Archiwa tagu: Niemcy

Największy bogacz wszech czasów

W 1440 Fryderyk, będący głową dominującego wówczas rodu Habsburgów i najstarszym krewnym Albrechta II, został cesarzem. W Niemczech cieszył się poparciem, wpływowej i niezmiernie bogatej, bankierskiej rodziny Fuggerów (w Polsce znanych jako Fukierowie). Zgodnie z interesem kupców popierał rozwój handlu.

Powyższa informacja dotycząca Fryderyka III Habsburga pochodzi z wikipedii, ale brzmi podobnie jak wiele innych notek o władcach i królach. W zasadzie ten krótki zwrot “cieszył się poparciem wpływowej rodziny” niewiele mówi. A na pewno nie można z niej odczytać, że gdyby nie Jakub Fugger, Fryderyk mógł nie być znaczącym władcą. Podobnie jak jego syn i następca Maksymilian I oraz król Hiszpanii Karol V. Swoją pozycję i potęgę, zawdzięczali w dużej mierze Jakubowi Fuggerowi, przedsiębiorcy zajmującemu się początkowo handlem tekstyliami, zaś wraz ze wzrostem własnego majątku udzielającego pożyczek możnowładcom. Czytaj dalej Największy bogacz wszech czasów

Podziel się

Płakaliśmy bez łez

Nawet gdyby wszystkie drzewa świata przerobiono na pióra do pisania, wszystkie morza i rzeki na atrament, to i tak człowiek nie byłby w stanie spisać i udokumentować tego wszystkiego, co wydarzyło się podczas Zagłady.  Jaakov Silberberg

Wyobraźmy sobie dziesiątki sytuacji w codziennym życiu – przełożony, który przekracza w różny sposób granice i nie potrafimy się otwarcie przeciw temu zbuntować. Nieuczciwy kontrahent, który po raz kolejny wymiguje się od płatności, a my zagryzamy zęby i nic z tym nie robimy, kolega pozwalający sobie na chamskie żarty, zbyt dociekliwa koleżanka z pracy, wypytująca o różne prywatne sprawy. W wielu tego typu sytuacjach często jesteśmy jak sparaliżowani i nie potrafimy wyrwać się z takiej sytuacji, trwając w niej miesiącami, a nawet latami. Idźmy dalej i wyobraźmy sobie te wszystkie maltretowane żony w przemocowych rodzinach. W większości z tych sytuacji osoby będące ofiarami mają do czynienia z innymi ludźmi, którym mogłyby opowiedzieć o swoich doświadczeniach, działają odpowiednie instytucje pomocowe, gdzie można zgłosić przemoc, mobbing, molestowanie. A jednak tego nie robią. Alice Sebold opisująca gwałt w książce Szczęściara napisała, że zadawano jej pytanie, dlaczego się nie broniła. To pytanie – dlaczego się nie zbuntowaliście, dlaczego się nie broniliście pada w stosunku do ofiar obozów koncentracyjnych, w tym również do tych, których “praca” wiąże się wciąż z ogromnymi kontrowersjami – członkami Sonderkommando. Każdy kto zadaje takie pytanie, powinien koniecznie sięgnąć po książkę Gideona Greifa “…płakaliśmy bez łez”. Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderommando z Auschwitz. Czytaj dalej Płakaliśmy bez łez

Podziel się

Oblężona społeczność

Przez blisko pięć lat wielu wrocławskich Żydow wmawiało sobie, że nazizm będzie przemijającym zjawiskiem. Nieliczni myśleli, że naziści rozpoczną fizyczną eksterminację ludzi. W rzeczywistości wierzono w kruchość nazizmu. Wielu Niemców i dobrze poinformowanych obcokrajowców było przekonanych, przynajmniej w pierwszych latach trwania “nowego porządku”, że taki fanatyczny reżim nie przetrwa długo. Jeszcze bardziej powszechne było przekonanie, że z czasem naziści będa musieli złagodzić swoją politykę, gdy zdadzą sobie sprawę, że jej pełne wprowadzenie w życie doprowadzi Niemcy do ruiny. Z pewnością Żydzi uważali groźby i retorykę nazistów za nieprawdopodobne.

