Na Zachodzie bez zmian

Miesiące przed maturą były dla mnie intensywnym okresem poznawania literatury, którą określa się ogólnym hasłem antywojenna. Heller, Mailer, Remarque, wiersze Borowskiego. Pisali o wojnie inaczej niż pokazywała to propaganda socjalistyczna i inaczej niż uczono w szkołach. Bohaterstwo było w nich raczej przypadkiem zbiegów okoliczności w jakich znaleźli się między innymi młodzi, niedojrzali mężczyźni. Czytaj dalej Na Zachodzie bez zmian

W transie inwestowania

Lepiej nie wkładać ręki do ognia, bo bóg płomieni może ci ją pożreć. Rada powyższa głupia nie jest, choć jej uzasadnienie, na gruncie współczesnej wiedzy jest nieco nieadekwatne. Choć niewykluczone, że można ją zastosować w stosunku do dziecka, które potrzebuje obrazowej opowieści.

Takie też mam wrażenie po przeczytaniu ksiażki Marka Douglasa W transie inwestowania, która ukazała się w polskim tłumaczeniu po kilkunastu latach od debiutu na rynku amerykańskim. Rady w niej zawarte są rozsądne i szkody raczej nie zrobią, jednak wyjaśnienia i pewne analogie, które stosuje Douglas są już dziś, delikatnie mówiąc nieaktualne. Czytaj dalej W transie inwestowania

Ginekolodzy – piekło kobiet

Ginekologów Jürgena Thorwalda można odczytać przede wszystkim jako historię walki o zachowanie tradycji. Tradycji bezmyślnej, zamkniętej na rozwój, obawiającej się utraty dotychczasowej pozycji. Czym innym jest jednak pamięć o korzeniach, historii, a czymś zupełnie innym przekonanie, że wszystko co odmienne od dotychczasowego porządku musi być na pewno złe. Czytaj dalej Ginekolodzy – piekło kobiet

Skóra

Książki Toni Morrison są duszne jak ostatnie lipcowe dni. Coś mnie do nich ciągnie, od momentu gdy przeczytałem Najbardziej niebieskie oko. Nie powalają na kolana, ale wciągają. Dlaczego? Nie potrafię odpowiedzieć.

Skóra jest podobna do czytanego kilka dni Domu. Brutalny świat. Z banalnie głupim złem. I tajemnicami, które ciążą przez lata.

Oryginalny tytuł God Help The Child wydaje się mieć mocniejszą wymowę.

Skóra, T. Morrison

Skóra, Toni Morrison

Wyd. Świat Książki, 2016

Tłum.: [nie podano w książce]

Noc w Lizbonie

Książki Remarque’a czytałem po raz pierwszy w liceum. Jeszcze trwał PRL. Wraz z innymi książkami o wojnie, były dla mnie czymś nowym. Czymś zupełnie odmiennym od tego czym karmiła nas socjalistyczna szkoła. Nie były czarno-białe. Naprzeciwko złych Niemców, nie stali wyłącznie bohaterscy Polacy. Niemcy w tych książkach uciekali przed wojną, uciekali przed swoimi rodakami, przed Tysiącletnią Rzeszą. W najprostszym ujęciu byli zdrajcami swojego narodu. Czytaj dalej Noc w Lizbonie

Chciwość – rozczarowanie

Ależ mnie zirytował Paweł Reszka swoją książką Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy. Książka jest reklamowana jako ta, która ma wstrząsnąć polską bankowością. Podkręcona zaprezentowaniem autora jako wybitnego dziennikarza śledczego. Niestety dla mnie jest niewiarygodna i napisana dziesięć lat za późno. Czytaj dalej Chciwość – rozczarowanie

Cztery dni w Turcji

Przyznajmy, że „teatralna rewolucja” wyglądała bardziej jak wyczyn prestidigitatora niż dzieło utalentowanych spiskowców.

Postanowiłem wybrać się na wycieczkę do Turcji. Spędziłem cztery dni w mieście w północno-wschodniej części kraju tuż przy granicy z Armenią. Głównym motywem były wydarzenia z piątku na sobotę, czyli pucz wojskowy w kraju rządzonym przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.

Wszystko zaczęło się od tego, gdy znajomy znajomego jeszcze innego znajomego wspomniał w sobotni poranek na Facebooku: – „żeby zrozumieć to co wydarzyło się w Turcji należy przeczytać Śnieg Orhana Pamuka”. Czytaj dalej Cztery dni w Turcji

speculatio – myślą rzeczy rozbieranie