Archiwa tagu: człowiek

iGen

Zmiana kulturowa zawsze polega na kompromisie: z dobrym przychodzi też trochę złego. Trendy, które ukształtowały iGen, są standardową mieszanką „dobrego” i „złego” ze zdrową ilością „to zależy”, dorzuconego dla smaku. Czasami chciałabym, żebyśmy nie musieli określać trendów pokoleniowych mianem „dobre” lub „złe” – one po prostu są.

Doskonała rzecz! Jean M. Twenge jest psycholożką na Uniwersytecie San Diego. Zajmuje się badaniem zmian i różnic pokoleniowych w Stanach Zjednoczonych. Jej najnowsza książka iGen zajmuje się pokoleniem, następującym tuż po millenialsach. Tym, którego przedstawiciele dzieciństwo i młodość spędzali już z wszechobecnymi smartfonami. Podtytuł książki brzmi Dlaczego dzieciaki dorastające w sieci są mniej zbuntowane, bardziej tolerancyjne, mniej szczęśliwe – i zupełnie nie przystosowane do dorosłości i wyjaśnia już bardzo wiele. Ale nie jest to utyskiwanie nad tym, jakie to złe i niedobre, co widać po cytacie, który zamieściłem na początku tekstu. To bardzo wnikliwa analiza szerokich badań ankietowych prowadzonych od wielu dekad na przedstawicielach kolejnych roczników szkolnych. Jak sama autorka podkreśla tego typu dane mają ogromną zaletę, bo wyrażają to co dane pokolenie sądzi o sobie i otaczającym świecie w danym momencie. Zresztą dobór tych badań robi imponujące wrażenie. Mamy tam pytania o niemalże każdy aspekt życia prywatnego i społecznego. Autorka stara się analizować trendy i zwraca uwagę na zmiany, jakie nastąpiły w tych trendach – część z nich pokrywa się niemal dokładnie z powszechnym dostępem do smartfonów. Część tych zmian jest pozytywna (np. wzrost tolerancji, mniej ciąż nastolatek), inne niepokojące (rosnące wskaźniki depresji, samobójstw). Przy tym stara się wyraźnie zastrzec, że nie chce oceniać tego, czy coś jest dobre czy złe, choć dla niej samej jako przedstawicielki pokolenia X (urodzeni w latach 60-70), a równocześnie matki wiele rzeczy jest zaskakujących. Stara się jednak zastanawiać co z tego wyniknie w przyszłości i jakie będzie miało konsekwencje. Czytaj dalej iGen

Podziel się

Gorzej być nie może

Potrzebowałem trochę oddechu odgrzebałem więc kupioną pod wpływem pewnej opinii książkę Gorzej być nie może Allison Pearson. Miało być lekko, komediowo i zabawnie. Ot jedna z tych książek o kobietach dla kobiet. Lubiłem je czytywać. Zwłaszcza te napisane z dużym humorem. Marian Keys, rewelacyjne Jajko i ja (Betty MacDonald) więc w jakiejś promocji kupiłem i czekała… Czytaj dalej Gorzej być nie może

Podziel się

Małpa w każdym z nas

Zdecydowanie wolelibyśmy obwiniać naturę za to, czego w sobie nie lubimy, niż przypisywać jej, to co nam się podoba.

Jednym z wielu licznych błędów poznawczych, którym podlega człowiek jest ten, który z jednej strony pozwala nam przypisywać sobie odpowiedzialność za ponoszone sukcesy, z drugiej zaś przyczyn porażek upatrywać w innych lub w czynnikach zewnętrznych. Dzięki tej tendencji samoobronnej nasze ego nie jest narażone na spadki samooceny nawet w razie dramatycznie głupich wyborów. Zawsze możemy przecież zwalić odpowiedzialność na innych. Prymatolog Frans de Waal poszedł krok dalej i w książce Małpa w każdym z nas próbuje pokazać, że tego typu zachowanie nie jest właściwe wyłącznie jednostkom, ale człowiekowi, jako świadomemu bytowi, który przez dekady tłumaczył sobie “niskie instynkty” zwierzęcą naturą, zaś to wszystko co w nas dobre, miało być charakterystyczne dla nas dzięki kulturze i cywilizacji. Czytaj dalej Małpa w każdym z nas

Podziel się

Jak działa pamięć

Jak działa pamięć to sympatyczna książka dwóch sióstr Hilde Østby i Ylvy Østby dotycząca funkcjonowania naszej pamięci. Ylve Østby jest psycholożką pracującą na Uniwersytecie w Oslo, zaś Hilde Østby dziennikarką i pisarką. W treści nie ma wielkich zaskoczeń, jest i historia H.M. czyli Henry Molaisona, któremu wycięto hipokamp, co zmieniło zasadniczo jego życie, ale również wpłynęło na rozwój nauki o mózgu i pamięci. Jest i przeciwieństwo H.M., – który nie był w stanie niczego zapamiętać, czyli Sołomon Szereszewski, zapamiętujący wszystko z czym się zetknął. Czytaj dalej Jak działa pamięć

Podziel się

Limes inferior

Mam takie wrażenie, że z książkami Zajdla jest w moim przypadku jak z muzyką Yes. Nie poznałem jej w odpowiednim (wczesnym) momencie i później było już po prostu za późno.

Jakąś dekadę temu uświadomiłem sobie, że nie znam nic Zajdla, choć mój bliski znajomy z liceum bardzo często o nim mówił. Uwielbiał też Lema, z którym nigdy nie było mi po drodze. Postanowiłem więc nadrobić ten brak i sięgnąłem po Paradyzję. Byłem rozczarowany. Wtórnością wobec Huxleya i Orwella. Uznałem, że wystarczy.

