Archiwum kategorii: Wspomnienia/Biografie

Seks, prochy i zespół Aspergera

Mądre książki są dobre bo są dobre i mądre. I taką też jest Seks, prochy i zespół Aspergera, Luka Jacksona. Jej podtytuł brzmi Przewodnik po dorosłości dla osób z zespołem Aspergera

Luke Jackson napisał ją mając ponad dwadzieścia lat i jest to już kolejna jego książka. Jako trzynastolatek napisał Świry, dziwadła i zespół Aspergera. Przewodnik użytkownika dorastania. Czytaj dalej Seks, prochy i zespół Aspergera

Podziel się

Dziennik z getta łódzkiego

Ach, Boże! Jak to dobrze, że urodziłam się w takim właśnie domu, i nie w innym… Mimo wszystko pod tym względem szczęście mnie spotkało… Umiem to szczęście ocenić (20.01.1944)

Wielkim plusem w życiu ludzkim jest przyjaźń i miłość… To jest prawdziwy dar Boski i szczęście… Szczęśliwy jest ten, który żyje w przyjaźni i miłości… To dodaje otuchy, to krzepi….

[…]

Ach, jak to dobrze, że jestem Żydówką, i jak to dobrze, że mnie nauczono kochać Boga… Wdzięczna jestem za to wszystko! Dzięki ci, Boże!!! (2.02.1944)

Holokaust jest niewyobrażalny, życie Żydów podczas wojny było niewyobrażalne, ale chyba jeszcze bardziej niewyobrażalny jest optymizm Rywki Lipszyc, mieszkanki łódzkiego getta w kolejnym roku wojny. W chwili wybuchu II wojny światowej Rywka miała 10 lat, jej zeszyt z zapiskami pisanymi na przełomie 1943/1944 roku został odnaleziony przez lekarkę z Armii Czerwonej Zinaidę Berezowską podczas wyzwolenia Auschwitz-Birkenau w okolicach jednego z pieców krematoryjnych. W 1995 roku odkryła go wnuczka Zinaidy. Czytaj dalej Dziennik z getta łódzkiego

Podziel się

Dziecko w śniegu

Wolę, kiedy pamięć zapełniona jest przez duchy, cienie, wyobraźnię; nie ufam tym, którzy chcą, żeby każde wspomnienie było zweryfikowane i sprawdzone. Pamięć jest pamięcią, gdy osnuta jest mgłą i ulega ciągłym zmianom, czyli kiedy jest żywa.

[…]

Pamięć jest konstrukcją – jej formę i treść każdy sobie tworzy indywidualnie. Jedni, żeby przeżywać kolejny raz narcystyczne cierpienie, inni, bo uważają, że pamięć pomaga wybierać. Pozwala stawać po stronie upokarzanych, tych, którym odmawia się godności i którzy pragną sprawiedliwości. Pamięć nie może być jednolita i podzielana przez całe pokolenie, bo jest zarazem narzędziem polityki i wyborem egzystencjalnym. Dotyczy każdego z nas osobiście.

Jeszcze jedna wspomnieniowa opowieść o Holocauście, rodzinie i tożsamości? Niby nic nowego nie można napisać, ale za każdym razem jest inaczej. Włodek Goldkorn opowiada w bardzo stonowany sposób. Nigdy nie byłem w muzeum Auschwitz-Birkenau i mnie tam nie ciągnie. Wolę czytać wspomnienia, opowieści historie. Dlatego bliskie jest mi to co napisał o tym, co zrobiono z Auschwitz, jako symbolem, pomnikiem, narzędziem i dlaczego przez wiele lat nie chciał tam pojechać, mimo, że zginęli tam jego bliscy. Czytaj dalej Dziecko w śniegu

Podziel się

Grobowiec w Sewilli

Dopiero po zakupie Grobowca w Sewilli skojarzyłem nazwisko autora Normana Lewisa. Niestety, to wszystko co w Neapolu’44 mnie tak rozczarowało wróciło w zwielokrotnionej formie. Nudna, bez emocji, większych refleksji próba opisu podróży po Hiszpanii w momencie wybuchu wojny domowej. Pretekstem do podróży jest próba odnalezienia rodzinnego grobowca w sewilliskiej katedrze. Czytaj dalej Grobowiec w Sewilli

Podziel się

Moja krótka historia

Jakim prawem ten człowiek prowadzi tira? Jakim prawem cokolwiek on prowadzi po drodze? Przez jego niepełnosprawności wyklucza go od otrzymania prawa jazdy … Co to ma być …

Tak brzmiał jeden z pierwszych komentarzy pod rozmową opublikowaną na gazeta.pl “Jeździ ciężarówką i zwiedza świat. Cezary Kopiczko: Polscy kierowcy nie są szczególnie złośliwi

No właśnie. Jakim prawem niepełnosprawny śmie cokolwiek robić? To co prawda jest anonimowy komentator, ale śmiało może dołączyć do grona tych, którzy dla różnego rodzaju wariatów nie widzą miejsca wśród zdrowych i NORMALNYCH.

