Archiwa tagu: śmierć

Przecież ich nie zostawię

To nie był łatwy pomysł do realizacji. W jaki sposób upamiętnić opiekunki, nauczycielki, pielęgniarki żydowskie, które podczas II wojny światowej opiekowały się dziećmi, do samego końca. Z jednej strony legenda wyjątkowości Janusza Korczaka, który ze swoimi podopiecznymi przeszedł z Domu Sierot na Umschlagplatz.  Z drugiej informacje o tym, że tak czyniło wiele kobiet stanowiących personel sierocińców, szpitali, sanatoriów. Pozornie Niemcy dawali wybór członkom personelu, którzy nie musieli iść z dziećmi. Jednak podobnie jak Korczak, te kobiety zostawały z dziećmi, żeby dać im wsparcie, opiekę i otuchę tuż przed ostatecznym.

Dlaczego to trudne zadanie do wykonania? Bo w zasadzie dysponujemy strzępami informacji. Znamy czasem nazwiska, czasem tylko imiona. Brak jest konkretów, mnożą się sprzeczności. Czasem ta sama osoba występuje pod wieloma nazwiskami.

Monika Sznajderman wraz z Magdaleną Kicińską zaproponowały kilku  autorkom upamiętnienie tych zapomnianych bohaterek. W efekcie powstała książka Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunach w czasie wojny. Czytaj dalej Przecież ich nie zostawię

Podziel się

Dziennik z getta łódzkiego

Ach, Boże! Jak to dobrze, że urodziłam się w takim właśnie domu, i nie w innym… Mimo wszystko pod tym względem szczęście mnie spotkało… Umiem to szczęście ocenić (20.01.1944)

Wielkim plusem w życiu ludzkim jest przyjaźń i miłość… To jest prawdziwy dar Boski i szczęście… Szczęśliwy jest ten, który żyje w przyjaźni i miłości… To dodaje otuchy, to krzepi….

[…]

Ach, jak to dobrze, że jestem Żydówką, i jak to dobrze, że mnie nauczono kochać Boga… Wdzięczna jestem za to wszystko! Dzięki ci, Boże!!! (2.02.1944)

Holokaust jest niewyobrażalny, życie Żydów podczas wojny było niewyobrażalne, ale chyba jeszcze bardziej niewyobrażalny jest optymizm Rywki Lipszyc, mieszkanki łódzkiego getta w kolejnym roku wojny. W chwili wybuchu II wojny światowej Rywka miała 10 lat, jej zeszyt z zapiskami pisanymi na przełomie 1943/1944 roku został odnaleziony przez lekarkę z Armii Czerwonej Zinaidę Berezowską podczas wyzwolenia Auschwitz-Birkenau w okolicach jednego z pieców krematoryjnych. W 1995 roku odkryła go wnuczka Zinaidy. Czytaj dalej Dziennik z getta łódzkiego

Podziel się

Moje serce, mój wróg

Wydaliśmy niedawno w ramach serii Biała Plama drugą książkę Beth Hautala Struś oraz inne zguby. W trakcie jej kolejnego czytania już w wersji wydrukowanej wpadł mi w oko inny tytuł młodzieżowy, w którym również, podobnie jak w Strusiu “bohaterem” jest spektrum autyzmu. Kupiłem natychmiast Moje serce, mój wróg, autorstwa A.J. Steiger i wsiąknąłem na dwa wieczory odkładając Strusia i notkę o nim na później. Pierwotnie nawet chciałem połączyć oba tytuły ze względu na temat, ale zrezygnowałem, bo Moje serce, mój wróg wymaga jednak oddzielnego tekstu. Czytaj dalej Moje serce, mój wróg

Podziel się

49 opowiadań

Umarł, jak mówią Hiszpanie, pełen złudzeń. W swym życiu nie zdążył utracić żadnego z nich, ani nawet na końcu odmówić aktu skruchy. (Rogi byka)

Dopiero teraz po latach widzę, jak wiele Hłasko czerpał ze stylu Hemingwaya. Choć może mi się tylko zdaje. Może powinienem sięgnąć do jego powieści izraelskich i to zweryfikować, nie zaś bazować na ułomnej pamięci. Minęło ponad pół roku od ostatniego mojego powrotu do lektur sprzed lat. Wśród potencjalnych kandydatów przewijali się Mailer, Hłasko, Hemingway, Dos Passos.

