Archiwa tagu: śmierć

Wtorki z Morriem

Trafiłem na ten tytuł przy okazji rozmowy już jakiś czas temu. Zapisałem się w bibliotece i po kilku miesiącach cierpliwego czekania dostałem informację, że jest do odebrania. Wyróżniony na okładce napis “Książka, która zmieniła życie milionów ludzi” sprawił, że poleżała jeszcze dwa tygodnie na biurku (przykro mi inni oczekujący). Rozumiem, że takie są prawa reklamy, ale jakoś mnie to nie zachęciło. Wtorki z Morriem  Mitcha Alboma zapis rozmów relatywnie młodego człowieka ze swoim dawnym nauczycielem profesorem socjologii Morriem Schwartzem tuż przed jego śmiercią. Czytaj dalej Wtorki z Morriem

Podziel się

Fałszerze pieprzu

Kupiłem Fałszerzy pieprzu Moniki Sznajderman równocześnie z Sercem Radki Franczak. Miałem szczerą chęć poznać przynajmniej część finalistów nominowanych w tym roku do Nike. Serce przeczytałem niemal od razu po zakupie Fałszerze… musieli odczekać. Czytaj dalej Fałszerze pieprzu

Podziel się

Pod drzwiami

Popkultura przemieliła na dziesiątki sposobów wątek weteranów wojennych. Wielkie zasługi w tej kwestii mają przede wszystkim Amerykanie, ze swoimi traumami po Wietnamie i powstaniem fantastycznych filmów w rodzaju Łowcy jeleni, Urodzony 4 lipca czy Powrot do domu. Powrót niedawnych bohaterów wojennych, zwłaszcza jeśli się okazuje, że nagle prowadzona wojna jednak nie była politycznie poprawna kończy się wstydem, upokorzeniem i wspólnym niezrozumieniem społeczeństwa, które chce spokojnego życia i byłego wojskowego, który nie jest już taki jak niegdyś.

My tych doświadczeń nie mamy tak wiele we współczesnej historii, choć po Afganistanie mamy własnych weteranów, którzy też zmagają się z zespołem stresu pourazowego, a wygodne społeczeństwo woli o tym nie myśleć. Tu warto sięgnąć choćby po Anioły jedzą trzy razy dziennie Grażyny Jagielskiej. Teoretycznie II wojna światowa z perspektywy żołnierza polskiego powinna wymykać się z tej klasyfikacji, ale znów polityka potrafiła porządnie namieszać i z bohaterów robiła zdrajców. Czytaj dalej Pod drzwiami

Podziel się

Wybrańcy

Pięćset pięćdziesiąt siedem stron. To robi wrażenie. Wielki tom, przypominający jakiś słownik, a może encyklopedię. Bo to jest encyklopedia. Encyklopedia ludzkiego okrucieństwa, siły i bezduszności. Wobec tych, którzy nie mogą się bronić. Najsłabsi, najbiedniejsi, porzuceni. Uwagę przykuwa okładka. Błękit tego rodzaju, który w ciepły słoneczny dzień pojawia się czasem nad jeziorem. Raczej niewidoczny w naturze, co najwyżej wówczas gdy użyjemy filtra polaryzacyjnego. I zdjęcie. Początkowo nie wiadomo co na nim jest. Nie pasuje do tytułu. Wybrańcy. O czym mogłaby być taka książka, gdy na okładkowej, czarno-białej  fotografii, widzimy śpiące osoby w czterech łóżkach. To prawdopodobnie jakiś szpital. Może internat. Trudno powiedzieć, kiedy zdjęcie zostało zrobione. Za rzędem czterech białych łóżek, w których leżą jakieś osoby jest jeszcze jedno łóżko. Właściwie nie łożko – klatka. Z wewnątrz patrzy na nas kobieta. Z czarnymi włosami, przechylona. Czytaj dalej Wybrańcy

