Archiwa tagu: genetyka

Zmierzch przemocy

W skrócie: lektura obowiązkowa. Nie tylko ze względu na temat i postawioną tezę – żyjemy w najbardziej pokojowej epoce w ludzkości, ale również ze względu na dziesiątki zagadnień poruszanych wokół tej tezy. Mamy tu i filozofię, etykę, socjologię, psychologię, nauki przyrodnicze, statystykę, historię. Wszystko podane precyzyjnie, czasem może zbyt przegadane przykłady, dla jasności wywodu mógłby autor czasem powściągnąć swoje zapędy publicystyczne, choć dzięki temu bywa lekko i zabawnie. Ale jeśli chodzi o autora Pięknego stylu, przymykam na to oko, choć redaktor spokojnie miałby tam co wykreślić. Tyle w kilku zdaniach o książce Zmierzch przemocy. Lepsza strona naszej natury Stevena Pinkera. Czytaj dalej Zmierzch przemocy

Podziel się

Gen. Ukryta historia

Badania genetyczne to w istocie badania moralne. Kiedy decydujesz się oszacować “potencjalne zagrożenia”, zarazem nieustannie stajesz przed pytaniem: “Jakiego rodzaju przyszłość gotów jestem zaryzykować” Eric Topol

Poczekała sobie ta książka kilka miesięcy. W zasadzie nie wiem dlaczego, bo debiutancki Cesarz wszech czasów. Biografia raka Siddharthy Mukherjee był wspaniały. A jednak nie mogłem się zebrać do tych kolejnych kilkuset stron, które sam autor nazwał prequelem do Biografii raka. Chodzi o Gen. Ukryta historia. Byłem tak bardzo wymęczony liczbą informacji i sposobem ich przekazywania przez Franka Ryana (Tajemniczy świat genomu ludzkiego), że postanowiłem niemal od razu sięgnąć po książkę Mukherjee. Licząc na to, że jednak zrozumiem nieco więcej. Czytaj dalej Gen. Ukryta historia

Podziel się

Tajemniczy świat genomu ludzkiego

W ciągu paru dekad odkryliśmy więcej pogmatwanych zagadnień kryjących się w tajnikach ludzkiej dziedziczności, rozwoju embrionalnego oraz funkcjonowania komórek, tkanek i narządów na poziomie biochemicznym niż we wszystkich poprzednich epokach historii.

Gdy przypominam sobie własną maturę z biologii chętnie dowiedziałbym się co myślał sobie nauczyciel czytający tę pracę. Musiał mieć niezły ubaw. Chciałem być spryciarzem, więc wszędzie tam gdzie wymienione miało być DNA pisałem dzielnie w nawiasie kwas dezoksyrybonukleinowy, co oczywiście zajmowało niemal całą linijkę. Podobnie było zresztą w przypadku RNA. Na szczęście ponad trzydzieści stron to nie samo rozwadnianie rozwijanymi skrótami. Miałem to szczęście, że praca dotyczyła komórki. W zasadzie to była jedyna rzecz, którą umiałem. Każdy podręcznik zaczyna się od komórki i zwykle na tyle wystarczało mi zapału w nauce. Byłem w stanie nawet opisać cykl Krebsa, z czego oczywiście kompletnie nic nie pamiętam.

Czytając od czasu do czasu różnego rodzaju pozycje dotyczące rozwoju nauk, widzę jak bardzo zacytowane zdanie Franka Ryana z książki Tajemniczy świat genomu ludzkiego jest prawdziwe. Biochemia, genetyka, epigenetyka rozwinęły się w taki sposób, że wielu zależności, czy tematów nie jestem w stanie ogarnąć. Czytaj dalej Tajemniczy świat genomu ludzkiego

Podziel się