Archiwa tagu: emigracja

Nigdzie na ziemi

Trzeba mieć wyjątkowo ciasne horyzonty, żeby dziś zupełnie nie rozumieć, dlaczego młodzi ludzie po traumie wojennej tak chętnie uwierzyli w socjalizm, hasła równości i sprawiedliwości i oceniać ich postępowanie w kategoriach zero-jedynkowych. Zupełnie inną sprawą jest to, jak szybko i dlaczego otrząsali się z tego zauroczenia. Nawet jeśli przez długi czas dawali się przekonać koncepcji, że rewolucja wymaga ofiar i może czasami dochodzi do nadużyć i niesprawiedliwości.

Zima o poranku Janiny Bauman to opowieść o latach wojennych i niemal cudownego ocalenia z getta. Nigdzie na ziemi to kontynuacja jej historii po wojnie i częściowo historia męża Zygmunta Baumana. Czytaj dalej Nigdzie na ziemi

Podziel się

Portugalia

Nie jestem czytelnikiem komiksów. Czasem przypadkiem na jakiś trafię. Przeczytam lub przejrzę i koniec. Czasem (bardzo rzadko) z ciekawości trafię na coś w stylu Przez las. Choć wtedy myślałem raczej, że spodoba się mojemu synowi. Przy okazji tamtego wpisu podtwórca w komentarzu zasugerował kilka pozycji. No i udało mi się z tej listy pożyczyć Portugalię Cyrila Pedrosa. Czytaj dalej Portugalia

Podziel się

Zapiski z wygnania

Marzec 1968. Według różnych danych w okresie 1968-1971 Polskę opuściło 15-25 tysięcy osób pochodzenia żydowskiego. W porównaniu do ogólnej liczby mieszkańców (ok. 30 mln) jest to na tyle mało, że osobiście nie poznałem (lub nie wiem o tym) nikogo, kogo ten problem by dotyczył. Wśród znajomych, rodziny, kogokolwiek. Mimo tego, że w okresie międzywojennym w moim mieście rodzinnym około 40 procent ludności stanowiła właśnie ludność żydowska.

Ze statystyką jest jednak ten problem, że nie opisuje ona indywidualnego świata. A ten czasami jest o wiele ważniejszy, żeby zrozumieć cokolwiek.

Zapiski z wygnania Sabiny Baral poznałem wcześniej dzięki żonie. Była pod takim wrażeniem, że opowiadała mi co jakiś czas szczegóły. Sama książka jest niewielka, więc właściwie te najważniejsze i najbardziej zapadające w pamięć momenty już znałem przed przeczytaniem. Czytaj dalej Zapiski z wygnania

Podziel się

Łuk Triumfalny

Ravic, Joanna, Morozow, Paryż, Łuk Triumfalny, calvados. W trakcie lektury przypominałem sobie drobne sceny, atmosferę, wrażenia sprzed wielu lat.

Pod koniec PRL-u nie miałem żadnych szans, żeby dowiedzieć się czym jest i jak smakuje calvados. Była w tym jakaś niesamowita egzotyka. Po raz pierwszy miałem okazję kupić calvados w strefie wolnocłowej już w kapitalizmie. I nie pamiętam, czy miałem w głowie bohaterów powieści Remarquea, czy bardziej potrzebny był mi do kurczaka po normandzku. W każdym razie od tamtego czasu butelkę calvadosu zawsze mam w kuchni. Używam jednak tak rzadko, że na pewno zużyłem ich mniej w ciągu minionych trzech dekad, niż Joanna wraz z Ravikiem wypili w całej książce. Czytaj dalej Łuk Triumfalny

Podziel się

Kasieńka

Po kilku pierwszych stronach myślałem, że Sarah Crossan to pseudonim literacki jakiejś rodzimej autorki. Tymczasem to Irlandka przez pewien czas mieszkająca w Nowym Jorku. Jej pierwsza książka Kasieńka z 2013 roku jest historią polskiej nastolatki, która wraz z matką poszukującą męża wyjeżdża z Gdańska do Coventry. Czytaj dalej Kasieńka

Podziel się

Noc w Lizbonie

Książki Remarque’a czytałem po raz pierwszy w liceum. Jeszcze trwał PRL. Wraz z innymi książkami o wojnie, były dla mnie czymś nowym. Czymś zupełnie odmiennym od tego czym karmiła nas socjalistyczna szkoła. Nie były czarno-białe. Naprzeciwko złych Niemców, nie stali wyłącznie bohaterscy Polacy. Niemcy w tych książkach uciekali przed wojną, uciekali przed swoimi rodakami, przed Tysiącletnią Rzeszą. W najprostszym ujęciu byli zdrajcami swojego narodu. Czytaj dalej Noc w Lizbonie

Podziel się