Abraham Ascher opuścił Wrocław w 1938 roku w wieku 10 lat, jako jeden z niemieckich Żydów. To właściwie był już ostatni moment na emigrację. Od 1933 roku naziści kolejnymi działaniami starali się pozbyć Żydów z Niemiec, jednak w miarę upływu lat ograbiano ich z majątku, utrudniano uzyskanie odpowiednich pozwoleń, a przede wszystkim coraz trudniej było zdobyć odpowiednie wizy. Kolejne kraje ograniczały napływ emigrantów żydowskich z Niemiec i krajów ościennych. Rodzinie Ascherów udało się to dzięki przekupieniu amerykańskiego konsula Stephena Bernarda Vaughana wydającego wizy nieimigracyjne. Ascher po latach próbował zrozumieć motywy stojące za działaniami Vaughana i pozwolił sobie wyrazić opinię o “banalności męstwa”. Bo w pewnym stopniu konsul pomagał (tym,których było na to stać), a wymagało to pewnej odwagi, ryzykował bowiem swoje stanowisko i karierę. Czytaj dalej Oblężona społeczność

Podziel się

Ścigany

Podczas tegorocznych wakacji zupełnie przypadkiem i nie planując zwiedziłem twierdzę w Srebrnej Górze – największą górską twierdzę w Europie zbudowaną w XVIII wieku na potrzeby wojska pruskiego. Militarną rolę spełniała podczas wojny Prus z Francją, zaś od początku XIX wieku służyła przede wszystkim jako więzienie. Podczas II wojny światowej do 1941 roku mieścił się w niej obóz jeniecki dla polskich oficerów. Jednym z więźniów był oficer marynarki Jędrzej Giertych. Przed wojną członek Stronnictwa Narodowego, dziadek Romana Giertycha. Przewodnik oprowadzający nas po twierdzy wspomniał o Giertychu i jego bezskutecznych próbach ucieczki z twierdzy. Brał udział w obronie wybrzeża i po dostaniu się do niewoli całą II wojnę światową Giertych spędził w kilku różnych oflagach (Colditz, Srebrna Góra czyli Spitzberg, Sandbostel, Lubeka) podejmując łącznie trzydzieści sześć prób ucieczek. Sześciokrotnie udało mu się wydostać z obozów. Za każdym razem był schwytany. Czytaj dalej Ścigany

Podziel się

Madonna w futrze

Zobaczyłem na swoim czytniku Madonnę w futrze Sabahattina Ali. Pomyślałem, że moja żona wysłała książkę omyłkowo nie na swój czytnik. Ale nie, to jednak ja. Z ciekawości kupiłem książkę napisaną w 1943 roku przez Turka.

Powinienem chyba dodać kategorię “przeleciane”, bo do porzuconych w trakcie się nie nadaje. Dotarłem do końca, choć od połowy po prostu skanowałem kolejne strony. Dużo słów, choć treść można zmieścić na dwóch stronach. Romansik. Harlequin dla … (facetów?).

Bardziej trywialna wersja Wilka Stepowego. Bez większych pretensji. On ma 24 ona 26, więc przynajmniej pod tym względem jest nieco lepiej niż w powieści Hessego. On wstydliwy, ona ani trochę. On zauroczony, najpierw w obrazie, później w samej artystce i modelce równocześnie. Dodatkowo schemat powieści również podobny narrator czyta zapiski kolegi z pracy, który wydaje się do bólu przeciętny. W tych zaś notatkach pojawia się miłosna historia sprzed lat. Język też bardzo zbliżony. Brak tylko (na szczęście) uduchowionej filozofii.

Najciekawsze w powieści jest tło, które było zasygnalizowane w Czterdziestu dniach Musa Dah. Z obu książek wynika, że w przedwojennej Turcji klasyczną ścieżką rozwoju zamożnych lub wykształconych Turków był wyjazd do Niemiec i poznawanie kultury zachodniej. Na takie informacje zdaje się liczyłem, ale wiele więcej nie ma.

Szkoda czasu.

Madonna w futrze, S. Ali

Madonna w futrze, Sabahattin Ali

Wyd.: Rebis, 2015

Tłum.: Piotr Beza

Podziel się