Archiwa tagu: socjalizm

Nigdzie na ziemi

Trzeba mieć wyjątkowo ciasne horyzonty, żeby dziś zupełnie nie rozumieć, dlaczego młodzi ludzie po traumie wojennej tak chętnie uwierzyli w socjalizm, hasła równości i sprawiedliwości i oceniać ich postępowanie w kategoriach zero-jedynkowych. Zupełnie inną sprawą jest to, jak szybko i dlaczego otrząsali się z tego zauroczenia. Nawet jeśli przez długi czas dawali się przekonać koncepcji, że rewolucja wymaga ofiar i może czasami dochodzi do nadużyć i niesprawiedliwości.

Zima o poranku Janiny Bauman to opowieść o latach wojennych i niemal cudownego ocalenia z getta. Nigdzie na ziemi to kontynuacja jej historii po wojnie i częściowo historia męża Zygmunta Baumana. Czytaj dalej Nigdzie na ziemi

Podziel się

Gułag w oczach Zachodu

Nie mogę nawet napisać, że jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Bo nie jest. Choć niemal wszyscy piszą i używają tego określenia od kilkunastu miesięcy czasem w nie zawsze adekwatnych sytuacjach.

Fake news.

Nagle zapomnieliśmy o słowach “manipulacja”, “propaganda”, “kłamstwo”, “dezinformacja”, “mistyfikacja”, “nierzetelność” czy “prowokacja”.

Wszędzie fake news to i fake news tamto. Co więcej część komentatorów zachowuje się tak, jakby to było całkowicie nowe zjawisko i wyraża swoje zaskoczenie jego skalą. Nowe są co najwyżej metody, albo raczej narzędzia dzięki, którym można rozpowszechniać niemal bezkarnie rozmaite bzdury i brednie. Licząc na szybki i gwałtowny oddźwięk. Czytaj dalej Gułag w oczach Zachodu

Podziel się

Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy

W 1981 roku Jan Józef Lipski opublikował esej Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii i ksenofobii narodowej Polaków. Ówczesnym władzom komunistycznym wyjątkowo nie przypadł on do gustu. Lipski już wcześniej oskarżany był o “niemieckość i “antypolskość”. Paradoksalnie dziś prawdopodobnie zostałby oskarżony o to samo. Czytaj dalej Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy

Podziel się

Siła bezsilnych i inne eseje

Zwycięstwo moralne może po czasie przerodzić się w realny sukces, ale moralna klęska – nigdy.

Po lekturze eseju T. Snydera O tyranii zrobiłem sobie krótkę listę lektur. Na pierwszym miejscu znalazły się na niej przemówienia, teksty i eseje Václava Havla zamieszczone w zbiorze Siła bezsilnych i inne eseje oraz LTI. Notatnik filologa Victora Klemperera. Książka Havla była dostępna niemal natychmiast i zacząłem w wolnych chwilach ją podczytywać, przerywając lekturę innych rzeczy.

Mam mieszane uczucia, przede wszystkim związane z językiem Havla. Męczył mnie rozwlekły ton, zwłaszcza w przypadku listów otwartych (do Aleksandra Dubčeka i Gustava Husáka). Rozumiem jednak, że forma podyktowana była w pewnym stopniu okolicznościami powstania. Czytaj dalej Siła bezsilnych i inne eseje

Podziel się

My

Przez tyle lat nie było mi po drodze z antyutopią Jewgienija (Eugeniusza) Zamiatina My. Wiedziałem, że istnieje. Szukałem, zapominałem, przypominała mi się i znów wylatywała mi z głowy. Ponownie przypomniałem sobie przy okazji powrotu po latach do Nowego wspaniałego świata, a definitywnie wciągnąłem na listę po rozmowie z Joanną Ławicką.

Zaraz po tej rozmowie zrobiłem do niej podejście, ale męczyła mnie narracja, więc odłożyłem. I dopiero teraz nastąpił odpowiedni czas. Czytaj dalej My

Podziel się

Dziennik z podróży do Rosji

W 1947 roku John Steinbeck postanawia pojechać do Rosji. Jest początek zimnej wojny. Steinbeck chce sprawdzić, jak wygląda życie zwykłego człowieka. Gdzieś podświadomie jest przekonany, że to czym karmi Amerykanów propaganda amerykańska, jest dalekie od prawdy. Trudno mu jest sobie wyobrazić, żeby Rosjanom zależało na wojnie, jest przekonany, że Rosjanie też kochają swoje dzieci.

