Atlas chmur

Przedmowę do niewielkiej książeczki Dlaczego podskakuję (Naoki Higashida) napisał David Mitchell. Moje pierwsze wrażenie było tak bardzo pozytywne, że niemal natychmiast kupiłem Atlas chmur. Przy pierwszym podejściu przebrnąłem przez kilka stron. Odłożyłem i uznałem, że spróbuję najpierw Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta. Temat był dla mnie znacznie bardziej interesujący – zbeletryzowana historia upadku Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, a właściwie części przedstawicielstwa w Japonii, którego członkowie nie wiedzieli jeszcze o bankructwie spółki. Rozczarowała mnie ta historia mocno. Zbyt rozwlekła, napisana męczącym stylem. Czytaj dalej Atlas chmur

Podziel się

Dziennik 1933-1945

Ja jestem Niemcem i czekam, że Niemcy wrócą; to oni się zagubili.

Kiedyś o takich książkach mówiło się, że są ważnym świadectwem. I jeszcze, że dzięki nim powinniśmy pamiętać. Dziś należałoby powiedzieć, że są ostrzeżeniem. Ostrzeżeniem przed pewnymi procesami, które trwają znacznie dłużej, niż nam się wydaje, gdy w nich uczestniczymy.

Gdy Victor Klemperer w 1933 roku zaczyna pisać swoje dzienniki, nacjonalizm niemiecki zaczyna dopiero się panoszyć. Inteligencja uważa, że to chwilowe, że zaraz to szaleństwo się skończy.

Ono się nie kończy, z każdym dniem posuwa się coraz dalej. Ludzie będący u władzy zaczynają podżegać społeczeństwo. Znajdują wspólnego wroga. To wciąż są czasy kryzysu gospodarczego. Ludzie są sfrustrowani potrzebują jeśli nie wsparcia i pieniędzy, to przynajmniej odreagowania. Hitler tego wspólnego wroga podaje na tacy – Żydzi. Odpowiedzialni są za wszystko, co złe. Czytaj dalej Dziennik 1933-1945

Podziel się

LTI – notatnik filologa

W 1947 roku, dwa lata po zakończeniu wojny Victor Klemperer publikuje książkę LTI – notatnik filologa. Klemperer jest Niemcem pochodzenia żydowskiego. Wojnę udało mu się przeżyć wyłącznie dzięki zaangażowaniu i pomocy żony – “czystej Aryjki”. Ochrona to była jednak pozorna. To raczej małżeństwo z Żydem było zagrożeniem dla całej rodziny. Klemperer przed II wojną światową profesor uniwersytecki pozbawiony zostaje wszelkich praw po dojściu do władzy przez NSDAP. Od początku lat trzydziestych i przez cały czas okres wojny prowadzi dziennik i robi różnego rodzaju notatki. Czytaj dalej LTI – notatnik filologa

Podziel się

Złota różdżka

Czy dzisiejsze dzieciaki wierzą jeszcze w to, że za karę ktoś może im obciąć ręce? Czy dzisiejsi rodzice nadal posuwają się do takich finezyjnych gróźb? Justyna Sokołowska w ramach swojej pracy dyplomowej na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie postanowiła “odświeżyć” wiersze Heinricha Hoffmanna [dokładne wyjaśnienie dotyczące pomysłu na powstanie]. Hoffmann – dziewiętnastowieczny psychiatra zasłynął umoralniającymi wierszykami dla dzieci. Z dzisiejszej perspektywy nauki Hoffmanna są – delikatnie mówiąc makabryczne. Umówmy się, że obcinanie rąk jako kara za obgryzanie paznokci nie mieści się we współczesnym kanonie technik wychowawczych. Nie mam przekonania, że skuteczne były w XIX wieku, niemniej książka Hoffmanna Staś Straszydło stała się światową klasyką.

Wiersze H. Hoffmanna doczekały się tłumaczeń na język polski na początku XX wieku. Justyna Sokołowska postanowiła je odświeżyć zapraszając do współpracy grupę tłumaczy. W efekcie mamy nową, uwspółcześnioną adaptację wierszy Hoffmanna Złota różdżka czyli bajki dla niegrzecznych dzieci z ilustracjami pomysłodawczyni projektu. Czytaj dalej Złota różdżka

Podziel się

Kulawy

Powiedzmy sobie szczerze, sport w moim życiu nie pełnił nigdy zbyt dużej roli. Chyba, że mamy na myśli dość intensywny epizod szachowy na przełomie podstawówki i liceum. No dobra przyznam się. Pod koniec ósmej klasy zapisałem się do sekcji zapaśniczej. Nie mam pojęcia ile wtedy ważyłem, ale spokojnie mógłbym zagrać w filmach, w których potrzeba statystów w scenach głodu. Kto wie dlaczego podjąłem taką decyzję? Faktem jest, że na pierwszych zajęciach zobaczyłem kolesia ważącego ze dwa razy więcej ode mnie, a że głównie czytałem książki, więc wyobraźnie miałem dość rozbudowaną i przygodę z zapasami zakończyłem właśnie wtedy. Choć w ramach zajęć przez parę miesięcy uczęszczałem na siłownie. Nudziło mnie to potwornie, więc robiłem dwa zestawy ćwiczeń. Głównie na nogi. Czytaj dalej Kulawy

Podziel się

Siła bezsilnych i inne eseje

Zwycięstwo moralne może po czasie przerodzić się w realny sukces, ale moralna klęska – nigdy.

