Archiwa tagu: komunizm

Międzymorze

Ach, te etniczne sny. Te rządy etniczności. Ta jej nadrzędność. Europa Środkowa, to nieszczęsne Międzymorze, jest miejscem, gdzie etniczna idea najbardziej zwyrodniała i stała się swoją własną karykaturą. Każdy jest centrum świata. Każdy naród, choćby liczył kilka milionów mieszkańców, a historię musiał sobie domalowywać, dokręcać, dosztukowywać.

Nie wiem, co mam zrobić z tym Szczerkiem. Zachwyt to na pewno zbyt dużo. Raczej przytakuję mu w diagnozie i opisie pewnej rzeczywistości, tak jak zdarzało się to w przeszłości, gdy trafiałem na jego teksty (m.in. Podróż Szczerka przez Europę. Powrót do Mordoru drogą przez czarny Majdan). Ale diagnoza zwykle zakłada jakieś leczenie, jakąś szansę na zmianę, a tu wiem i jeszcze bardziej widzę czytając kolejne akapity Międzymorza, że tej zmiany nie będzie. Że pewne rzeczy są tak wrośnięte w naszą polską (słowiańską) duszę, że będziemy przerabiać je raz po razie, nic nie ucząc się na błędach. Czytaj dalej Międzymorze

Podziel się

Dom kata

Zaczynam alergicznie reagować na próbę mitologizowania socjalizmu przez część osób, które mają wyraźne skłonności do patrzenia na świat przez lewicowy pryzmat w wygodnej kapitalistycznej rzeczywistości. O ile doceniam dbałość o tych, którzy mają gorzej, którym się nie udało, lub po prostu mieli pecha w życiu i uważam, że w cywilizowanym państwie powinny istnieć rozwiązania i mechanizmy wspierające takie osoby, o tyle próba przekonywania mnie, że w zasadzie w PRL żyło się o wiele lepiej niż “w neoliberalnej Polsce” (cokolwiek by ta zbitka oznaczała) jest jakimś absurdem.

Jeśli porównamy życie w Rumunii i Polsce w ustroju powszechnej szczęśliwości, to faktycznie Polska może wyglądać jak socjalistyczny raj. Ciekawe jednak dlaczego czytając Dom kata Andrei Tompy, zacząłem przypominać sobie drobne „przyjemności” życia w PRL-u. Czytaj dalej Dom kata

Podziel się

Wall Street a rewolucja bolszewicka

Trafiłem jakoś przypadkiem na tytuł Wall Street a rewolucja bolszewicka. Niby o związkach wielkich kapitalistów amerykańskich z komunistami. Tytuł jak tytuł, notka marketingowa dużo może znieść. Autor Antony Sutton, historyk, książka dość stara bo oryginał ukazał się w 1974 roku.

Paczka z książkami przyszła. Wydawnictwo Wektory… coś mi się ćmi, ale to błysk tylko. Zaczynam czytać. Czytaj dalej Wall Street a rewolucja bolszewicka

Podziel się

Gułag w oczach Zachodu

Nie mogę nawet napisać, że jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Bo nie jest. Choć niemal wszyscy piszą i używają tego określenia od kilkunastu miesięcy czasem w nie zawsze adekwatnych sytuacjach.

Fake news.

Nagle zapomnieliśmy o słowach “manipulacja”, “propaganda”, “kłamstwo”, “dezinformacja”, “mistyfikacja”, “nierzetelność” czy “prowokacja”.

Wszędzie fake news to i fake news tamto. Co więcej część komentatorów zachowuje się tak, jakby to było całkowicie nowe zjawisko i wyraża swoje zaskoczenie jego skalą. Nowe są co najwyżej metody, albo raczej narzędzia dzięki, którym można rozpowszechniać niemal bezkarnie rozmaite bzdury i brednie. Licząc na szybki i gwałtowny oddźwięk. Czytaj dalej Gułag w oczach Zachodu

Podziel się

Zła mowa

Jest coś głęboko zabawnego w tym, że dzisiejsi sześćdziesięciolatkowie, którzy – jak na razie  – większość życia przeżyli w PRL-u wyzywają młodych ludzi od ubeków lub postkomunistów. Czytaj dalej Zła mowa

Podziel się

Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy

W 1981 roku Jan Józef Lipski opublikował esej Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii i ksenofobii narodowej Polaków. Ówczesnym władzom komunistycznym wyjątkowo nie przypadł on do gustu. Lipski już wcześniej oskarżany był o “niemieckość i “antypolskość”. Paradoksalnie dziś prawdopodobnie zostałby oskarżony o to samo. Czytaj dalej Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy

Podziel się

Siła bezsilnych i inne eseje

Zwycięstwo moralne może po czasie przerodzić się w realny sukces, ale moralna klęska – nigdy.

Po lekturze eseju T. Snydera O tyranii zrobiłem sobie krótkę listę lektur. Na pierwszym miejscu znalazły się na niej przemówienia, teksty i eseje Václava Havla zamieszczone w zbiorze Siła bezsilnych i inne eseje oraz LTI. Notatnik filologa Victora Klemperera. Książka Havla była dostępna niemal natychmiast i zacząłem w wolnych chwilach ją podczytywać, przerywając lekturę innych rzeczy.

Mam mieszane uczucia, przede wszystkim związane z językiem Havla. Męczył mnie rozwlekły ton, zwłaszcza w przypadku listów otwartych (do Aleksandra Dubčeka i Gustava Husáka). Rozumiem jednak, że forma podyktowana była w pewnym stopniu okolicznościami powstania. Czytaj dalej Siła bezsilnych i inne eseje

Podziel się