Archiwa tagu: społeczeństwo

Narodowe czytanie Boya-Żeleńskiego (2)

Nie spodziewam się, żeby w najbliższej dekadzie (a pewnie i dłużej) Tadeusz Boy-Żeleński doczekał się uhonorowania „Narodowym Czytaniem”. Kontynuując więc własną tradycję, zostawię tu garść fragmentów z felietonów zebranych w zbiorze Marzenie i pysk opublikowanych w latach 1916-1930. Mogą wielcy okroić Żeromskiego, to i ja maluczki wykroję coś z Boya. Aktualnego, choć sto lat zaraz stuknie. Czytaj dalej Narodowe czytanie Boya-Żeleńskiego (2)

Podziel się

Pierwszy bandzior

To było kolejne podejście do Pierwszego bandziora Mirandy July. Za pierwszym razem zupełnie nie byłem w stanie wejść w atmosferę. Tak bywa. Ale nie odrzuciłem, tylko odłożyłem na inny czas. Spokojniejszy, wakacyjny. Tym razem było lepiej. O wiele lepiej. Historia czterdziestoletniej Cheryl, outsiderki albo dziwaczki w zależności od tego, jak chcemy ją postrzegać. Intrygująca. Niestety z kolejnymi stronami coraz bardziej przypominała mi Eleaonor Oliphant ma się całkiem dobrze. Lepiej napisana bez wątpienia, ale posiadająca te wszystkie wady, które mnie zniechęciły do powieści Gail Honeyman – nie interesuje mnie spiętrzanie kolejnych dziwactw i sytuacji, w których bohaterka czuje się osaczona lub nierozumiana, tłumacząc nam swój świat, a my mimochodem mamy się uśmiechnąć. Czytaj dalej Pierwszy bandzior

Podziel się

Społeczeństwo, w którym zwycięzca bierze wszystko

Według informacji PZPN w 2012 roku w polskich klubach piłkarskich łącznie zarejestrowanych było niemal 935 tys. piłkarzy. W tej liczbie znajdują się oczywiście gwiazdy pierwszej wielkości z ekstraklasy oraz cała reszta z mniej lub bardziej znanych drużyn lokalnych. Nie jest chyba zaskoczeniem, że tych pierwszych jest zdecydowanie mniej. Nie przeszkadza to jednak tysiącom rodziców co rok zapisywać swoich pociech do szkółek piłkarskich. Przekonani o ponadprzeciętnych umiejętnościach swojego dziecka, marzą o karierze (i zarobkach) na miarę Lewandowskiego. Brutalna rzeczywistość i statystyka wydaje się jednak być przeciwko nim. W samej tylko Warszawie na jednej ze stron poświęconej futbolowi juniorów znalazłem informacje o trzydziestu pięciu szkółkach piłkarskich. W każdej z nich można znaleźć prawdopodobnie wybitnie utalentowane dzieciaki, które walczą o najwyższe miejsca. Wygrają wyłącznie najlepsi z najlepszych i najbardziej zdeterminowani. Czytaj dalej Społeczeństwo, w którym zwycięzca bierze wszystko

Podziel się

Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Trafiłem na ten tytuł przypadkiem dzięki autorce, której książki wydajemy w ramach serii Biała Plama Norze Baskin. Zwróciła uwagę na debiutancką powieść Gail Honeyman z tego roku Eleanor Oliphant ma się dobrze. Okazało się, że jest już polskie tłumaczenie. Zupełnie nie wiedząc czego mam się spodziewać. Początkowo myślałem, że to pozycja dla młodzieży. Opis i okładka były zachęcająco intrygujące. Potrzebowałem oddechu po kilku szaleńczych tygodniach. Dodatkowo właśnie przerwałem/porzuciłem (dam jej jeszcze szansę) Instrukcję dla pań sprzątających Lucii Berlin, w której nastrój zupełnie nie byłem w stanie wejść. Stąd Eleanor … wyglądała interesująco. Oglądamy świat oczami głównej bohaterki – aspołecznej, wycofanej, z głębokimi traumami z dzieciństwa, o których dowiadujemy się powoli co jakiś czas. Jej nieporadność w relacjach społecznych mogła być zabawna, mogła być irytująca, ostatecznie wydaje się sztuczna. Na siłę. Nieustająco zastanawiałem się na ile przekład zabił pewien subtelny humor tej książki. Bardzo często coś tam zgrzytało, choć rozumiałem zamysł. Czytaj dalej Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Podziel się

Porozmawiajmy o trudnych sprawach

Wspominałem już o serii wydawnictwa Tako Książki jutra. Oryginalnie cztery książeczki dla młodego czytelnika autorstwa ukazały się w Hiszpanii w 1977 roku. Książki firmowane są przez grupę Equipo Plantel, w której skład wchodzili Adriana D’Atri, Miguel Garcia Sanchez i Curra Orozco. Nie udało mi się znaleźć więcej informacji na temat autorów, choć w tym wypadku mogłoby to być wyjątkowo interesujące.

Ze względu na tytuł jednej z nich Klasy społeczne istnieją miałem mocne przekonanie, że treść będzie rewolucyjnie socjalistyczna. Nie zawiodłem się. Zresztą pewne sygnały poglądów autorów na świat pojawiły się już w dwóch pozostałych wcześniejszych – Oto jest dyktatura, Co to właściwie jest demokracja. Ale to dopiero z Klas społecznych wylewa się trud robotniczej klasy, nierówności, niesprawiedliwości i kłujący majątkiem bogacze. Zostawię ją sobie na koniec. Czytaj dalej Porozmawiajmy o trudnych sprawach

Podziel się