Szum, czyli skąd się biorą błędy w naszych decyzjach

Wyobraźmy sobie, że mamy do wyboru – wziąć udział w rozprawie sądowej, w której jesteśmy oskarżonymi. Pierwsza opcja  – osądza nas precyzyjny algorytm, uwzględniający wiele zmiennych, którego celem jest wydawanie jak najbardziej sprawiedliwych (czyli za każdym razem zbliżonych do siebie) wyroków. Czy wybralibyśmy opcję sędziego-człowieka, który ma wszelkie cechy człowieka – bywa tendencyjny, uwzględnia wiele aspektów, ale inne może zignorować.

Mam wrażenie, że wielu Czytelników (łącznie ze mną) wybrałoby opcję drugą. Mając przekonanie, że ich sprawa jest wyjątkowa i sztywny algorytm może sobie z nią nie poradzić, z drugiej zaś możemy mieć również przekonanie, że możemy w jakiś sposób – wyglądem, zachowaniem – wpłynąć na korzystniejszą dla nas decyzję sędziego.

Sytuacja z nieco innej branży – inwestycyjnej. Czy firma inwestycyjna powinna dążyć do korzystania z jak najbardziej obiektywnego modelu wyceny firm, czy aktywów inwestycyjnych czy może korzystać z usług tendencyjnych analityków i zarządzających? W pierwszym wypadku wyceny (przy identycznych warunkach) będą konsekwentnie takie same. W drugim – prawdopodobnie pojawią się rozbieżności ze względu na tendencyjność i subiektywizm osądów analityków (nie wspominając już o ich doświadczeniu) – tylko czy na pewno to źle?

Zawiesiłem się przy tej drugiej kwestii, w trakcie czytania książki Daniela Kahnemana Szum, napisanej wspólnie z Olivierem Sibony oraz Cassem Sunstainem. Czytaj dalej Szum, czyli skąd się biorą błędy w naszych decyzjach

Toksyczna pozytywność

Zabieram się do tego tekstu już od kilku dni. I im więcej mija czasu, tym bardziej nie chce mi się spisywać wrażeń, po książce, która zapowiadała się obiecująco, a okazała się raczej marna.

Whitney Goodman jest psychoterapeutką, instagramerką i autorką książki Toksyczna pozytywność. Całość zapowiada się zupełnie nieźle. Autorka we wstępie opisuje początki swojej kariery terapeutycznej i zderzenie rzeczywistości z wyobrażeniami o tej pracy. Zwłaszcza, że miała wrażenie, że odróżniała się od pewnego specyficznego wizerunku terapeutki. Czytaj dalej Toksyczna pozytywność

Rozmowy dla dorosłych. Mężczyzna i kobiety wyjaśniają sobie świat (3) – praca

Plany były zupełnie inne. Mieliśmy przywitać naszą współprowadzącą Rozmowy dla dorosłych – Monikę Szubrycht, która po wakacyjnym zamęcie i zabieganiu wreszcie miała czas, żeby usiąść i z nami wspólnie „obgadać świat”. Czytaj dalej Rozmowy dla dorosłych. Mężczyzna i kobiety wyjaśniają sobie świat (3) – praca

Ida Linde – poezje

Nie czytuję już zbyt wiele poezji. Nie mam tego skupienia, nie mogę odkryć tej wrażliwości. Wracam co najwyżej do starych i znanych mi rzeczy. Ponad pół roku temu pod wpływem Marian Donner kupiłem tomik holenderskiego autora Menno Wigmana i po lekturze dwóch pierwszych odłożyłem. Leży na stercie przykrywany kolejnymi pozycjami. 

Odkryłem jednak niespodziewanie, że dobrze mi się czyta poza murami domu. W lasach, na łąkach podczas krótkich jednodniowych wycieczek, pijąc z termosu gorącą herbatę.

Specjalnie zabrałem nad Biebrzę dwa tomiki Idy Linde – Testament Maszynowej Dziewczynki oraz Jeśli o tobie zapomnę stanę się kimś innym Czytaj dalej Ida Linde – poezje

Ocalisz życie, może swoje własne

Kupiłem zbiór opowiadań Flannery O’Connor – Ocalisz życie, może swoje własne – niemal natychmiast po lekturze jej esejów (Misterium i maniery). Antologia ułożona jest chronologicznie i czytam pierwsze z nich – Pelargonia, napisane w 1946 roku i mam wrażenie, że ta opowieść dzieje się tu i teraz. Nie w Ameryce lat czterdziestych, gdzie główny bohater, Stary Dudley przenosi się z Południa do mieszkania córki w Nowym Jorku, tylko w Polsce w XXI wieku, zaś bohaterem może być starsza osoba z Podlasia czy Podkarpacia, ze względów zdrowotnych zamieszkuje z córką w Warszawie.  Czytaj dalej Ocalisz życie, może swoje własne

Sto technik wpływu społecznego

W zasadzie notka o tej książce tylko informacyjna. Dariusz Doliński oraz Tomasz Grzyb – dwaj świetni psychologowie społeczni – wydali książkę Sto technik wpływu społecznego. Kiedy i dlaczego wywieranie wpływu na innych jest skuteczne. W zasadzie, jeśli ktoś zna prace Roberta Cialdiniego, albo w ogóle interesuje się tego rodzaju mechanizmami nie znajdzie tam nic specjalnie odkrywczego. Czytaj dalej Sto technik wpływu społecznego

Opowiedzieć ciszę

Mam taki zwyczaj, że czasami polecam albo pożyczam książki znajomym, nie mówiąc o czym są. Jestem tylko przekonany, że właśnie im się dana rzecz powinna spodobać. Nie lubię opowiadać o czym jest, co tam można znaleźć. Zwykle mówię “po prostu zobacz”. Jako wydawca nie mogę tak zrobić. Muszę wymyślić jakiś tekst na okładkę, podać jakiś marketingowy “sos”, który znajdzie się w opisach. Czasem jest to dość trudne. Zwłaszcza tam, gdzie jest jakiś rodzaj zaskoczenia. Pisałem niedawno o książce graficznej Sniff – to właśnie taki rodzaj książki, gdzie każdy opis może ją zepsuć.

Jestem więc w nie lada kłopocie z naszą nową książką wydaną w serii Biała Plama – Opowiedzieć ciszę Karoliny Jeske. Chciałbym powiedzieć każdemu czytelnikowi/odbiorcy – po prostu zobacz. Czytaj dalej Opowiedzieć ciszę

Kaszpirowski. Sen o wszechmocy

Kaszpirowskiego z moich lat młodości, pamiętam raczej jako zjawisko, które gdzieś tam istniało. W moim najbliższym otoczeniu był raczej czymś, co dziś nazwalibyśmy “memem”. Nie znałem nikogo, kto wierzyłby w uzdrawiającą moc rosyjskiego hipnotyzera, co nie zmienia faktu, że przyciągał tłumy na swoje spotkania i gromadził przed telewizorami milionową widownię.

Ale ledwie kilka lat wcześniej milionową widownię gromadziła brazylijska telenowela Niewolnica Isaura.

Gabriel Michalik postanowił przyjrzeć się fenomenowi Anatolija Kaszpirowskiego, zaś swoją reporterską pracę podsumował w książce Kaszpirowski. Sen o wszechmocy. Czytaj dalej Kaszpirowski. Sen o wszechmocy

speculatio – myślą rzeczy rozbieranie