Matematyka miłości

Wspomniałem przy poprzednim komentarzu, jak w krótkim czasie wpadłem niezależnie na dwie książki, których autorem jest matematyczka Hannah Fry. I choć pierwszą, którą znalazłem była Matematyka miłości to jednak lekturę zacząłem od Hello world. Niemniej byłem tak zachwycony sposobem przekazywania wiedzy przez autorkę, że natychmiast sięgnąłem po Matematykę miłości, zwłaszcza, że to niewielki nieco ponad stustronicowy esej.

Do końca nie wiem, czy o matematyce, czy o miłości? Kilka lat temu ukazała się doskonała pozycja Ekonomia miłości (Paula Szuchman, Jenny Anderson), o której do dziś nie wiem, czy była poradnikiem dla par, czy wprowadzeniem do podstaw ekonomii. W każdym razie z humorem i lekkością zajęła się jednym i drugim tematem (a ja polecam ją wszystkim, którzy boją się finansów i ekonomii). Książka Hannah Fry ma dokładnie te same cechy – błyskotliwa, pełna humoru i nie wiem, czy jest o matmie i jej zastosowaniach we współczesnym świecie, czy o psychologii związków.

W każdym razie autorka pokazała, że matematyka, wzory, teoria gier, obliczanie prawdopodobieństwa szczęścia w związkach czy układanie listy gości weselnych może być fantastyczną zabawą, a przy okazji, że mnóstwo świata dookoła funkcjonuje dzięki niej, nawet w obszarach, które wydawałyby się od niej dalekie. Przy czym robi to z ogromnym dystansem do możliwości nauki ścisłej oraz humanizmem, który widoczny był już w Hello world.

Najlepsi matematycy znają potęgę swojej nauki,  tak samo jak znają jej ograniczenia. Zdają sobie sprawę z wagi tego, co dzieje się poza wzorem, szanują i cenią przy tym różne perspektywy.

Część treści jaka została przedstawiona w książce zaprezentowana została podczas wykładu w cyklu TED. Dobrej zabawy!

Matematyka miłości, H. Fry
Matematyka miłości, Hannah Fry
Wyd.: Grupa wydawnicza Relacja, 2018
Tłum.: Karol Łaciok
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *