Archiwa tagu: humor

Wilt

Wino sączone od rana, wakacje (niekoniecznie deszczowe) i przygody Henry’ego Wilta. To byłoby najlepsze połączenie. Ot absurdalnie angielska historyjka o sfrustrowanym nauczycielu w college’u. Wilt jest nauczycielem angielskiego, który próbuje (to ważne słowo) uczyć literatury mechaników, rzeźników, drwali. Z umiarkowanym powodzeniem.

Po skończeniu książki (i być może paru butelek wina) można spokojnie o niej zapomnieć. To był sympatyczny przerywnik w ostatnich tygodniach, choć mniej więcej do połowy książki zastanawiałem się mocno, czy mi już ten typ humoru nie odpowiada? Częściowo pewnie tak. Kilkakrotnie w życiu czytałem Trzech panów w łódce, nie licząc psa Jerome K. Jerome. Zawsze przyprawiała mnie o dobry humor, a gdy zdarzało mi się ją czytać w miejscach publicznych, trudno mi było zapanować nad wybuchami śmiechu. Kolejny raz sięgnąłem po nią jakieś trzy lata temu. Potrzebowałem lekkiej rozrywki. I nic… Zupełnie mnie to już nie bawiło. Dlatego podczas czytania Wilta zastanawiałem się nad stępieniem mojego poczucia humoru. Gdzieś w połowie książki podczas scen przesłuchań było o wiele lepiej. Dialogi zdecydowanie były zabawne. Czytaj dalej Wilt

Podziel się

Fistaszki wygrywają

Nie zamieszczałem ich w podsumowaniu 2016, bo wymykają się wszelkim rankingom.

Zostawiłem sobie na koniec roku. Trzy książki, które towarzyszą mi od wiosny (jeszcze kilku mi brakuje). Dostałem w prezencie i uwielbiam. Od zawsze, choć przypominałem sobie zazwyczaj, gdy gdzieś trafiałem. Częściej na filmowe wersje na którejś z kablówek. Krótkie filmiki, adaptacje oryginalnych historyjek Charlesa Schulza. Nie te fabularne, komputerowe. Rysunkowe. Kreską od niechcenia. Z przecinkami zamiast oczu. Czytaj dalej Fistaszki wygrywają

Podziel się

Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka

Staram się nie kupować książek pod wpływem impulsu, a jednak kupka zarówno papierowych, jak i elektronicznych pozycji stale się powiększa. O wielu z nich – zwłaszcza tych na czytniku – zapominam. Od czasu do czasu zaglądam więc do folderu “kolejka” i znajduję tam, jakąś książkę odłożoną po kilku zdaniach lub stronach. Nie byłem w nastroju, nie mogłem się skupić, coś przerwało mi czytanie.

Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka, Sue Townsend leżała tam sobie od jesieni 2014. Czytaj dalej Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka

Podziel się