Parę tygodni temu jeden z komentatorów wspomniał o Limes inferior i … zaintrygowany postanowiłem dać szansę Januszowi Zajdlowi raz jeszcze. Pamiętałem, że ten tytuł był bardzo ważny dla mojego znajomego z nastoletnich lat. Czytaj dalej Limes inferior

Podziel się

Mit neuronów lustrzanych

Świetna książka, której nie skończyłem. Brzmi dziwnie? A jednak to prawda. Mit neuronów lustrzanych to doskonała książka pokazująca, w jaki sposób pewne idee w nauce mogą szybko zyskać na popularności, stać się modne i przedostać się do popkultury. Potrzeba jednak wnikliwego badacza w tym wypadku jest to Gregory Hickok, który powie “hola, hola, panowie i panie; nie tak szybko” i udowodni, że pewne wnioski jednak zostały zbyt pochopnie wyciągnięte. Czytaj dalej Mit neuronów lustrzanych

Podziel się

Przecież ich nie zostawię

To nie był łatwy pomysł do realizacji. W jaki sposób upamiętnić opiekunki, nauczycielki, pielęgniarki żydowskie, które podczas II wojny światowej opiekowały się dziećmi, do samego końca. Z jednej strony legenda wyjątkowości Janusza Korczaka, który ze swoimi podopiecznymi przeszedł z Domu Sierot na Umschlagplatz.  Z drugiej informacje o tym, że tak czyniło wiele kobiet stanowiących personel sierocińców, szpitali, sanatoriów. Pozornie Niemcy dawali wybór członkom personelu, którzy nie musieli iść z dziećmi. Jednak podobnie jak Korczak, te kobiety zostawały z dziećmi, żeby dać im wsparcie, opiekę i otuchę tuż przed ostatecznym.

Dlaczego to trudne zadanie do wykonania? Bo w zasadzie dysponujemy strzępami informacji. Znamy czasem nazwiska, czasem tylko imiona. Brak jest konkretów, mnożą się sprzeczności. Czasem ta sama osoba występuje pod wieloma nazwiskami.

Monika Sznajderman wraz z Magdaleną Kicińską zaproponowały kilku  autorkom upamiętnienie tych zapomnianych bohaterek. W efekcie powstała książka Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunach w czasie wojny. Czytaj dalej Przecież ich nie zostawię

Podziel się

Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek

Magdalena Rigamonti rozmawia z dwójką ginekologów. Małżeństwem Romualdem i Marzeną Dębskimi. Romuald Dębski zmarł w grudniu ubiegłego roku. Był jednym z nielicznych lekarzy, którzy nie boją się publicznie mówić o aborcji. A przede wszystkim o złożoności problemu. Ratujący życie dzieci paradoksalnie stał się “twarzą mordercy” dla środowisk, dla których świat jest czarno-biały.

Tematy rozmów prowadzonych w książce nie są zaskoczeniem. Pokazują, jak złożone decyzje musi podejmować lekarz, z czym muszą borykać się się kobiety w ciąży, jak wiele ryzyka i niepewności wiąże się niemal z każdym porodem.

Prawdopodobnie też nie sięgną po nią właśnie ci, którzy nie mają wątpliwości co jest dobre, a co złe, zwłaszcza gdy można o to zło oskarżyć innych. Czytaj dalej Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek

Podziel się

Szczeniaki

W piekle się nie umiera, piekło jest o sekundę bardziej wieczne niż niebo.

Opowiadania bardzo często traktowane są jako coś gorszego. Jako formę wyrazu twórcy, któremu brak jest pomysłu na powieść albo ma problem z warsztatem. Nie rozumiem takiego podejścia. Opowiadania dają bardzo często impuls do rozmyślań, a przede wszystkim krótka forma jest takim mrugnięciem okiem, po którym możemy na chwilę się zatrzymać. Zachwycić albo i nie, pomyśleć, co mogłoby być jeszcze.
Szczeniaki Sylwii Siedleckiej to miniaturowe błyskotki. Ruchome obrazki, w których autorka zostawia mnóstwo przestrzeni dla wyobraźni czytelnika. W tym wypadku nie istnieje pytanie “co autor ma na myśli”, tylko raczej – skończyłeś,to teraz wymyślaj sam co chcesz? Co dalej? Co mogło doprowadzić do danej sytuacji? Gdzie to w ogóle się dzieje.

Czytaj dalej Szczeniaki

Podziel się

Dlaczego przestałem być Żydem

Jednym z ciekawszych aspektów książki Harariego 21 lekcji na XXI wiek jest perspektywa autora, daleka od amerykańskiej czy zachodnioeuropejskiej. Yuval Noah Harari urodził się w Izraelu i odwołuje się w licznych momentach do swojego pochodzenia i kraju, w którym żyje. Chodzi o nacjonalizm, ksenofobię, rasizm, religijność, a nawet bigoterię, czy wreszcie hipokryzję. Gdyby nie jego pochodzenie, tym poglądom łatwo można by przypiąć łatkę antysemity. A ja tymczasem zastanawiałem się, że jego poglądy muszą  bardzo uwierać wiele osób w Izraelu.

Wygląda na to, że nie jest on samotnym wilkiem, zwracającym uwagę na bardzo ważne kwestie. Bardzo podobne stanowisko zdaje się mieć historyk Shlomo Sand, które przedstawia w eseju pod jednoznacznie brzmiącym tytule Dlaczego przestałem być Żydem. Spojrzenie Izraelczyka.

Czytaj dalej Dlaczego przestałem być Żydem

Podziel się