Człowiek, który spadł na Ziemię

Jak wiele razy wcześniej nie wiem, jak trafiłem na tę książkę. Wydaje mi się, że musiałem gdzieś przeczytać o niej w niedawnych lekturach. Szybkie sprawdzenie, czy jest dostępna jako ebook i już. Oryginalnie, Człowiek, który spadł na Ziemię ukazał się w 1963 roku, zaś polskie tłumaczenie ukazało się trzy lata temu. Zupełnie nie kojarzę filmu z 1976 roku, w którym główną rolę grał Dawid Bowie. Autorem książki jest Walter Tevis, który napisał również Gambit królowej, na podstawie którego nakręcono popularny ostatnio serial. Czytaj dalej Człowiek, który spadł na Ziemię

Dryfując do Betlejem

Dar narracji – tak się to nazywa? Talent bajarza, jaki rozwija się w pisarstwie? Umiejętność opowiadania to oczywiście dar, talent, specyficzna umiejętność. Niektórzy są go pozbawieni – pędzą za szybko lub mruczą monotonnie, plączą kolejność zdarzeń, pomijają elementy kluczowe, zbyt się skupiają na nieistotnych, a w końcu knocą kulminację.  Ursula LeGuin, Nie ma czasu. Myśli o tym co ważne

Nie udało mi się do dziś przeczytać Roku magicznego myślenia Joan Didion, choć to pozycja, która się automatycznie pojawia przy okazji wszelkiego rodzaju książek o żałobie. Polskie tłumaczenie osiąga na portalach aukcyjnych wysokie ceny, a do oryginału, choć mam od jakiegoś czasu na czytniku nie mogłem się cały czas zabrać. Nieco zniechęcał mnie tytuł, sugerujący jakąś zbyt dużą dawkę duchowości i ezoteryki. Ma to jednak szansę się zmienić, mimo, że  chcę już za sobą zostawić część tych książek.

Jednak impulsem do poszukiwania “czegokolwiek” amerykańskiej autorki jest wydany niedawno po polsku zbiór Dryfując do Betlejem. Zbiór esejów, reportaży, felietonów z lat sześćdziesiątych XX wieku. W zasadzie trudno te teksty zaklasyfikować, choć nie ma to większego znaczenia. Didion posiada dar narracji. Pisze o miejscach, osobach, wydarzeniach. Wiele z tych historii nie ma puenty, morału, są tylko obrazami, obrazami ze słów. Niemal zakochuję się w pierwszym tekście “Którzy śnią złoty sen” 
Czytaj dalej Dryfując do Betlejem

Mit charyzmy

Po lekturze Nauczyciela z Polski Jarka Szulskiego została mi całkiem zgrabna lista kolejnych pozycji do przeczytania. Kilka ksiażek było dostępnych na wyciągnięcie kliku. Zacząłem od Mitu chryzmy Olivii Fox Cabane. Szulski zachęcił mnie do jej lektury zestawiając ją jako jedną z najważniejszych dla niego książek, obok Ciszej proszę… Susan Cain. Ta druga książka dla mnie była również ważna i niesłychanie inspirująca. A jednak w przypadku Mitu charyzmy autorka nie jest w stanie mnie przekonać do swojej wizji.  Czytaj dalej Mit charyzmy

LSD… moje trudne dziecko

Muzyka The Doors, Aldous Huxley Drzwi percepcji. Niebo i piekło oraz William Blake “Gdyby oczyścić drzwi percepcji, każda rzecz jawiłaby się taka, jaka jest: nieskończona”. To była taka nieodłączna trójca młodzieńczych fascynacji. A później jeszcze genialna płyta Tomka Stańki Witkacy Peyotl z tekstami Witkacego, interpretowanymi przez Marka Walczewskiego. 

Muzyki The Doors słucham nadal, Stańki rzadko, choć po latach kupiłem sobie wersję CD. Huxleya cenię, ale akurat tej pozycji chyba nie chcę sobie odświeżać.

Nostalgicznie sięgnąłem po historię odkrywcy LSD Alberta Hofmanna – LSD… moje trudne dziecko Czytaj dalej LSD… moje trudne dziecko

Nauczyciel z Polski

Wszyscy źli mogą nas nienawidzić, najważniejsze jednak, żeby wszyscy dobrzy nas kochali.

Pamiętam taką scenę, gdy mój młodszy syn właśnie zmieniał szkołę podstawową z jednej na drugą (po klasach I-IV w roku deformy gimnazjów). To był zdaje się pierwszy tydzień nowego roku szkolnego i miała się odbyć jakaś krótka klasowa wycieczka. Wokół autokaru grupki nauczycieli i uczniów i wyraźnie odróżniająca się jedna nauczycielka, na której te małe jeszcze dzieciaki wisiały niczym winogrona i zadawały dziesiątki pytań. Wyraźnie dobrze się czuły w jej towarzystwie. Czytaj dalej Nauczyciel z Polski