W podróż jedzie wraz z fotoreporterem wojennym Robertem Capa. Efektem ich wspólnego wyjazdu jest Dziennik z podróży do Rosji.

Czytaj dalej Dziennik z podróży do Rosji

Podziel się

Jednolita cena książki – tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi

Centralne planowanie sprawia, że nawet mądrzy i roztropni
ludzie zaczynają działać na szkodę społeczeństwa i, co gorsza,
są w pełni tego świadomi. Anatolij Fiedosiejew, Zapadnia

Kontynuuję wątek projektu ustawy o jednolitej cenie książki zaproponowanej przez Polską Izbę Książki. Organizację skupiającą duże podmioty na rynku czytelniczym, która próbuje przekonać wszystkich dookoła, że działa w interesie małych wydawnictw i małych księgarń.

Tak na marginesie za działania lobbyingowe agencja Hill + Knowlton Strategies otrzymała nagrodę Złote Spinacze 2015 za kampanię na zlecenie PIK.

celem było zbudowanie poparcia dla Ustawy o książce wśród decydentów oraz edukacja na temat zalet Ustawy i uzyskanie społecznej akceptacji dla niej. (źródło)

Działania lobbyingowe były na tyle skuteczne, że do podpisania listu otwartego „Polska książka potrzebuje ratunku” dali i dały się namówić m.in. Marek Bieńczyk, prof. Jerzy Bralczyk, Sylwia Chutnik, Krystyna Janda, Małgorzata Kalicińska, Ignacy Karpowicz, Sławomir Koper, Zygmunt Miłoszewski, Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, Janusz Leon Wiśniewski

Spróbuję krok po kroku zastanowić się nad kolejnymi zapisami w tym projekcie, żeby pokazać, że jest to… Właściwie niech każdy sobie odpowie na to pytanie. Ja postawię tylko różne pytania dotyczące poszczególnych zapisów i sugestie, jak w praktyce może wyglądać realizacja tychże. Czytaj dalej Jednolita cena książki – tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi

Podziel się

Porozmawiajmy o trudnych sprawach

Wspominałem już o serii wydawnictwa Tako Książki jutra. Oryginalnie cztery książeczki dla młodego czytelnika autorstwa ukazały się w Hiszpanii w 1977 roku. Książki firmowane są przez grupę Equipo Plantel, w której skład wchodzili Adriana D’Atri, Miguel Garcia Sanchez i Curra Orozco. Nie udało mi się znaleźć więcej informacji na temat autorów, choć w tym wypadku mogłoby to być wyjątkowo interesujące.

Ze względu na tytuł jednej z nich Klasy społeczne istnieją miałem mocne przekonanie, że treść będzie rewolucyjnie socjalistyczna. Nie zawiodłem się. Zresztą pewne sygnały poglądów autorów na świat pojawiły się już w dwóch pozostałych wcześniejszych – Oto jest dyktatura, Co to właściwie jest demokracja. Ale to dopiero z Klas społecznych wylewa się trud robotniczej klasy, nierówności, niesprawiedliwości i kłujący majątkiem bogacze. Zostawię ją sobie na koniec. Czytaj dalej Porozmawiajmy o trudnych sprawach

Podziel się

Zapadnia. Człowiek i socjalizm

Kapitalizm […] to system, z którego istoty Autor może i do dziś nie zdaje sobie sprawy. On tylko z niego zgrabnie korzystał. uważa, że to rezultat jego pracy. Nie zamyśla się nad dysproporcjami między jego korzyściami i korzyściami tych, których nie tylko pracę, ale i istnienie przemilcza. Dzieje się to na zasadzie, która pokutuje u nas nawet w formie językowej. Jest pracodawcą, czyli dobroczyńcą pracujących. A w rzeczywistości jest -podobnie jak wszyscy inni kapitaliści – pracobiorcą. Bierze ludzką pracę i płaci za nią mniej, niż ona warta.

Czytaj dalej Zapadnia. Człowiek i socjalizm

Podziel się