Podziel się

Cienka czerwona linia

Musiała to być jakaś siódma klasa szkoły podstawowej. Raczej nie szósta, choć kto wie. Moi koledzy wtedy zaczytywali się w serii “tygrysków” (Biblioteka Żółtego Tygrysa). Wymieniając się, kupując, dyskutując. Nie przypominam sobie, żebym, którąkolwiek skończył, choć objętościowo były niewielkie. Tematyka zupełnie mnie nie interesowała. Zamiast czytać o ruchach wojsk i oczywiście bohaterskich polskich żołnierzach, pociągała mnie bardziej bardziej mitologia grecka i rzymska oraz tak zwana literatura dziewczęca (m.in. Ania z Zielonego Wzgórza). Czytaj dalej Cienka czerwona linia

Podziel się

Sto lat samotności

Obawiałem się tego powrotu. Lista książek, do których chciałbym wrócić po latach jest całkiem długa. Waham się między Dostojewskim, Celinem, Marquezem i kolejną powieścią Remarque’a, żeby wymienić tylko najwybitniejszych. W końcu podjąłem decyzję – Sto lat samotności. Ciekaw jestem, czy będzie potrafiła mnie wciągnąć, zaskoczyć, zauroczyć. Poza ogólną atmosferą, to kolejna pozycja, z której niewiele pamiętam. Mam swój egzemplarz kupiony za 31 500 złotych w 1992 roku. Jestem niemal przekonany, że było to w księgarni mieszczącej się w Pałacu Kultury i Nauki. Nie ma to większego znaczenia. Sprawa pierwsza związana z drukiem i sporem o to, czy książki papierowe czy ebooki. Właściwie nie wiadomo “co” książki papierowe czy ebooki? Które lepsze? Nie rozumiem tej dyskusji. W końcu chodzi o treść, a nie o to jak zostaje wydana. Jeśli nie ma w ebooku poszukam w papierze, jeśli jest dostępny ebook wolę wersję elektroniczną (poza rzeczami, z których będę aktywnie korzystał). To oczywiście miłe sięgnąć po latach do starego papierowego egzemplarza, przywołać kilka wspomnieć, ale co jeśli czcionka wyblakła tak, że czytanie nie jest przyjemnością. Nadal będziemy się rozpływać nad zapachem papieru, fakturą stron? Niemal rok temu porzuciłem papierowe wydanie Pod wulkanem. Moje oczy przegrały z mikroskopijnymi literkami. Jednak w wypadku Stu lat samotności mimo, że momentami farba mocno wyblakła, nie było aż tak źle. Czytaj dalej Sto lat samotności

Podziel się

Szachy ze śmiercią

Po pierwsze okładka. Nie mam pojęcia dlaczego wydawca nigdzie nie podał, kto jest jej autorem. Nie mogę się na nią napatrzeć. Pomysł jest genialny i bije na głowę okładki wszelkich zagranicznych wydań książki Johna Donoghue Szachy ze śmiercią.

Wszystko w tej okładce jest dopracowane. Zostawię więc ją w dużej wersji.

Czytaj dalej Szachy ze śmiercią

Podziel się

Osoba od rzeczy ostatnich

Szukałem od jakiegoś czasu, cierpliwie polując na ebooka. Nie znalazłem. W końcu nabyłem papierową wersję. Nie wiem czemu nie przyszło mi do głowy, że to teksty z bloga. Nie przepadam, za tym “drugim życiem” tekstów, zebranych w formie książki. To nieco inna formuła, dynamika. Zupełnie inaczej buduje się historie i ich sens. Czytaj dalej Osoba od rzeczy ostatnich

Podziel się

Suma. Czterdzieści opowieści o życiu pozagrobowym

Krótkie formy są dobre, bo są krótkie i dobre. Pozwolę sobie sparafrazować powiedzenie popularne wśród smakoszy niezbyt wykwintnych win.

Opowiadania, eseje, krótkie miniatury. To wszystko pozwala podejść do takiego zbioru dwojako. Możemy albo przeczytać wszystko na raz. Albo dawkować sobie pojedyncze opowieści. Wybierając losowo, albo w zależności od nastroju. Czytaj dalej Suma. Czterdzieści opowieści o życiu pozagrobowym

Podziel się