Najbardziej mnie ciągnęło do powieści Hemingwaya. Impuls przerodził się w działanie po wycieczce po Andaluzji. Gdzieś w piwnicy leży Słońce też wschodzi, pamiętając jednak mgliście opisy walk byków z opowiadań sięgnąłem po zbiór 49 opowiadań. Czytaj dalej 49 opowiadań

Podziel się

Czekając na jednorożce

Opowieść nigdy nie należy do jednej osoby. Należy do każdego, kto kiedykolwiek ją opowiadał i do każdego, kto ją słyszał. Dlatego opowiadanie historii ma tak wielką wagę.

“Jak się cieszę, że macie państwo tyle książek o tak ważnych sprawach. Szczerze mówiąc mam już dosyć tych wszystkich pozycji o magii, czarodziejach, wróżkach.” Te słowa wypowiedziała przedstawicielka Rady Rodziców w jakiejś szkole, która podczas tegorocznego Festiwalu Książki w Opolu zaszczyciła swoją obecnością stoisko mojego wydawnictwa. Chwilę jeszcze porozmawialiśmy o różnych sprawach związanych z rynkiem książkowym i byłem bardzo zadowolony z tego spotkania. Czytaj dalej Czekając na jednorożce

Podziel się

Jak się ma twój ból?

Prawdopodobnie już za kilka dni, albo tygodni nie będę pamiętał o tej książce. A może będę, dzięki tym notatkom? Nie ma to znaczenia. To ten typ literatury, który świetnie pasuje do wakacyjnego nastroju. Choć równie dobrze można powiedzieć, że jest niezła na jesienne wieczory, albo zimowe długie dni. Bezpretensjonalna, z odrobiną nostalgii, napisana w elegancki sposób. Czytaj dalej Jak się ma twój ból?

Podziel się

Szczęście posiadać dom pod ziemią

Trzy relacje, trzy kobiety – Melania Weissenberg, Chaja Rosenblatt, Rywka Schenker. Nie znały się choć ich losy splotły się w getcie w Dąbrowie Tarnowskiej. Każda z nich zapisała zapisała swoje przeżycia z okresu II wojny światowej, wszystkie przeżyły Zagładę ukrywając się w lasach, doraźnych kryjówkach, nieustannie uciekając przed Niemcami i donosicielami. Nawet nie ma sensu pisać po raz kolejny tych samych słów – przerażający, niewyobrażalny. Czytaj dalej Szczęście posiadać dom pod ziemią

Podziel się

Egzekutor

W opowiadaniu Wrześniowa oda Jerzego Andrzejewskiego z tomu Noc i inne opowiadania, główni bohaterowie mają wykonać wyrok na podejrzewanym o szpiegostwo na rzecz Niemców. To dopiero początek wojny, jeszcze nie ma zorganizowanej konspiracji i wykonywania wyroków w imieniu Polski, za zdradę czy kolaborację. Ale Andrzejewski pokazał w tej literackiej miniaturce, co mogłoby się zdarzyć, w konsekwencji różnych zdarzeń. I to, że na wojnie są po prostu przypadkowe ofiary, a bohaterstwo jest często wymuszone. A może po latach nie wszystko wiemy o tych, których uznaliśmy za bohaterów.

Andrzejewski nie ocenia nikogo, ani też nie zajmuje się tym, co mogłoby dziać się w głowie bohaterów już później. A może dziać się dużo, co pokazuje literatura (i film) wojenna, choć raczej nie ta nasza rodzima. Czytaj dalej Egzekutor

Podziel się

Złote okna

Na skrzydełku wydania Wyroku na Franciszka Kłosa, które posiadam Andrzej Wajda napisał:

Powieść Rembeka zaliczamy do arcydzieł polskiej literatury opowiadającej o ostatniej wojnie i hitlerowskiej okupacji. Jej miejsce widzę pomiędzy Medalionami Zofii Nałkowskiej i Proszę państwa do gazu Tadeusza Borowskiego, w towarzystwie Wielkiego Tygodnia Jerzego Andrzejewskiego i Złotych okien Adolfa Rudnickiego.

Jeszcze nie skończyłem czytać Rembeka, gdy z jakiegoś antykwariatu w Polsce zamówiłem zbiór opowiadań Rudnickiego Złote okna i dziewięć innych opowiadań. Nie znałem do tej pory zupełnie nic. Gdzieś mi się po głowie tłucze, że Hłasko o nim wspominał w Pięknych dwudziestoletnich, ale nie mam pewności. Niezbyt sympatycznie wyrażał się o jego pisarstwie Artur Sandauer w Bez taryfy ulgowej, ale poza tym nie wiem nic o Rudnickim. Książka przyszła dość szybko ale nie zajrzałem do niej od razu. Czytaj dalej Złote okna

Podziel się