Zmierzch bożyszcza

Z Freudem po raz pierwszy zetknąłem się na na targu w gminie Argentan, gdy miałem jakieś piętnaście lat…

Tak zaczyna swoją rozprawę, albo też tak zaczyna się rozprawiać z Freudem Michel Onfray w książce Zmierzch bożyszcza. Wyjaśnia swój zachwyt nastolatka, obciążonego wcześniejszym pobytem w sierocińcu prowadzonym przez salezjanów.

Niektórzy z nich byli pedofilami. Książki wybawiły mnie z tego piekła, gdzie nikt nie miał pewności, czy następnego dnia nie zostanie sprowadzony stopień niżej ku pohańbieniu.

Czytaj dalej Zmierzch bożyszcza

Podziel się

Miasto Światłości – gdzie ten plagiat

Dzieło świetnego autora zarówno w całym zarysie świata przyszłościowego, jak i w niezliczonych szczegółach tak dalece przypomina nie jedną, ale dwie moje powieści, że usuwa to, jak sądzę, wszelką możliwość przypadkowych analogii.

To jedyny cytat, który znalazłem w sieci pochodzący z listu Mieczysława Smolarskiego do Aldousa Huxleya zamieszczonego w Nowinach Literackich (nr 4/1948). Być może kiedyś sięgnę do jakichś zasobów bibliotecznych i spróbuję przeczytać całość tego listu. Ciekawi mnie niezmiernie. Smolarski zarzucił Huxleyowi plagiat. Według niego Nowy wspaniały świat napisany siedem lat po tym gdy Smolarski napisał Miasto Światłości to “imponujący katalog zbieżności ideologicznych, fabularnych i konstrukcyjnych, prosząc o pomoc w ujawnieniu genezy wspomnianych zapożyczeń”. (źródło: encyklopediafantastyki.pl). Czytaj dalej Miasto Światłości – gdzie ten plagiat

Podziel się

Jeszcze jeden oddech

Istnieje pewien rodzaj książek, których najczęściej nie ma sensu oceniać od strony literackiej. Zdarzają się wśród nich napisane lepiej i gorzej, ciekawsze i nudne, mimo, że za wszystkimi stoją poruszające ludzkie historie. Opowieści o niepełnosprawności, chorobach, katastrofach, cierpieniu. Chłopiec-duch, Ocaliła mnie łza, Umysł w ogniu czy Byłam po drugiej stronie lustra. Otwierające oczy. Prowokujące do najważniejszych pytań. Czytaj dalej Jeszcze jeden oddech

Podziel się

Listy – Kurt Vonnegut

Nie mam w zwyczaju czytać cudzych listów. Próbuję sobie przypomnieć, czy poza dwutomowym wydaniem Listów Jamesa Joyce’a czytałem jakieś inne i nic nie przychodzi mi do głowy. Te Joyce’a kupiłem przed laty w antykwariacie przy ulicy Pięknej 54 w Warszawie, za jakąś horrendalną wówczas sumę. Byłem wtedy pod nieustającym wrażeniem Ulissesa i Epifanii. Utwory poetyckie opublikowane przez Wydawnictwo Literackie w 1972 roku osiągały w antykwariatach ceny, które wykluczały kupno książki przez młodego chłopaka. Przez długi czas na nie polowałem, później zapomniałem o ich istnieniu. Zarówno Listy jak i Utwory poetyckie, można dziś kupić za kilka złotych na Allegro. Co więcej, w tym roku ukazało się nowe wydanie Epifanii w tłumaczeniu Adama Poprawy. Po latach dowiedziałem się, że polskie wydanie Listów zostało mocno okrojone. Wycięto „niemoralne” wyznania Joyce’a do żony. Czytaj dalej Listy – Kurt Vonnegut

Podziel się

Kasieńka

Po kilku pierwszych stronach myślałem, że Sarah Crossan to pseudonim literacki jakiejś rodzimej autorki. Tymczasem to Irlandka przez pewien czas mieszkająca w Nowym Jorku. Jej pierwsza książka Kasieńka z 2013 roku jest historią polskiej nastolatki, która wraz z matką poszukującą męża wyjeżdża z Gdańska do Coventry. Czytaj dalej Kasieńka

Podziel się

Las nie uprzedza

Najpierw była okładka. Czytając większość książek na czytniku nie mam już okazji patrzeć na okładki. Nigdy też nie stanowiły one dla mnie tego pierwszego sita selekcji, o jakim często się słyszy. W tym wypadku mam jednak papierową wersję. Leży od kilku tygodni na biurku i patrzy na mnie, a ja na nią. I zastanawiam się o co chodzi. Szczególnie, że na stronie redakcyjnej jest informacja, że autorem zdjęcia jest Krzysztof Środa, czyli autor książki. Ale jakiego zdjęcia? Tego okienka wmontowanego w dziwny rysunek? Znając zamiłowanie autora do specyficznego rodzaju okładek, tylko się dziwiłem. Dlaczego ten różowy kolor? Ale w książce wszystko się wyjaśnia. Dość szybko. Czytaj dalej Las nie uprzedza

Podziel się

Pęknięcie – jesteś z nami czy przeciwko nam

Bez kontekstu

Gdzieś w jakimś bliżej nieokreślonym kraju służby specjalne próbują wyłapać wrogów rządu. Jedynym kryterium nie jest wina, bądź brak winy, ale to czy dana osoba podejmuje aktywność na rzecz rządu, czy też nie. Jeśli nie, jeśli po prostu stara się być zwykłym obywatelem, to już jest wystarczający powód, żeby być podejrzanym. Zdaje się, że wszelkie paranoiczne reżimy karmią się zasadą, że jeśli nie ma dowodów, to tym gorzej dla ciebie. Czytaj dalej Pęknięcie – jesteś z nami czy przeciwko nam

Podziel się

13 wojen i jedna

Jak ogromne trzeba mieć zapotrzebowanie na adrenalinę, żeby pakować się w sam środek działań wojennych. Samar Yazbek wracała do kraju ogarniętego wojną. Żeby pomagać, rozmawiać z ludźmi, wrócić  po prostu do siebie.

Dziennikarze jadą tam jako obserwatorzy, żeby dać świadectwo innym. Napisać reportaże lepsze lub gorsze, które w czytającym wywołają jakieś emocje. Przez pięć minut, może dziesięć, po zakończeniu lektury. Fotografowie wojenni robią zdjęcia. Poruszające, nagradzane, szokujące. Często ten szok jest kontrolowany przez redakcje, na których zlecenie pracują. Żeby nie był zbyt szokujący. Więc wybór jest selektywny. Czytaj dalej 13 wojen i jedna

Podziel się

Nowy wspaniały świat – rozczarowanie po latach

Przez wiele lat Nowy wspaniały świat, Aldousa Huxleya stał na półce wśród najważniejszych dla mnie książek. Wydanie z 1988 roku. Zdaje się po wielu latach nieobecności w Polsce ze względu na PRL-owską cenzurę. Kilka jego innych książek (w tym bardzo dla mnie istotna w pewnym momencie Filozofia wieczysta) przetrwało różnego rodzaju przeprowadzki oraz remanenty i nadal ma swoje miejsce na półkach, a nie w pudłach. Czytaj dalej Nowy wspaniały świat – rozczarowanie po latach

Podziel się

speculatio – myślą rzeczy rozbieranie