Po co marnować miejsca na uczelniach dla kolesi na wózkach, mówiących niezbyt wyraźnie, którzy co więcej mają przed sobą kilka lat życia. Lepiej niech te miejsca będą dla NORMALNYCH. Czytaj dalej Moja krótka historia

Podziel się

Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos

Tom Wolfe należy do grupy znanych autorów, których książek nie czytałem, choć kiedyś bardzo chciałem, i o których przypominam sobie raz na jakiś czas. Przez krótki moment szukam jego książek (przede wszystkim Ognisko próżności/Fajerwerki próżności), nie znajduję, zapominam i tak trwa to od lat. W 2015 roku wydawnictwo Albatros zapowiadało wydanie kolejnych jego powieści (w tym Fajerwerków), ale cała inicjatywa zatrzymała się na na dwóch książkach. I tak się nawzajem mijamy.

I znów niedawno o Wolfem rozmawiałem z A. Dał mi cynk, że w ebooku ukazała się powieść Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos, wydana lata temu pod tytułem S-Kadra w tłumaczeniu Jana Kraśko. Czytaj dalej Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos

Podziel się

Lec. Autobiografia słowa

Mam na podręcznej półce Myśli nieuczesane wszystkie Stanisława Jerzego Leca. Sięgam do nich od czasu do czasu. Otwieram na losowo wybranych stronach i czytam sobie te krótkie frazy, stworzone przez mistrza słów, jakim był Lec. W zasadzie nic nie wiedziałem o osobie autora, gdy więc zobaczyłem, że wydana została już jakiś czas temu książka Lidii Kośki Lec. Autobiografia słowa, nie mogłem przejść obojętnie.

Przytłoczyła mnie na kilka tygodni swoim ciężarem i objętością, więc musiała pójść do kolejki. Lidia Kośka zna twórczość Leca od podszewki. Zajmowała się redakcją Myśli nieuczesanych wszystkich wydanych na stulecie urodzin autora przez Noir Sur Blanc, ale im dłużej czytałem jej książkę, tym większy czułem niepokój. Czytaj dalej Lec. Autobiografia słowa

Podziel się

Szacunek w świecie nierówności

Richard Sennett, amerykański socjolog pochodzący z rodziny rosyjskich emigrantów. Bardzo mocno związany z lewicą. Ojciec i wuj byli aktywnymi członkami Partii Komunistycznej. W młodości wraz z matką mieszkał w Cabrini Green, socjalnym osiedlu w Chicago, w którym starano się stworzyć warunki do integracji rasowej i społecznej. Ubogim białym rodzinom proponowano, że w zamian za życie w Cabrini, gdzie było dużo czarnych mieszkańców, miasto pokryje czynsz.

W późniejszych latach Cabrini, ze swoimi trawnikami usłanymi potłuczonym szkłem i psimi odchodami, pełne broni i narkotyków, stało się symbolem wszystkich bolączek mieszkalnictwa socjalnego. […]

Projektanci Cabrini Green, podobnie jak rządowi planiści wcześniej i później, próbowali zaradzić większemu społecznemu złu, reagując na praktyczną potrzebę socjalną i wykorzystując mieszkania jako “narzędzie” walki z segragacją rasową. Sami trzymali się z daleka; wedle mojej najlepszej wiedzy żaden z twórców Cabini Green nie mieszkał razem z nami. Wśród sąsiadów próżno byłoby też szukać przedstawicieli niewielkiej liczebnie czarnej burżuazji. […]

Czytaj dalej Szacunek w świecie nierówności

Podziel się

Mózg. Granica życia i śmierci

Pacjent nie musi być albo przytomny i świadomy (zdolny do posiadania przeżyć) albo wegetatywny – może też tkwić uwięziony gdzieś pomiędzy, w stanie minimalnej świadomości

W poruszającej autobiografii Ocaliła mnie łza, Angele Lieby opisuje swoje przeżycia z okresu pobytu w szpitalu w 2009 roku. Autorka zgłosiła się do szpitala z silnymi bólami migrenowymi. Lekarze postanowili wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej, żeby wykryć powody (zapalenie pnia mózgu). Niestety Angele nie udało się wybudzić… Dookoła niej lekarze, rodzina zastanawiali się, czy Angele jest świadoma, czy też nie. Z jej strony nie istniały żadne sygnały świadczące o minimalnej choćby świadomości. Do momentu, gdy podejmowano decyzję o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie i organizacji pogrzebu. Dopiero wtedy pojawił się ten minimalny sygnał, że w bezwładnym ciele wciąż “ktoś” jest.

Po powrocie do zdrowia opisała swoje przeżycia, ze stanu pełnej świadomości, bez możliwości dania minimalnego choćby sygnału, że wszystko słyszy, czuje (bolesne badania), rozumie.

Po przeczytaniu tej książki, główna myśl, jaka się pojawia dotyczy tego, jak wiele jest osób w takim stanie? W sytuacji gdy lekarze diagnozują stan, w którym podtrzymywane są wyłącznie podstawowe czynności życiowe i ostatecznie podejmuje się decyzję o zakończeniu takiego życia. Czytaj dalej Mózg. Granica życia i śmierci

Podziel się