Człowiek w poszukiwaniu sensu [gościnnie]

Z Michałem znamy się od lat. Mamy kilka wspólnych aktywności. Rozmawiamy (nie tylko) o książkach, choć w tym wypadku nasze preferencje i wybory bardzo często się różnią. Co więcej Michał, w przeciwieństwie do mnie jest ogromnym fanem audiobooków, co pewnie związane jest z częścią jego aktywności sportowych (zachęcam do odwiedzin jego zapisków z biegania i podróży – ganianie.pl).

Zapytał mnie czy czytałem Człowieka w poszukiwaniu sensu Victora Frankla, bo książka zrobiła na nim ogromne wrażenie. Mimo, że leży na półce (mojej żony) nie sięgałem do niej. Nie wiem czemu. Może z tych samych powodów, dla których wciąż odwlekam lekturę Czy to jest człowiek Primo Leviego.

Gościnnie – po raz pierwszy w historii speculatio.pl 🙂 – refleksje Michała.

Jak moje życie się (nie)zmieniło po przeczytaniu Frankla

Książka Frankla Człowiek w poszukiwaniu sensu to nie tylko relacja z obozu koncentracyjnego. To nawet nie jest relacja czy pamiętnik per se.

Niejako przy tej tragicznej okazji, jaką jest obóz, Frankl pokazuje nam swoją filozofię życia. I nie jest to filozofia zbudowana na przeżyciach obozowych. Mam przeświadczenie, że to co się działo z Franklem tam i wtedy, tylko umocniło jego odpowiedzi na podstawowe pytania.

Ten kto wie dlaczego żyje, nie troszczy się o to jak żyje – Friderich Nietzsche

Frankl wie dlaczego ale nie narzuca nam swojej odpowiedzi. Wręcz nakłania nas do odkrycia sensu życia na 3 sposoby:

  1. Przez twórczą pracę
  2. Przez doświadczanie czegoś (dobroci, prawdy, piękna) lub kontaktu z innym człowiekiem (miłości)
  3. Poprzez to jak znosimy nieuniknione cierpienie.

Co gorsze (lub lepsze) sens życia stale ulega przemianom, lecz nigdy nie przestaje istnieć.

Założenia logoterapii (kierunek psychoterapii określonej przez Frankla) wydają się być:

a) staromodne,

b) niezgodne ze współczesnym nurtem mindfullnes, skupianiu się na sobie, tu i teraz, poszukiwaniu sensu w sobie, z niezmiennością natury człowieka.

Sam w trakcie lektury kilkakrotnie „polemizowałem” z Franklem. Weźmy taką myśl:

Człowiek ma nieskończoną zdolność samookreślenia. To kim się staje – w granicach wyznaczonych mu przez otoczenie oraz przyrodzone możliwości – zawdzięcza tylko sobie samemu.

Wydało mi się to naiwne czy wręcz bałwochwalcze.

Czy stwierdzenie,

Człowiek jest istotą, która skonstruowała komory gazowe w Auschwitz, a zarazem tą samą istotą, która wchodziła do owych komór z podniesioną głową i modlitwą Pańską – Szema Jisrael – na ustach

nie pachnie egzaltacją?

Jeszcze bardziej kontrowersyjne z perspektywy XXI w. wydaje się być poszukiwanie sensu w cierpieniu.

Ludzki potencjał jest w stanie zmienić cierpienie w sukces i osiągnięcie człowieka, w winie odnaleźć szansę przemiany na lepsze oraz w przejściowości życia dostrzec motywację do odpowiedzialnych działań.

Masochizm? Uwznioślanie bezsensownego cierpienia?

Słowem kluczem jest właśnie „sens” – również cierpienia. Nadanie cierpieniu sensu.

I nie chodzi tu o „nieustanne zmuszanie jednostki do tego aby była szczęśliwa”. Ani poszukiwaniu szczęścia. Raczej szukanie powodu, dzięki któremu stanie się szczęśliwa.

Victor Frankl nie godzi się też na nihilizm, który zdaje się być jednym ze sposobów radzenia sobie ze stresem. Podpowiadanym zresztą przez terapeutów: „Wszechświat nie ma jakiegoś głębszego sensu. On po prostu jest. Decyzja jaką podejmiesz co do postępowania, nie ma żadnego szczególnego znaczenia

Dwuznaczne jest jego podejście do poradnikowego „tu i teraz”:

Żyj, tak jakbyś żył po raz drugi, i tak, jakbyś za pierwszym razem postąpił równie niewłaściwie, jak zamierzasz postąpić teraz! (…)

Teraźniejszość to przeszłość. Przeszłość można w każdej chwili zmienić i naprawić.

Na koniec nie dość, że „zmusza” człowieka do wyborów, to jeszcze „każe” mu odpowiadać za swoje życie

Pytanie o sens życia można by z powodzeniem odwrócić. Zamiast pytać o sens życia, człowiek powinien sobie uświadomić, że to on jest jego adresatem. Każdemu życie stawie pytania, a jedynym sposobem żeby na nie odpowiedzieć, jest odpowiadać za swoje życie, być za nie odpowiedzialnym.

Odpowiedzialność – istota ludzkiej egzystencji.

Bardzo nie współczesny jest ten Frankl. Bardzo niewygodny i uwierający. Bardzo intrygujący.

[Foto: ganianie.pl]

Człowiek w poszukiwaniu sensu, V. Frankl

Człowiek w poszukiwaniu sensu, Victor Frankl

Wyd.: Czarna Owca, 2011

Tłum.: Aleksandra Wolnicka

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *