Archiwa tagu: Wietnam

Rozczarowania – muzyka, mózg i Wietnam

Prawdę mówiąc nie wiedziałem czego oczekiwać po książce Zasłuchany mózg Davida Levitina. Wystarczyło mi, że autor jest neurobiologiem i muzykiem. Zajmował się między innymi produkcją dźwięku dla Santany, Blue Öyster Cult czy Grateful Dead. Czytaj dalej Rozczarowania – muzyka, mózg i Wietnam

Podziel się

Smutek wojny

Po lekturze Depeszy Michaela Herra uświadomiłem sobie, że nigdy nie próbowałem szukać spojrzenia drugiej strony na wojnę w Wietnamie. Amerykanie rozprawili się ze swoim zaangażowaniem w tym konflikcie tworząc mnóstwo doskonałych powieści i filmów. Ich wymowa była jednoznacznie antywojenna i pesymistyczna. Do tego dochodziły traumy żołnierzy, którzy po powrocie do kraju nie mogli się uporać z tym wszystkim czego byli świadkami.

Wśród zestawień książek o Wietnamie pojawia się wydana u nas przed laty pozycja Bao Ninh Smutek wojny. Autor do wojska zaciągnął się w wieku 17 lat po stronie komunistycznej. Sama zaś książka jest opowieścią, historią, powracającymi uparcie wspomnieniami młodego pisarza, który próbuje w dojrzałym wieku rozliczyć się z jedenastoma latami spędzonymi podczas wojny. Jeśli zaś uwzględnić inne działania (poszukiwanie ciał w dżungli już po zakończeniu), wojna zabrała mu czternaście lat. Czytaj dalej Smutek wojny

Podziel się

Depesze

Nieśliśmy im wolność wyboru i to tak ochoczo, że zostawialiśmy za sobą spacyfikowaną wolność i spaloną ziemię.

Spotykamy się raz na jakiś czas z Adamem. Pijąc zbyt dużo wina prowadzimy przeintelektualizowane rozmowy, podczas których pada wiele tytułów książek. Poza tym polecamy sobie na bieżąco różne pozycje. Nasze preferencje nie zawsze się zazębiają. Nie rozumiem Stasiuka, Murakamiego i wielu innych, choć za polecenie Samotności Portugalczyka Izy Klementowskiej jestem dozgonnie wdzięczny (choć nie wiem, czy nie bardziej za to, że doprowadziła mnie do jej Minut). W ubiegłym tygodniu Adam rzucił nowym tytułem, który właśnie ukazał się w polskim tłumaczeniu. Paradoksalnie widziałem okładkę tej książki wcześniej w wyświetlanych miniaturowych reklamach, ale nie byłem zainteresowany książką o Depeche Mode. Przez ułamek sekundy zastanawiałem się dlaczego taką dziwną okładkę dał wydawca. Dopiero gdy Adam o niej napisał w mailu roześmiałem się nad moim poznawczym ograniczeniem. Depesze Michaela Herra nie mają nic wspólnego z brytyjską grupą, choć muzyka stanowi w niej istotne tło. Czytaj dalej Depesze

Podziel się