Po lekturze eseju T. Snydera O tyranii zrobiłem sobie krótkę listę lektur. Na pierwszym miejscu znalazły się na niej przemówienia, teksty i eseje Václava Havla zamieszczone w zbiorze Siła bezsilnych i inne eseje oraz LTI. Notatnik filologa Victora Klemperera. Książka Havla była dostępna niemal natychmiast i zacząłem w wolnych chwilach ją podczytywać, przerywając lekturę innych rzeczy.

Mam mieszane uczucia, przede wszystkim związane z językiem Havla. Męczył mnie rozwlekły ton, zwłaszcza w przypadku listów otwartych (do Aleksandra Dubčeka i Gustava Husáka). Rozumiem jednak, że forma podyktowana była w pewnym stopniu okolicznościami powstania. Czytaj dalej Siła bezsilnych i inne eseje

Podziel się

O sztuce. Eseje o ekstazie i zuchwalstwie

Zakochana jestem w języku, a tylko od czasu do czasu bywam zadurzona w narracji.

Deklaracja Jeanette Winterson zawarta w zbiorze O sztuce. Eseje o ekstazie i zuchwalstwie być może wyjaśnia dlaczego, mimo że jej debiutancka powieść nie zrobiła na mnie większego wrażenia, to jednak zaintrygowała językiem. Nie mogłem zdecydować się, po którą z książek Winterson jeszcze sięgnąć, żeby mimo wszystko się nie rozczarować. Oczekiwania miałem rosnące. Aż zobaczyłem, że ma na swoim koncie zbiór esejów. Mam słabość  do krótkich form i to przeważyło. Czytaj dalej O sztuce. Eseje o ekstazie i zuchwalstwie

Podziel się

Zapach niewidzialnego

Przez długie lata w różnych okolicznościach przypominałem sobie opowiadanie publikowane w odcinkach w PRL-u w magazynie, którego nazwa zniknęła gdzieś w czeluściach mojej pamięci. To były wyłącznie hasła – sproszkowany żuk na potencję, Yasmina – główna bohaterka i różne przygody erotyczne tejże. To było wszystko. Kilka miesięcy przed wystartowaniem ze speculatio.pl po jakiejś kolejnej rozmowie na temat fascynacji młodzieńczych uparłem się, że wreszcie znajdę to czasopismo. Po głowie kołatały mi się Fakty i mity, ale to nie był ten trop. Po ładnych paru godzinach poszukiwań znalazłem. Tym magazynem były Fikcje i fakty, wydawane w połowie lat osiemdziesiątych. Ostatni raz swoje egzemplarze widziałem ze dwie dekady temu w piwnicy u rodziców. Prawdopodobnie poszły do pieca.

Czytaj dalej Zapach niewidzialnego

Podziel się

O tyranii

Ece Temelkuran (Turcja: obłęd i melancholia) podczas spotkania w ramach Big Book Festival powiedziała:

Brońcie swoich intelektualistów. Wszystko zaczyna się od odebrania autorytetu inteligencji. Robi się to w tak wyśmienity sposób, że aż chciałoby się dołączyć. W pewnym momencie populiści zaczynają mówić o starszych doświadczonych osobach, że są już passe, że właściwie zawsze byli przeceniani. Łatwo wtedy przyznać takim argumentom trochę racji. Czytaj dalej O tyranii

Podziel się

Nie tylko pomarańcze…

Przyszło mi do głowy, żeby po Fioletowym hibiskusie znaleźć jeszcze jakąś książkę, której tematem będzie wychowanie w rodzinie fanatyka religijnego. Z różnych zestawień wybrałem książkę Jeanette Winterson Nie tylko pomarańcze…. Mimo trudnego tematu zapowiadała się nieźle. Narratorem jest adoptowana córka anglikańskiej dewotki, która opowiada nam o swoim dzieciństwie i młodości. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że dorastająca już dziewczyna odkrywa w sobie skłonność ku Nienaturalnym Namiętnościom. Dla matki i jej środowiska jest to oczywiście grzech niewybaczalny. Kobiety nie powinny zakochiwać się w innych kobietach. Czytaj dalej Nie tylko pomarańcze…

Podziel się

speculatio – myślą rzeczy rozbieranie