sytuacji gdy lekarze diagnozują stan, w którym podtrzymywane są wyłącznie podstawowe czynności życiowe i ostatecznie podejmuje się decyzję o zakończeniu takiego życia. Czytaj dalej Mózg. Granica życia i śmierci

Mózg rządzi

Nie potrafię słuchać audiobooków. Brakuje mi możliwości robienia notatek, rozpraszam się zbyt łatwo. Próbowałem kilka razy i w ciągu ostatnich lat z powodzeniem udało mi się zakończyć jeden podczas długiej podróży samochodem. Ponieważ czekała mnie w weekend pięciogodzinna podróż samochodem w jedną i drugą stronę postanowiłem jednak zamiast muzyki spróbować coś przeczytać uszami.

Sięgnąłem do zasobów mojej żony, która jest zachwycona tą formą, z uwielbieniem słuchającą audiobooki i znalazłem jej niedawny zakup: Mózg rządzi. Twój niezastąpiony narząd Kai Nordengen. Już od pewnego czasu ten tytuł atakował mnie z różnych stron, a jednak mimo niemal nałogowego kupowania i czytania książek dotyczących tej tematyki coś mnie powstrzymywało. Może zbyt “aktywny” marketing, zbyt jednoznacznie zachwalające recenzje, na które od czasu do czasu trafiałem na FB. Czytaj dalej Mózg rządzi

Zmierzch przemocy

W skrócie: lektura obowiązkowa. Nie tylko ze względu na temat i postawioną tezę – żyjemy w najbardziej pokojowej epoce w ludzkości, ale również ze względu na dziesiątki zagadnień poruszanych wokół tej tezy. Mamy tu i filozofię, etykę, socjologię, psychologię, nauki przyrodnicze, statystykę, historię. Wszystko podane precyzyjnie, czasem może zbyt przegadane przykłady, dla jasności wywodu mógłby autor czasem powściągnąć swoje zapędy publicystyczne, choć dzięki temu bywa lekko i zabawnie. Ale jeśli chodzi o autora Pięknego stylu, przymykam na to oko, choć redaktor spokojnie miałby tam co wykreślić. Tyle w kilku zdaniach o książce Zmierzch przemocy. Lepsza strona naszej natury Stevena Pinkera. Czytaj dalej Zmierzch przemocy

Gen. Ukryta historia

Badania genetyczne to w istocie badania moralne. Kiedy decydujesz się oszacować “potencjalne zagrożenia”, zarazem nieustannie stajesz przed pytaniem: “Jakiego rodzaju przyszłość gotów jestem zaryzykować” Eric Topol

Poczekała sobie ta książka kilka miesięcy. W zasadzie nie wiem dlaczego, bo debiutancki Cesarz wszech czasów. Biografia raka Siddharthy Mukherjee był wspaniały. A jednak nie mogłem się zebrać do tych kolejnych kilkuset stron, które sam autor nazwał prequelem do Biografii raka. Chodzi o Gen. Ukryta historia. Byłem tak bardzo wymęczony liczbą informacji i sposobem ich przekazywania przez Franka Ryana (Tajemniczy świat genomu ludzkiego), że postanowiłem niemal od razu sięgnąć po książkę Mukherjee. Licząc na to, że jednak zrozumiem nieco więcej. Czytaj dalej Gen. Ukryta historia

Tajemniczy świat genomu ludzkiego

W ciągu paru dekad odkryliśmy więcej pogmatwanych zagadnień kryjących się w tajnikach ludzkiej dziedziczności, rozwoju embrionalnego oraz funkcjonowania komórek, tkanek i narządów na poziomie biochemicznym niż we wszystkich poprzednich epokach historii.

Gdy przypominam sobie własną maturę z biologii chętnie dowiedziałbym się co myślał sobie nauczyciel czytający tę pracę. Musiał mieć niezły ubaw. Chciałem być spryciarzem, więc wszędzie tam gdzie wymienione miało być DNA pisałem dzielnie w nawiasie kwas dezoksyrybonukleinowy, co oczywiście zajmowało niemal całą linijkę. Podobnie było zresztą w przypadku RNA. Na szczęście ponad trzydzieści stron to nie samo rozwadnianie rozwijanymi skrótami. Miałem to szczęście, że praca dotyczyła komórki. W zasadzie to była jedyna rzecz, którą umiałem. Każdy podręcznik zaczyna się od komórki i zwykle na tyle wystarczało mi zapału w nauce. Byłem w stanie nawet opisać cykl Krebsa, z czego oczywiście kompletnie nic nie pamiętam.

Czytając od czasu do czasu różnego rodzaju pozycje dotyczące rozwoju nauk, widzę jak bardzo zacytowane zdanie Franka Ryana z książki Tajemniczy świat genomu ludzkiego jest prawdziwe. Biochemia, genetyka, epigenetyka rozwinęły się w taki sposób, że wielu zależności, czy tematów nie jestem w stanie ogarnąć. Czytaj dalej Tajemniczy świat genomu ludzkiego

Stale w ruchu

Prawdopodobnie po raz pierwszy o Temple Grandin dowiedziałem się z książki Olivera Sacksa Antropolog na Marsie. Z tego zbioru opisującego wiele różnych przypadków zaburzeń neurologicznych najbardziej zapadł mi w pamięci chirurg z zespołem Tourette’a oraz pięćdziesięcioletni pacjent, który od dzieciństwa był niewidomy (a właściwie błędnie zdiagnozowany). W wieku dojrzałym odzyskał wzrok i niestety dalsze wypadki nie potoczyły się tak jak w filmach. Nie był w stanie poradzić sobie z trójwymiarowym widzeniem. Czytaj dalej Stale w ruchu

Co za ptak robi tak?

Pomysł genialny w swojej prostocie. Weźmy wiersz Juliana Tuwima Ptasie radio i pokażmy wszystkie ptaki, które w nim występują.

Wykonanie wspaniałe. Płócienny grzbiet zachodzący na okładkę. Jak dawno już nie miałem tak wydanej książki w ręku. Przypomniało mi się natychmiast wydanie Bajek Ignacego Krasickiego, z ilustracjami Gustava Dorégo. Książka, z którą niemal się nie rozstawałem, gdy miałem jakieś 6-8 lat.

Ilustracje! Mam słabość do akwareli, więc ptaki namalowane przez Katarzynę Minasowicz wraz z ozdobnikami są zachwycające.

Płyta z nagranymi odgłosami wszystkich bohaterów!

To wszystko w książce Co za ptak robi tak? Marii Szajer, która jest autorem krótkich wierszyków o każdym z tuwimowskich ptaków. Czytaj dalej Co za ptak robi tak?