Wtorki z Morriem

Trafiłem na ten tytuł przy okazji rozmowy już jakiś czas temu. Zapisałem się w bibliotece i po kilku miesiącach cierpliwego czekania dostałem informację, że jest do odebrania. Wyróżniony na okładce napis “Książka, która zmieniła życie milionów ludzi” sprawił, że poleżała jeszcze dwa tygodnie na biurku (przykro mi inni oczekujący). Rozumiem, że takie są prawa reklamy, ale jakoś mnie to nie zachęciło. Wtorki z Morriem  Mitcha Alboma zapis rozmów relatywnie młodego człowieka ze swoim dawnym nauczycielem profesorem socjologii Morriem Schwartzem tuż przed jego śmiercią. Czytaj dalej Wtorki z Morriem

Podziel się

Hate List. Nienawiść

Wygląda na to, że większą mam przyjemność ostatnio z czytania powieści dla młodzieży, niż tych dla dorosłych. Przeglądam różne tytuły i zerkam czasem do wydanych już jakiś czas temu. Tak trafiłem na Hate List. Nienawiść Jennifer Brown. I jestem pod wrażeniem. Wyboru tematu i sposobu podania go. Co jakiś czas media donoszą o masakrze w amerykańskiej szkole. Szybkie zerknięcie do źródeł pokazuje jak wiele jest tych przypadków. Sprawcy są różni, ale często są to uczniowie. I o tym jest książka Brown. Para outsiderów szkolnych zakochuje się w sobie. Wspólnie spędzają czas i zaczynają dla zabawy tworzyć “listę do odstrzału”. Znajdują się na niej prześladowcy, nielubiani nauczyciele i wiele innych osób. W tajemnicy przed wszystkimi Nick postanawia wdrożyć ten plan w życie. Czytaj dalej Hate List. Nienawiść

Podziel się

Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Trafiłem na ten tytuł przypadkiem dzięki autorce, której książki wydajemy w ramach serii Biała Plama Norze Baskin. Zwróciła uwagę na debiutancką powieść Gail Honeyman z tego roku Eleanor Oliphant ma się dobrze. Okazało się, że jest już polskie tłumaczenie. Zupełnie nie wiedząc czego mam się spodziewać. Początkowo myślałem, że to pozycja dla młodzieży. Opis i okładka były zachęcająco intrygujące. Potrzebowałem oddechu po kilku szaleńczych tygodniach. Dodatkowo właśnie przerwałem/porzuciłem (dam jej jeszcze szansę) Instrukcję dla pań sprzątających Lucii Berlin, w której nastrój zupełnie nie byłem w stanie wejść. Stąd Eleanor … wyglądała interesująco. Oglądamy świat oczami głównej bohaterki – aspołecznej, wycofanej, z głębokimi traumami z dzieciństwa, o których dowiadujemy się powoli co jakiś czas. Jej nieporadność w relacjach społecznych mogła być zabawna, mogła być irytująca, ostatecznie wydaje się sztuczna. Na siłę. Nieustająco zastanawiałem się na ile przekład zabił pewien subtelny humor tej książki. Bardzo często coś tam zgrzytało, choć rozumiałem zamysł. Czytaj dalej Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Podziel się